Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
NYDEK / Mimo kapryśnej jesiennej aury, mieszkańcy Nydku oraz przyjezdni nie zrezygnowali z udziału w corocznym Kiermaszu Jesiennym, który odbył się w niedzielę na rynku w centrum gminy. Każdy, kto zdecydował się przyjść, na pewno nie żałował, bo panująca serdeczna atmosfera i atrakcje wynagradzały kaprysy pogody.
Stoiska i atrakcje
Od samego rana na rynku rozstawiono bogate stoiska pełne pysznych przysmaków, rękodzieła oraz różnorodnych atrakcji dla całej rodziny. Karuzele, kolorowe balony, i jarmarczne zabawy przyciągały najmłodszych, podczas gdy dorośli mogli zasmakować tradycyjnych potraw.
– Pogoda może nie jest idealna, ale przynajmniej nie pada. Dzieciaki świetnie się bawią, to najważniejsze – mówiła z uśmiechem rodzina z Nydku.
Ciepłe przyjęcie w Domu PZKO
Odwiedzający, którzy szukali schronienia przed chłodem, mogli udać się do pobliskiego Domu PZKO, gdzie serwowano tradycyjne placki na blaszi czy bachora. Odwiedzający mieli również okazję obejrzeć wystawę zdjęć René Kajfoša, pochodzącego z Nydku. Była to doskonała okazja, by z jednej strony zapoznać się z twórczością miejscowego artysty, a z drugiej zaspokoić apetyt na tradycyjne dania.
Kiermasz jako symbol jesieni w Nydku
Kiermasz Jesienny w Nydku to nie tylko okazja do zakupów i rozrywki, ale przede wszystkim podtrzymanie tradycji i integracja społeczności. Co roku to wydarzenie przyciąga mieszkańców i turystów.
Dla wielu uczestników kiermasz jest stałym punktem jesiennego kalendarza. Pomimo zmiennej pogody, wspólna zabawa, pyszne jedzenie i serdeczna atmosfera sprawiają, że z roku na rok wydarzenie cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem.


































