Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
JABŁONKÓW / W czwartek 29 lutego w Jabłonkowskim Centrum Kultury i Informacji w ramach Polskich Czwartków, organizowanych przez Centrum Polskie Kongresu Polaków w RC, odbyło się spotkanie z autorką Lutyńskiego tanga Otylią Tobołą.
Lutyńskie tango to książka, która przenosi czytelników w głąb dramatycznych wydarzeń drugiej wojny światowej, opowiadanych przez autentycznych świadków historii. Książka, napisana przez Otylię Tobołę, jest połączeniem reportażu i literatury, przybliżając czytelnikom autentyczne wspomnienia ludzi, którzy przeżyli tamte czasy.
Spotkanie prowadziła autorka książki
Spotkanie i prowadziła autorka, która na samym początku wytłumaczyła, skąd wziął się pomysł napisania książki Lutyńskie tango.
– Całe swoje zawodowe życie pracowałam w radiu, w ramach swej pracy miałam możliwość spotykać się z ciekawymi ludźmi, nagrywać ich wspomnienia. Najbardziej interesowały mnie sprawy wojenne, ponieważ obywatele Śląska Cieszyńskiego podczas okupacji przeżywali naprawdę dramatyczne chwile. Zaczęłam te przeżycia nagrywać. W tym czasie nie było internetu, nie było możliwości ich powtórnego odtworzenia, więc zaczęłam je pisać do gazet. Później namówił mnie Mečisláv Borák, czeski historyk, bym wszystkie reportaże wydała jako jedną całość – wyjaśniła Otylia Toboła.
Z dbałością o szczegóły
Otylia Toboła przyznała, że losy niektórych postaci były bardzo dramatyczne, że trzeba było wiele czasu, aby je szczegółowo poznać. Wspominała, że Janka Lachetę z Mostów koło Jabłonkowa musiała odwiedzić wielokrotnie, ponieważ jego niesamowite życie nie dało się ogarnąć w jeden czy dwa popołudnia.
Zdradziła, że w opowieści Partyzancka opowieść z happy endem korzystała z materiałów Karola Piegzy, który zaraz po wojnie spisywał przeżycia partyzantów. Słuchacze mieli okazję wysłuchać nagrania wspomnień Hanki Sikory, która mieszkała na Kurajce. Dzięki takim opowieściom możemy lepiej zrozumieć historię i docenić odwagę i poświęcenie ludzi, którzy walczyli o wolność w tych ciężkich czasach.
Tytuł Lutyńskie tango
Autorka zdradziła też zgromadzonym, skąd zaczerpnęła tytuł swojej książki. Inspiracją była piosenka, którą w czasie wojny nagrał w Pradze Władysław Opioła, student konserwatorium w Ostrawie, ukrywający się tam przed gestapo. W liście do swojej matki w Lutyni wyraził życzenie, aby mógł ją zagrać w radiu, aby mama mogła ją usłyszeć.
W 1980 roku udało się częściowo spełnić to życzenie – piosenkę zaśpiewał Jarosław Kornas, solista Zespołu Pieśni i Tańca Górnik. Niestety matka Władysława Opioła nie mogła już jej usłyszeć, ponieważ zmarła wcześniej.
Promocja czeskiej wersji
Otylia Toboła podkreśliła istotność wydania czeskiej wersji tego dzieła. Dzięki niej jeszcze szersze grono czytelników może poznać historię Zaolzia. To wydanie, z dodatkowymi rozdziałami, jeszcze bardziej pogłębia opowieść o dramatycznych losach ludzi w tamtych czasach. Na spotkaniu fragmenty książki czytane były po czesku. Tłumaczem, który podjął się opracowania czeskojęzycznej wersji książki, jest Jan Faber, który na stałe mieszka w Luksemburgu, ale pochodzi z Wierzniowic, zna więc doskonale zaolziańskie realia oraz historię tego regionu.
Podziękowania dla autorki
Na zakończenie słuchacze mieli okazję podzielić się historiami swoich przodków z czasów okupacji. Uczestnicy wyrazili swoją wdzięczność wobec autorki, podkreślając, jak ważne jest utrwalanie tych historii dla przyszłych pokoleń.











Komentarze