Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Miniony weekend przyniósł historyczne rozstrzygnięcia w czeskiej Chance Lidze. MFK Karwina po raz pierwszy w historii została samodzielnym liderem najwyższej klasy rozgrywkowej – po dwóch kolejkach ma komplet punktów i bilans bramkowy 4:1. W sobotę (26 lipca) pokonała na wyjeździe Hradec Kralowe, z kolei Banik Ostrawa swojego meczu… nie dokończył.
Karwina wygrywa w Hradcu pierwszy raz od 9 lat
To nie był łatwy mecz dla zawodników trenera Martina Hysky’ego. W pierwszych trzydziestu minutach dużo groźniejsi byli piłkarze Hradca Kralowe – dobre okazje mieli Sojka czy Van Buren, którego próbę kapitalnie wybronił Neuman – ale to Karwina jako pierwsza objęła prowadzenie. W 34 minucie Fleišman dośrodkował do Šiguta, ten przedłużył głową do Abdallaha Gniga, a Senegalczyk trafił do bramki z 5. metra!
Hradec wyrównał jednak pięć minut później – świetną indywidualną akcją popisał się Adam Vlkanova. Wynik do przerwy się nie zmienił.
W drugą połowę dużo lepiej weszła Karwina – przez dwadzieścia minut praktycznie nie wypuszczała rywali z własnej połowy. Przewaga, a wręcz dominacja nie przełożyła się jednak na bramki – swoje okazje mieli Gning, Samko czy Singhateh, ale zabrakło im skuteczności. Ta pojawiła się jednak w samej końcówce! W 88. minucie goście mieli rzut wolny z około 18. metra. Do piłki podszedł Rok Štorman, przymierzył i piłka wpadła do siatki! Słoweniec strzelił w ten sposób swojego pierwszego gola w biało-zielonych barwach, dając MFK pierwsze zwycięstwo w Hradcu Kralowe od 2016 roku. I pozycję lidera w tabeli!
– Widziałem taką Karwinę, jaką chcę za każdym razem oglądać! Kontrolowaliśmy ten mecz pod każdym względem. Udały się nam również zmiany, w drugiej połowie dominowaliśmy i byłoby strasznie szkoda, gdyby się nie udało wygrać. Rok Štorman pokazał jednak jedną ze swoich największych zalet – technikę strzału. Wielkie brawa dla całej drużyny – mówił po meczu trener Martin Hysky.
Banik prowadził, ale mecz przerwała ulewa
Po ligowej porażce z Bohemians Praga sprzed tygodnia, ostrawski Banik chciał się zrehabilitować i w drugiej kolejce podejmował FK Teplice. Trener Pavel Hapal wystawił mocno rezerwowy skład – liderów oszczędził przed rewanżowym starciem z Legią Warszawa w eliminacjach Ligi Europy, które już w czwartek (31 lipca) – ale początkowo dawali radę. Gospodarze objęli prowadzenie w 23. minucie za sprawą trafienia Davida Lischki, ale chwilę później sędzia… zaprosił piłkarzy do szatni. Powodem była pogarszająca się ulewa. Mecz ostatecznie przerwano, zostanie dograny w innym – nieznanym jeszcze – terminie.
O spotkaniu szeroko pisaliśmy w tym artykule:
Tabela Chance Ligi prezentuje się następująco:




