Czytaj nas! Codziennie nowe informacje!

    Lato w pełni więc możemy przypomnieć pewną historię, której efekt na stałe zagościł w naszej kulturze. Otóż 5 czerwca 1946 r., na jednym z publicznych basenów Paryża wybuchł skandal. Pojawiła się kobieta, która pokazała więcej, niż przewidywały jakiekolwiek obyczajowe (europejskie) normy. Kostium, w który była odziana, odsłaniał pępek, biodra, pachwiny, pośladki. Tak narodziło się bikini.

    Do uszycia bikini wykorzystano podobno 194 cm kw. tkaniny. Wydaje się to niemożliwe, bo nawet kartka szkolnego zeszytu ma większą powierzchnię. Bikini odsłaniało dużo, a nawet bardzo dużo, według jednej z opinii „ujawniało wszystkie sekrety dziewczyny z wyjątkiem nazwiska panieńskiego jej matki”.

    Strój był na tyle odważny, że na jego zaprezentowanie nie zgodziła się żadna zawodowa modelka – nawet w Paryżu, stolicy mody. Jego wynalazca – inżynier automobilowy Louis Réard – musiał zatrudnić pannę Micheline Bernardini – striptizerkę, czy, jak to wówczas określano, tancerkę wodewilową.

    Bikini w swoim oryginalnym kształcie nie odniosło sukcesu. Kobiety po prostu nie odważyły się nosić takiego kostiumu. Na zmianę trzeba było jeszcze trochę poczekać.

    W Polsce tuż po wojnie panowałą jeszcze moda przedwojenna. Różnież na plażach. A jaka ona była w czasie II Rzeczpospolitej?

    PRZEDWOJENNE ZWYCZAJE

    Okres międzywojenny to czas, kiedy uprawianie sportu i rekreacji przez kobiety stało się w pełni akceptowalne społecznie, a nawet modne i zalecane przez lekarzy. Szczupła sylwetka, zdrowie oraz piękna opalenizna stały się ważnymi atrybutami nowoczesnej kobiety. Sprzyjały temu wakacje – zwłaszcza letnie.

    W lecie ulubioną rozrywką były kąpiele w morzu, jeziorach i rzekach oraz opalanie się. Była to całkowicie demokratyczna rozrywka, dostępna dla wszystkich. Jeśli kogoś nie było stać na wyjazd na prawdziwe wczasy, zawsze mógł odpoczywać na obleganych miejskich plażach, np. na Poniatówce w Warszawie.

    „Przegląd Mody” z lata 1931 roku, zapewniał, że aby plażować, wystarczył krem do opalania i… kąpielowy „trykotaż”.

    „Trykotaż” zawdzięczał swą nazwę temu, że został wykonany… z trykotu, czyli dzianiny o specyficznym splocie. Szyto z niej także stroje zapaśnicze czy baletowe.

    Krój zapewniał generalnie osłonę wszystkich „wstydliwych” części kobiecego ciała

    SKROMNOŚC PONAD WSZYSTKO

    Na początku lat 20. były jeszcze dość skromne, składały się z tuniki do połowy uda, często bogato zdobionej falbankami i haftami, co nie było zbyt praktyczne. Do tego zakładano spodenki sięgające kolan. Mniej więcej od połowy lat 20. kostiumy stały się bardziej użyteczne i wygodne, pozbawiono je zbędnych ozdób, nogawki ledwie zachodziły na uda, z przodu i z tyłu pojawił się duży dekolt. Stroje były mocno dopasowane. Pod koniec lat 30. coraz popularniejsze stawały się stroje dwuczęściowe. Ale!.

    W poradniku modowym Jadwigi Suchodolskiej „Sztuka ubierania się” można było przeczytać takie upomnienie:

    „Jako strój, w którym nasze ciało ma się stykać bezpośrednio z powietrzem i słońcem, kostium kąpielowy powinien być dekoltowany, należy jednakże bezwarunkowo zachowywać w tym umiarkowanie, aby nie przekroczyć granicy przyzwoitości ani estetyki. Zbytecznego obnażania się nie można tłumaczyć względami zdrowotnymi.”

    PLAŻOWE DODATKI

    Między innymi ze względu na wspomnianą skromność niezwykle ważnym elementem stroju plażowego były płaszcze kąpielowe, które kobiety mogły założyć w drodze na plażę, lub okryć się nimi po morskiej kąpieli.

    W latach 30. zapanował prawdziwy szał na piżamy plażowe. Był to zestaw najczęściej uszyty z jedwabiu, składający się z szerokich spodni i dopasowanej bluzeczki z dużym dekoltem na plecach. Całość dopełniała narzutka, którą można było zasłonić ogromny dekolt.

