indi
E-mail: indi@zwrot.cz
KOŃCZYCE WIELKIE / Przy pałacu w Kończycach Wielkich stanął pomnik polskiego króla Jana III Sobieskiego upamiętniający zwycięstwo dowodzonych przez niego wojsk w tzw. odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku. Monument odsłonięto w niedzielę 4 stycznia.
Wydarzenie było lekcją historii i przypomnieniem chwały polskich bohaterów. Opisywane podczas uroczystości wydarzenia sprzed prawie 350 lat z pewnością o wiele lepiej zapadną w pamięć licznie uczestniczących w wydarzeniu mieszkańców regionu, aniżeli szkolne podręczniki i naukowe opracowania.
Skomplikowane dzieje pomnika
Historia samego pomnika jest skomplikowana. Projektantem jest Czesław Dźwigaj, polski artysta rzeźbiarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Monument przedstawiający polskiego króla w towarzystwie legendarnej polskiej formacji wojskowej, jaką była husaria, odlano w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych.
Jak wyjaśnia Piotr Zapart, przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Jana III Sobieskiego w Wiedniu miejscem, gdzie pomnik planowano ustawić, był wiedeński Kahlenberg. Z tą myślą i po wstępnych uzgodnieniach z włodarzami Wiednia pomnik został zaprojektowany i wykonany. W tzw. międzyczasie zmieniły się jednak władze Wiednia i te nowe pomnika nie chcą.
Biskup Piotr Greger podczas poprzedzającej odsłonięcie pomnika mszy świętej w homilii mówił o znaczeniu zwycięstwa pod Wiedniem dla dalszych dziejów całej Europy. Przypomniał, że połączone siły polsko-cesarsko-niemieckie pokonując armię Imperium Osmańskiego dowodzoną przez Kara Mustafę, zatrzymały tym samym ekspansję turecką, a obrona Wiednia pozostaje jednym z kluczowych momentów w dziejach Europy.
Jak dotychczas upamiętnione jest zwycięstwo Sobieskiego podczas obrony oblężonego Wiednia
Sobieski i zwycięstwo dowodzonych przez niego wojsk podczas obrony oblężonego Wiednia w 1683 roku upamiętniono dotychczas na ścianie kościoła św. Józefa na Kahlenbergu, gdzie wmurowana jest tablica pamiątkowa wmurowana tam w 200. rocznicę odsieczy wiedeńskiej, czyli w roku 1883. Jak podaje strona internetowa Pałacu Wilamowskiego, czyli muzeum urządzonego w letniej rezydencji króla: Kamienna tablica znajduje się nad głównym wejściem do kościoła na Kahlenbergu. Niemiecki napis w tłumaczeniu polskim oznacza: Z tego wzgórza rankiem, 12 września 1683 r. Jan III Sobieski, król polski, cesarski generał porucznik książę Karol V Lotaryński, książęta Jan Jerzy III saski, Maksymilian Bawarski i Jerzy Fryderyk von Waldeck, margrabiowie bawarscy Herman i Ludwik Wilhelm von Baden i inni dowódcy wojsk cesarza Leopolda I wyruszyli do walki z potęgą turecką dla oswobodzenia ciężko zagrożonego przez 61 dni Wiednia. Z wdzięcznym wspomnieniem sławnego zwycięstwa miasto Wiedeń, 12 września 1883.
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie podaje także, że polski dowódca w Wiedniu upamiętniony został poprzez nadanie nazw ulicy i placu. „W 9. dzielnicy Wiednia, w 2. połowie XIX wieku władze miasta nazwały niewielką uliczkę i przyległy do niej plac imieniem Jana Sobieskiego. Znajdują się one w miejscu, w którym do miasta po zwycięskiej bitwie uroczyście wjechał król Jan III, witany okrzykami (według relacji samego władcy): Ach, Unzer Brawe Kenik! (Ach, nasz dzielny król).” – czytamy na stronach Muzeum.
Temat szeroko opracowała Ewa Cwanek-Florek a jej artykuł na ten temat z publikacji „Roczniki Humanistyczne; Tom LVI, zeszyt 2 – 2008” dostępny jest w internecie tutaj.
Uroczyste odsłonięcie
Pomnik odsłonięto bardzo uroczyście. Wpierw w samo południe w pobliskiej kaplicy Bożej Opatrzności odprawiono mszę świętą. Następnie udano się pod pomnik. Zarówno w kaplicy, jak i podczas uroczystości była asysta honorowa Wojska Polskiego, poczty sztandarowe, harcerze, rekonstruktorzy historyczni w strojach z epok, jaki rekonstruują. Oczywiście nie mogło zabraknąć polskiej szlachty z epoki króla Jana III Sobieskiego.
Wydarzenie zaszczyciło wielu gości. Nie mogło oczywiście zabraknąć Piotra Zaparta, przewodniczącego Komitetu Budowy Pomnika Jana III Sobieskiego w Wiedniu. Byli obecni oraz dawni parlamentarzyści, duchowni wyższych szczebli kościelnej hierarchii z biskupem bielsko-żywieckim Piotrem Gregerem, który wcześniej celebrował mszę świętą, władze powiatowe z Beatą Macurą na czele, samorządowcy z okolicznych gmin.
Zbigniew Gretka, ambasador generalny ds. religijnych Międzynarodowej Komisji Praw Człowieka przybył do Kończyc wprost z Rzymu, gdzie kilka dni wcześniej był na audiencji u papieża. Nawiązując do problemów z ustawieniem pomnika w Wiedniu, podkreślał, że zamierza, prowadząc rozmowy dyplomatyczne, doprowadzić do ustawienia pomnika w pierwotnie przewidzianym miejscu. Tłumnie przybyli mieszkańcy regionu.
Organizatorami przedsięwzięcia była Fundacja im. Dobrej Pani oraz właściciele zamku w Kończycach Wielkich.
Co Kończyce Wielkie na Śląsku Cieszyńskim mają wspólnego z polskim królem Janem III Sobieskim i odsieczą wiedeńską?
A skąd w ogóle pomysł, by pomnik upamiętniający zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem stanął w Kończycach Wielkich? Uroczystości były również doskonałą okazją ku temu, by wyjaśnić to zagadnienie.
Otóż w drodze pod Wiedeń w 1683 roku część polskiego wojska pod dowództwem Mikołaja Hieronima Sieniawskiego przechodziła przez Śląsk Cieszyński. Według miejscowego przekazu oddziały te zatrzymały się na kilka dni w kończyckim majątku należącym do hrabiego Jerzego Fryderka Wilczka.
Wydarzenie z misją
Marcin Lipski, właściciel pałacu w Kończycach, który był inicjatorem ustawienia „wędrownego” pomnika przed swą posiadłością wyjaśnia, że huczne odsłonięcie to wydarzenie z misją. — Mam nadzieję, że to wydarzenie przyczyni się do tego, że ten pomnik w końcu dojedzie do Wiednia i stanie tam na polu bitwy, gdzie jest miejsce pomnika króla, który zwyciężył w tej bitwie — stwierdza Lipski.
O tym, że pomnik ostatecznie powinien stanąć w miejscu, w którym rozegrała się zwycięska bitwa wojsk dowodzonych przez polskiego króla, mówili tak inicjatorzy powstania pomnika, jak i ustawienia go na najbliższe trzy miesiące w Kończycach. Jakie będą losy monumentu w odleglejszej przyszłości nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że do końca marca będzie on cieszył oczy odwiedzających Kończyce, a następnie pojedzie do Krakowa.
(indi)







































































