Izabela Adámek
E-mail: iza@zwrot.cz
CZESKI CIESZYN / W sobotę 7 marca na Scenie Polskiej Teatru Cieszyńskiego odbyła się premiera spektaklu „Niewolnice z Pipidówki” na podstawie komedii Michała Bałuckiego. To kolejna realizacja utworu tego autora przygotowana w Czeskim Cieszynie przez reżysera Adama Srokę, z którym „Zwrot” rozmawiał o kulisach pracy nad przedstawieniem.
– „Niewolnice z Pipidówki” to jedna z późnych komedii Michała Bałuckiego. Samo przygotowanie tekstu do realizacji wymagało pracy, bo materiał źródłowy należało opracować i dostosować do potrzeb współczesnej sceny. Na szczęście bardzo dobrze się to udało – powiedział w rozmowie ze „Zwrotem” reżyser spektaklu Adam Sroka.
Jak wyjaśnił, tekst wymagał także skrótów. – Utwory sprzed ponad stu lat bywają z perspektywy współczesnego widza zbyt rozbudowane. Trzeba więc nadać im odpowiedni rytm i przygotować je do pracy z aktorami. Potem można już przejść do pierwszych prób. Te były bardzo przyjemne, bo część zespołu grała już kiedyś w spektaklu, który reżyserowałem. Bardzo lubię z nimi pracować – tłumaczył reżyser.
Praca nad spektaklem
Sroka podkreślił, że przygotowania do przedstawienia trwały około dwóch miesięcy. Prób nie było bardzo dużo, ponieważ Scena Polska regularnie wyjeżdża ze spektaklami i harmonogram trzeba było dostosować do innych zobowiązań zespołu. Ostatecznie udało się jednak doprowadzić pracę do końca i przywrócić scenie rzadziej wystawiany tekst Bałuckiego.
Od początku pracy nad spektaklem reżyser miał wyraźną wizję inscenizacji. – Chciałem dodać tym kobietom trochę szaleństwa i natchnienia. Nie chodzi o zmianę dla samej zmiany, ale o wydobycie z tej historii piękna i wartości, które dzisiaj prawie nie istnieją – zaznaczył Adam Sroka.
Komedie Bałuckiego cieszą się popularnością
To kolejna komedia Michała Bałuckiego przygotowana przez Adama Srokę w Czeskim Cieszynie. Reżyser zwraca uwagę, że utwory autora wciąż wracają na sceny, bo pozostają trafnym portretem relacji międzyludzkich i społecznych mechanizmów.
– Przychodźcie, bo nie ma w Polsce spektaklu o kobietach tak subtelnego i tak szalonego jak ten, który przygotowujemy. Oczywiście trochę żartuję, ale nie do końca. Zachęcam do obejrzenia przedstawienia, bo jest to spojrzenie na nasz świat oczami autora sprzed stu lat. Nie uwspółcześniamy tej sztuki, kostiumy i scenografia utrzymane są raczej w duchu teatru tradycyjnego, ale jej treści pozostają absolutnie współczesne – zachęca do obejrzenia spektaklu reżyser Adam Sroka.












