Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
30 czerwca kończy się półroczny okres polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. 1 lipca z kolei Polska obejmie roczne rotacyjne przewodnictwo w Radzie Państw Morza Bałtyckiego, która zrzesza 10 państw oraz Komisję Europejską.
Historia RPMB sięga początków lat 90.
Rada Państw Morza Bałtyckiego powołana została w marcu 1992 roku z inicjatywy rządów Niemiec i Danii. Była to odpowiedź na zmiany geopolityczne w regionie Morza Bałtyckiego po zakończeniu Zimnej Wojny. Jak wyjaśnia polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, to forum, którego priorytetami są tożsamość regionalna, bezpieczeństwo i zrównoważenie.
W skład Rady wchodzi dziesięć państw: Norwegia, Szwecja, Finlandia, Dania, Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Niemcy i Islandia, a także Komisja Europejska. Status obserwatora przy organizacji mają Ukraina, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Holandia, Słowacja, Rumunia, Hiszpania oraz Węgry. Warto dodać, że do 2022 roku członkiem Rady była także Rosja, ale najpierw została zawieszona (po ataku na Ukrainę), a następnie sama wystąpiła.
Polskimi priorytetami ochrona infrastruktury krytycznej i zwalczanie floty cieni
Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP planuje na forum Rady podjąć dialog dotyczący aktualnej sytuacji geopolitycznej na świecie. Resort wskazał też pewne priorytety:
„Zamierzamy wykorzystać możliwości zintensyfikowania dialogu politycznego w ramach RPMB w takich kwestiach jak ochrona infrastruktury krytycznej Morza Bałtyckiego i zwalczanie floty cieni, ale także w bieżących tematach z agendy bezpieczeństwa (m.in. wojna na Ukrainie, zagrożenia ze strony Rosji)”
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie prasowym.
Symboliczne przekazanie przewodnictwa w Radzie odbyło się po ostatnim posiedzeniu Komisji ds. Zagranicznych UE, które kończyło polską prezydencję w Radzie. Z ministrem Radosławem Sikorskim spotkał się szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna.




