We wtorek mija 30 lat od pierwszego zwycięstwa Adama Małysza w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Szczęśliwe okazało się dla niego Oslo. Kolejne dwa konkursy wygrał w 1997 roku w Japonii, ale na następne triumfy musiał czekać cztery lata.

    W styczniu 2001 roku zwyciężył w konkursach w Innsbrucku i Bischofshofen, zapewniając sobie pierwsze miejsce w Turnieju Czterech Skoczni. Zaczęła się wtedy „Małyszomania”.

    Małyszomania

    Do 2011 roku, gdy zakończył karierę, wygrał łącznie 39 konkursów Pucharu Świata. Wywalczył cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej cyklu. Do tego doszły cztery medale olimpijskie – trzy srebrne i brązowy – oraz sześć z mistrzostw świata, w tym cztery złote.

    Mimo że od jego pierwszego zwycięstwa w Pucharze Świata 17 marca 1996 roku w Oslo minęły trzy dekady, to Małysz bardzo dobrze zapamiętał tamten dzień.

    – Przede wszystkim lubiłem stromy, krótki próg. Taki mi bardzo odpowiadał, zważywszy na moją dynamikę. Mocne odbicie i bardzo niska pozycja po wyjściu z progu. Warunki do skakania były wtedy dobre, a zwycięstwo mnie zaskoczyło, zwłaszcza w doborowej stawce. Na podium stanęli jeszcze Fin Janne Ahonen i Japończyk Masahiko Harada. Szósty był mój idol Jens Weissflog. Tego dnia Niemiec oficjalnie zakończył karierę, zaś Austriak Andreas Goldberger odbierał nagrodę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata – wspominał w rozmowie z PAP obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

    Bodziec do jeszcze cieższej pracy

    Czy tamten sukces zmienił jego życie?

    – „Sodowa” do głowy mi nie uderzyła. Zbierałem zewsząd gratulacje. Uwierzyłem, że mogę wygrywać z najlepszymi, miałem bodziec do jeszcze cięższej pracy. Wzrosło też zainteresowanie mediów i kibiców. W pozyskanie sponsorów zaangażował się słynny Edi Federer. Krótko mówiąc, zakotłowało się – odpowiedział.

    Małysz miał wtedy 18 lat, ale już nie był anonimowym skoczkiem. Miesiąc wcześniej w amerykańskim Iron Mountain po raz pierwszy stanął na podium PŚ, na drugim stopniu. Potem były jeszcze trzecia lokata w Lahti i druga w Falun, cztery dni przed konkursem w stolicy Norwegii. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął siódme miejsce.

    Na gorąco sukces Małysza w Oslo komentował, wsiadając na prom, trener kadry Pavel Mikeska.

    – Gratulacjom nie było końca. Opinia jest jednoznaczna. W gronie skoczków pojawił się groźny rywal. Wszyscy czekali, kiedy wreszcie wygra konkurs pucharowy. I stało się… Adam po pierwszej serii zajmował piąte miejsce. W drugiej uzyskał odległość 121,5 m – najdłuższy skok dnia. Adam jest nieco zmęczony, ale szczęśliwy. Spieszymy się do Zakopanego – przecież w najbliższy piątek rozpoczynają się mistrzostwa Polski…

    Król Holmenkollen

    Małysz wygrał w sumie pięć konkursów Pucharu Świata w Oslo (1996, 2001, 2003, 2006, 2007), najwięcej w historii. Za ten wyczyn został nagrodzony medalem Holmenkollen, a on sam został okrzyknięty „królem Holmenkollen”.

    Jesienią 2008 roku rozpoczęła się rozbiórka zabytkowej skoczni w Oslo, na której odnosił sukcesy. Na jej miejscu powstał nowy obiekt, otwarty w marcu 2010 roku, a Małysz w pierwszym konkursie PŚ na nim zajął drugie miejsce, ustępując Szwajcarowi Simonowi Ammannowi. (PAP)

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego