Piąta kolejka 3. ligi morawsko-śląskiej przyniosła pojedynek derbowy między FK Trzyniec a rezerwami MFK Karwina. Faworytem tego starcia byli zdecydowanie gospodarze, którzy w czterech wcześniejszych meczach odnieśli dwa zwycięstwa i dwa remisy i zajmowali czwarte miejsce w tabeli. Przyjezdnym nie udało się ani razu punktować i zajmowali ostatnie miejsce w lidze. Trzyniec, mimo braku skuteczności w pierwszej połowie, ostatecznie wywiązał się z roli faworyta i wygrał 2:0.

    W pierwszej połowie mało okazji i niebezpieczna sytuacja

    Mimo wczesnej godziny – mecz rozgrywany był od 10:15 w sobotę (30 sierpnia), na stadion w Trzyńcu przyszło 320 widzów i głośno dopingowali drużynę gospodarzy przez cały mecz. Pierwsza połowa jednak nie przyniosła zbyt wielu emocji. Trzyniec, który przeważał, nie był dokładny pod polem karnym rywali. Piłkarze z Karwiny kilkukrotnie próbowali kontrować, ale z równie kiepskim skutkiem.

    Bardzo groźna sytuacja miała miejsce w 24 minucie meczu. Na murawę, bez kontaktu z rywalem, osunął się Martins Egwu. Obrońca Karwiny przez kilka chwil w ogóle się nie ruszał, na stadionie zapanowała dojmująca cisza, ale na szczęście po interwencji medyków piłkarz odzyskał przytomność i został zniesiony z boiska na noszach, przy brawach z trybun. Później do szpitala odwiozła go karetka.

    Nietrafiony karny, ale gospodarze dopięli swego

    W drugą połowę lepiej weszli piłkarze z Trzyńca, którzy już w 49 minucie mieli rzut rożny, po którym faulowany był w polu karnym był Lukáš Cienciala. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki, którą świetnie wybronił Ondřej Schovanec. Wprawdzie dobitka Vojtěcha Braka była skuteczna, ale sędzia dopatrzył się przewinienia i gola nie uznał.

    Gospodarze jednak nie odpuszczali, chwilę później dogodną okazję miał Dedič, ale Schovanec stał na posterunku. Bezradny jednak był w 64. minucie, gdy po rzucie rożnym na dalszym słupku świetnie odnalazł się Brak i posłał piłkę do siatki ku uciesze swoich kibiców! Piłkarze trenera Hejduška poszli za ciosem, zaczęli napierać na bramkę rywali i nie minęło kilka minut, jak podwyższyli prowadzenie. Z gola cieszył się niezawodny ostatnio Stanley Charles, który wykorzystał błąd rywali i płaskim strzałem posłał piłkę obok interweniującego golkipera.

    Druga bramka nieco uspokoiła tempo gry, chociaż gospodarze mogli jeszcze podwyższyć wynik – w 80. minucie szybką kontrę wyprowadził Dedič, zagrał na wolne pole do Omasty, ale dobrym wyjściem wykazał się Schovanec, który zablokował strzał. Niedługo później znów musiał ratować swój zespół, gdy instynktownie wybronił strzał Chidery. Wynik meczu nie zmienił się do końca meczu i zasłużone 3 punkty inkasują piłkarze z Trzyńca.

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego