Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Niedzielne (14 września) popołudnie przyniosło bardzo emocjonujące – nawet do ostatnich sekund – spotkanie w Werk Arenie. Ekipa spod Jaworowego mierzyła się z Białymi Tygrysami Liberec i mimo prowadzenia gości w ostatniej tercji, gospodarzom udało się wyrwać zwycięstwo! Smoczą drużynę jak zwykle licznie wspierali kibice, których tradycyjnie „złapaliśmy” w naszym fotoreportażu.
Decydująca była końcówka
Stalownicy przystępowali do spotkania po przegranej w piątek (12 września) w Pradze ze Spartą 5:2 i wygranej w środę (10 września) u siebie z Ołomuńcem aż 8:2 – o tym meczu pisaliśmy tutaj. Liberec również po dwóch pierwszych meczach sezonów miał na koncie jedno zwycięstwo i jedną porażkę – tryumfował z aktualnym wicemistrzem Czech, Dynamem Pardubice 4:2 i na inaugurację przegrał z Pilznem 1:3. Zapowiadało się więc emocjonujące starcie.
W tytule napisaliśmy o „thrillerze”, ale z pewnością nie był to horror jak u Hitchcocka, rozpoczynający się trzęsieniem ziemi i powolnym wzrostem napięcia. Wręcz przeciwnie – pierwsza tercja była dość bezbarwnym widowiskiem. Zamiast goli, sypały się indywidualne kary – dwie indywidualne otrzymali gospodarze, a aż cztery goście. Stalownicy przez końcówkę pierwszej i początek drugiej tercji grali nawet w przewadze 5 na 3, ale brakowało im skuteczności.
Przełamanie przyszło dopiero po blisko pół godzinie gry – Daniel Kurovský wypatrzył blisko bramki Marka Daňo, który z impetem przymierzył pod poprzeczkę i było 1:0! Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Na dwie minuty na ławkę kar trafił Marian Adamek za zahaczania przeciwnika i grę w przewadze wykorzystały Białe Tygrysy – z gola cieszył się Radan Lenc. Takim też wynikiem zakończyła się druga tercja.
Ostatnia część meczu toczyła się już w dobrym tempie, a hokeiści obu ekip grali ostrożnie – żadna z nich nie grała ani razu w przewadze. W połowie tercji to jednak Liberec objął prowadzenie – akcję Aubrechta wykończył Radan Lenc i wydawało się, że goście mają wszystko, by z Trzyńca wrócić z trzema punktami. Jednak nie na długo! 8 ostatnich minut meczu przyniosło bowiem aż trzy trafienia dla Stalowników – najpierw wyrównał Martin Marinčin strzałem z koła wznowień, na prowadzenie wyprowadził Richard Nedomlel, a dzieła dokończył – na cztery sekundy przed końcem – Daniel Kurovsky trafieniem do pustej bramki!
„Pokazaliśmy siłę”
Po meczu zadowolenia nie krył jeden z najnowszych nabytków Stalowników, Oscar Flynn. – To był bardzo trudny mecz. Cieszę się, że pokazaliśmy siłę i udało się odwrócić jego losy. Przez chwilę wydawało się, że to Liberec ma większą kontrolę, ale dopięliśmy swego – mówił atakujący, cytowany przez klubowe media.
Dla Flynna był to o tyle wyjątkowy mecz, że grał przeciwko swoim byłym kolegom – to właśnie z drużyny Białych Tygrysów przeniósł się pod Jaworowy. – Nie przeżywam specjalnie takich spotkań. Oczywiście fajnie jest zobaczyć znów chłopaków, a tym bardziej ich pokonać, ale jakoś nie przywiązuję się do tego – zaznaczał.
Przed Stalownikami teraz wyjazd do Mladej Bolesław, gdzie zagrają we wtorek 16 września. Do Werk Areny wrócą w piątek, 19 września, a ich rywalami będzie Skoda Pilzno.
HC Oceláři Trzyniec – Białe Tygrysy Liberec 4:2 (0:0, 1:1, 3:1)
Bramki i asysty: 28. Daňo (Kurovský), 54. Marinčin (M. Kovařčík, Cienciala), 56. Nedomlel (J. Galvas, Hudáček), 60. Kurovský – 33. Lenc (O. Procházka, R. Šimek), 51. Lenc (Aubrecht, A. Najman). Sędziowie: Hribik, Kika – J. Frodl, Zíka. Kary: 3:5. Wykorzystane przewagi: 0:1. Gra w osłabieniu: 0:0. Widzów: 4 907. Strzały celne: 22:24. Strzały niecelne: 17:4. Zablokowane strzały: 10:13. Uderzenia (hity): 7:9. Wznowienia: 27:34. Przebieg meczu: 1:0, 1:2, 4:2.
HC Oceláři Trzyniec: Mazanec – Adámek, Marinčin, Kundrátek, D. Musil, Jank, J. Galvas, Nedomlel – M. Růžička, Nestrašil, Flynn – Kurovský, Hudáček, Daňo – Cienciala, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Hrehorčák, Roman, Vrána – Dravecký.
Białe Tygrysy Liberec: Kváča – Zeman, R. Šimek, Aubrecht, Zile, Ivan, Ahac, Šedivý – O. Procházka, A. Najman, Lenc – Sandberg, Weatherby, Pytlík – Faško-Rudáš, A. Musil, Pérez – Zachar, F. Jansa, Ryšavý.





