    Pod koniec dekady najmodniejszym strojem plażowym stały się sukienki i spódniczki, które stanowiły komplet z dwuczęściowym strojem kąpielowym. Na ogół były one krótkie i sięgały ledwie do połowy uda, czasem jednak ich właścicielki wykazywały się większą fantazją, nosząc długość tzw. maxi, czyli do ziemi. Najczęściej były one zapinane na całej długości na guziki.

    Niezbędnym dopełnieniem wakacyjnego wyglądu był szereg dodatków: sandały z rafii, sznurka, pasków płóciennych bądź słomianych, gumowe buciki kąpielowe, duży kapelusz słomiany, gumowy czepek do pływania, parasolka dobrana do sukienki plażowej oraz duża płócienna torba, która była w stanie pomieścić wszystkie akcesoria.

    Niezwykle modnym dodatkiem były okulary przeciwsłoneczne, najczęściej z okrągłymi oprawkami. Zdarzały się jednak ekstrawagancje w tej dziedzinie o czym można było przeczytać w niezastąpionym czasopiśmie „AS” w 1939 roku:

    „Próżność i kokieteria kobieca nie oszczędzają nawet tak rzeczowego i niekokieteryjnego rekwizytu jakim są okulary od słońca. Ekscentryczne milionerki amerykańskie lansowały już w zeszłym roku okulary w oprawie – z brylantów, w tym roku zaś widuje się oprawy z białej kości wyrzeźbione w kształt kwiatu słonecznika lub margerytki, którego środek stanowią niebieskie szkła. Nosi się też szkła bez oprawy, szlifowane w prostokąty albo i wieloboki, niebieskie, zielone, bursztynowe itp.”

    SKORO MORZE TO MOŻE „NA MARYNARZA”?

    W okresie międzywojennym niezwykle modne były damskie stroje stylizowane na wzór marynarskich. Mogły mieć różne formy – czy to piżamy plażowej z białymi spodniami i bluzką z granatowym kołnierzem, czy płóciennej sukienki z marynarskim kołnierzem, ale też krótkich szortów i bluzeczki. Na zdjęciach znad morza widać często kobiety w małych kapelusikach marynarskich uszytych z białego płótna. Elementy marynistyczne najczęściej wykorzystywano w modzie plażowej, ale również do pływania na żaglówce, kiedy to kobiety najczęściej zakładały długie, szerokie spodnie w kolorze granatowym. Do kompletu noszono trykotowe bluzki, często ozdabiane aplikacjami z kotwicą lub żaglówką.

     Informacja: Polonijna Agencja Informacyjna

    Tagi: ,

      Komentarze

      Czytaj również


      Parfém jako dárek: čemu věnovat pozornost při výběru
      Wrzesień062020

      Parfém jako dárek: čemu věnovat pozornost při výběru

      W Trzanowicach dziękowali za plony i możliwość spotkania się
      Wrzesień202020

      W Trzanowicach dziękowali za plony i możliwość spotkania się

      Znamy laureatów konkursu dizajn „Śląska Rzecz”. Wśród nich również projekt z Cieszyna
      Wrzesień202020

      Znamy laureatów konkursu dizajn „Śląska Rzecz”. Wśród nich również projekt z Cieszyna

      Urologia jest ciekawa. Słuchaczy w Piotrowicach przekonał o tym Bogusław Chwajol
      Wrzesień202020

      Urologia jest ciekawa. Słuchaczy w Piotrowicach przekonał o tym Bogusław Chwajol

      Kolejna okazja do obejrzenia polskich filmów na Zaolziu! I to za darmo
      Wrzesień192020

      Kolejna okazja do obejrzenia polskich filmów na Zaolziu! I to za darmo

      Zbliża się 44. edycja biegu przełajowego o memoriał Wandy Delong
      Wrzesień192020

      Zbliża się 44. edycja biegu przełajowego o memoriał Wandy Delong

      Zamiast wysuszonych trawników oczy cieszą łąki z kwiatami
      Wrzesień192020

      Zamiast wysuszonych trawników oczy cieszą łąki z kwiatami

      Niespodziewane odkrycia w podziemiach Kościoła św. Marii Magdaleny
      Wrzesień182020

      Niespodziewane odkrycia w podziemiach Kościoła św. Marii Magdaleny

      Studiujesz w Pradze? Od przyszłego tygodnia czeka cię nauka zdalna
      Wrzesień182020

      Studiujesz w Pradze? Od przyszłego tygodnia czeka cię nauka zdalna


      #KTOTYJESTEŚ

      REKLAMA
      REKLAMA

      ZWROT TV

      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach Zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie".

      Website Security Test