Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
WARSZAWA / Marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz wiceministra spraw zagranicznych Henryka Mościcka-Dendys na konferencji prasowej przedstawiły stan przygotowań do zbliżających się wyborów prezydenckich. Pierwsza tura została zaplanowana na 18 maja i według szacunków służb zagranicznych, może w niej wziąć udział nawet milion Polaków przebywających poza granicami państwa.
Bez głosowania korespondecyjnego, ale z rekordową liczbą komisji
– Zbliżają się bardzo ważne wybory, a Polacy i Polonia wielokrotnie pokazywali, że chcą brać udział w tym wydarzeniu, chcą głosować – zaznaczała na wstępie Kidawa-Błońska. – Niestety nie udało się wprowadzić głosowania korespondencyjnego, o które Polacy i Polonia ubiegali się od lat. Podjętej ustawy nie podpisał pan prezydent – dodała. Marszałkini wspomniała jednak, że MSZ przygotowało specjalną mapę drogową, ułatwiającą dotarcie do lokali wyborczych w różnych krajach.
Kidawa-Błońska mówiła, że w ostatnich wyborach parlamentarnych wzięło udział ponad 600 tysięcy Polaków przebywających – stale lub czasowo – poza granicami kraju. – Utworzono ponad 400 komisji wyborczych i otrzymaliśmy wtedy wiele sygnałów, że było ich za mało, że obejmowały bardzo duże rejony i pracujący w komisjach mieli mnóstwo pracy. Dlatego dziękuję również ministerstwu, bo tym razem będzie tych komisji 504, a nawet być może kilka więcej. Zależy nam, by wszyscy, którzy wyjeżdżają za granicę, mieszkają za granicą, wzięli w tych wyborach udział – zaznaczała polityczka.
Wybory prezydenckie zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Nie inaczej będzie tym razem
Henryka Mościcka-Dendys mówiła z kolei, że wybory prezydenckie od lat są najpopularniejszymi dla Polaków mieszkających poza granicami kraju i Polonii. Nie inaczej będzie tym razem.
– W tej chwili nasi konsulowie szacują, że głosować będzie chciało od 700 tysięcy do nawet miliona osób poza granicami Polski. Po raz pierwszy zaoferujemy też możliwość głosowania w tych wszystkich miejscach, do których Polacy udają się na wypoczynek. Jesteśmy w kontakcie z touroperatorami, by można było głosować na przykład na Teneryfie, Egipcie, a nawet Dominikanie – wyjaśniała.
Całą konferencję prasową można obejrzeć poniżej:



