Królewiec jest czeski! Ostatnia misja „Trzyńca” – zwrot.cz

Gdy o 4:03 na radarze morskich służb z terenu obwodu królewieckiego pojawił się pewien statek handlowy, rosyjskie wojsko zbagatelizowało go – wojskowi uznali, że pewnie zabłądził i za chwilę zawróci. Kilka minut później na morzu w pobliżu Królewca rozpętało się istne piekło! Za tym chaosem stała… pewna dobrze znana Zaolziakom jednostka.

„Trzyniec” nie wróci do domu

To operacja, która była trzymana w ścisłej tajemnicy przez ostatnie miesiące. W październiku ubiegłego roku prezydent Petr Pavel podpisał zarządzenie o powołaniu Czeskiej Żeglugi Morskiej, która jest spadkobierczynią Czechosłowackiej Żeglugi Morskiej – swego czasu drugiej co do wielkości na świecie, biorąc pod uwagę kraje śródlądowe. W skład floty wszedł między innymi dawny statek „Trzyniec”, który przez ostatnie lata pełnił funkcję pływającego magazynu w porcie w Rotterdamie. Należący do holenderskiej spółki statek wykupiły czeskie władze państwowe za kwotę miliarda koron.

Jaki był cel tych działań? Czeskie służby wywiadowcze zdobyły informacje, że obwód królewiecki kontrolowany przez Federację Rosyjską jest praktycznie nieuzbrojony. Blisko 90% uzbrojenia oraz armii rosyjskiej zostało przekierowanych na front w Ukrainie, a Moskwa niejako zapomniała o swoim terytorium zależnym przy granicy z Polską. Nadarzyła się więc okazja, by Republika Czeska przestała być państwem bez dostępu do morza.

Czeska Żegluga Morska musiała mieć jednak swoją flotę. Poszukiwania odpowiednich statków, które mogły wejść w posiadanie wojsk morskich, trwały kilka miesięcy. Jednostką, której pozyskanie było kluczowe, został właśnie „Trzyniec” – zwodowany w 1975 roku w Szczecinie statek, którego części powstawały w mieście pod Jaworowym. Miał zostać zezłomowany, ale w tym momencie do akcji wkroczył prezydent Pavel. Oznacza to jednak, że miasto Trzyniec nie będzie mogło powitać „swojego” statku.

Nad ranem rozpętało się piekło

To miał być zwykły i spokojny poranek. Dziś rano rosyjskie służby z obwodu królewieckiego zauważyły na radarach statek handlowy. Trudno go było uznać za jakiekolwiek zagrożenie, dlatego wysłano sygnał z prośbą o zawrócenie z terenu wód terytorialnych Federacji Rosyjskiej.

Tymczasem nie był to żaden statek handlowy, a prawdziwy okręt wojskowy! „Trzyniec” przez ostatnie miesiące był potajemnie modernizowany i wyposażany w najnowocześniejsze uzbrojenie i systemy rakietowe. Rekrutowano także 70-osobową załogę, w skład której weszło trzech marynarzy służących na statku jeszcze pod koniec lat 90. – Poczuliśmy się w końcu potrzebni. To misja, której nie mogliśmy odmówić – powiedział nam kilka dni temu Jiří, pochodzący z Trzyńca jeden z morskich żołnierzy.

„Trzyniec” płynął pod Królewiec z Rotterdamu – tego samego Rotterdamu, w którym miał zostać rozebrany na części. Okręt dziś kilka minut po czwartej nad ranem przeprowadził błyskawiczny atak na strategiczne punkty wojskowe na terenie obwodu królewieckiego, siejąc chaos w szeregach wroga! Służby wojskowe Kremla wpadły w panikę i zaczęły się wycofywać, a także uciekać drogą powietrzną do Rosji!

Czeski blitzkrieg. Gorzki smak tryumfu

Punktualnie o 8:00 rano w Królewcu zawisła flaga Republiki Czeskiej! Atak „Trzyńca” kompletnie zaskoczył wojsko rosyjskie, które nie potrafiło odeprzeć zmasowanego ostrzału ze strony dawnego statku handlowego. Wywalczenie dostępu do morza okupiono niestety zatonięciem okrętu.

Jednostkę trafiła jedna z wystrzelonych rosyjskich rakiet. Ultranowoczesne systemy ratunkowe okrętu zareagowały odpowiednio i załoga się uratowała, ale „Trzyniec” zaczął tonąć. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, uszkodzony został kadłub na rufie jednostki – prace przy modernizacji toczone były w zbyt szybkim tempie, które zaważyło na jakości.

– Nie tak to sobie wyobrażaliśmy, ale ostatecznie „Trzyniec” zrobił dla Czech więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać – powiedziała „Zwrotowi” Věra Palkovská, prezydentka miasta.

Po ataku – nazywanym przez czeskie władze „specjalną morską operacją wojskową” – służby formalnie zgłosiły roszczenia do Obwodu Królewieckiego i rozpoczęły negocjacje na arenie międzynarodowej. Kreml wydał póki co krótkie oświadczenie, w którym podkreśla, że „wrogie działania jednostki pływającej, określanej jako „Trzyniec”, były aktem desperacji i nie miały żadnego wpływu na strategiczne bezpieczeństwo Federacji Rosyjskiej”. Warto dodać, że ogień unoszący się nad Królewcem widać nawet z Polski.

Komentarze



CZYTAJ RÓWNIEŻ



 

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA NA ZAOLZIU
W TWOJEJ SKRZYNCE!

 

DZIĘKUJEMY!

Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego