ZAOLZIE / W tym tygodniu Zaolzie odwiedził wyjątkowy gość, Andrzej Poczobut, polski dziennikarz, działacz Związku Polaków na Białorusi oraz były więzień polityczny reżimu Alaksandra Łukaszenki. O odwiedzinach Zaolzia myślał już od dawna, jednak przez lata nie pozwalała mu na to sytuacja polityczna i jego uwięzienie na Białorusi. Dopiero teraz, po odzyskaniu wolności, mógł zrealizować ten plan i spotkać się z Polakami mieszkającymi na Zaolziu.

    W ramach swojej wizyty Poczobut odwiedził ważne miejsca historyczne związane z życiem Polaków na Zaolziu. Podczas spotkań dzielił się również własnymi doświadczeniami dotyczącymi sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi.

    Wizyta na cmentarzu w Stonawie

    W środę po południu Andrzej Poczobut wraz ze swoją żoną i synem przybył do Stonawy. Towarzyszyli im również przedstawiciele polskich organizacji, w tym prezes Zarządu Głównego Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, Helena Legowicz, prezes Kongresu Polaków Mariusz Wałach oraz Mikołaj Falkowski, prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” wraz ze swoimi współpracownikami. Pierwszym miejscem, które odwiedzili, był cmentarz w Stonawie.

    Podczas wizyty na stonawskim cmentarzu przypomniano tragiczne wydarzenia ze stycznia 1919 roku. Poczobut wspólnie z pozostałymi uczestnikami wizyty oddał hołd ofiarom wojny polsko-czeskiej, składając kwiaty i zapalając znicze.

    Kolejnym miejscem wizyty była szkoła w Olbrachcicach, gdzie dyrektor miejscowej placówki, Jolanta Kożusznik, opowiedziała o funkcjonowaniu szkoły oraz nauce w języku polskim na Zaolziu. Jak podkreślił Andrzej Poczobut, sytuacja ta znacznie różni się od realiów na Białorusi, gdzie obecnie nie istnieje możliwość nauki języka polskiego w ramach państwowego systemu edukacji.

    Historia Żywocic i bohaterów Żwirki i Wigury

    Przy kolejnym przystanku do grupy dołączyła konsul generalna RP w Ostrawie Anna Olszewska. Uczestnicy odwiedzili pomnik upamiętniający 36 mieszkańców Żywocic i okolicznych miejscowości zamordowanych przez niemieckich nazistów w egzekucji przeprowadzonej 6 sierpnia 1944 roku.

    Wszyscy wspólnie oddali hołd ofiarom tej tragedii, a także wysłuchali opowieści o wydarzeniach związanych z tym miejscem. Konsul Anna Olszewska podkreśliła, że Zaolzie kryje wiele niezwykłych historii, które warto poznawać.

    Ostatnim punktem popołudniowej wizyty było Cierlicko-Kościelec, gdzie Andrzej Poczobut odwiedził pomnik upamiętniający Franciszka Żwirkę i Stanisława Wigurę, miejsce związane z tragiczną katastrofą lotniczą, w której w 1932 roku zginęli wybitni polscy lotnicy.

    Następnie gości przyjęła w Domu Polskim im. Żwirki i Wigury prezes MK PZKO w Cierlicku-Kościelcu Elżbieta Štěrba-Molenda a Jan Przywara oprowadził Andrzeja Poczobuta po Izbie Pamięci poświęconej legendarnym polskim lotnikom.

    Andrzej Poczobut w ramach wizyty zauważył wiele różnic między sytuacją Polaków na Białorusi i w Czechach. „Trudno znaleźć podobieństwo, nawet poza tym, że oba regiony są terenami przygranicznymi i mają trudną historię. W obu przypadkach granica się zmieniała i przesuwała. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Okazuje się, że w Czechach jest tolerancja, mniejszości mają prawa. Czegoś takiego u nas nie ma. Na dzień dzisiejszy to jest nie do porównania.”

    Nieformalne spotkanie z polskimi działaczami na Zaolziu

    Na zakończenie pierwszego dnia wizyty, Andrzej Poczobut przyjechał do klubu Dziupla na nieformalne spotkanie z grupą kilkudziesięciu przedstawicieli różnych zaolziańskich środowisk. Obecni na nim byli między innymi Helena Legowicz, prezes ZG PZKO; Mariusz Wałach i Józef Szymeczek, prezes i wiceprezes Kongresu Polaków; Marcela Wierzgoń, kierownik Oddziału Literatury Polskiej Biblioteki Miejskiej w Karwinie; Elżbieta Štěrba Molenda, prezes Miejscowego Koła PZKO w Cierlicku; poetka Renata Putzlacher, czy Jan Ryłko, prezes stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Republice Czeskiej i były wieloletni prezes PZKO.

    Wieczór był okazją do nieformalnych rozmów z polskim dziennikarzem. Pytano go o jego motywacje dotyczące powrotu na Białoruś, doświadczenia z pobytu w białoruskim więzieniu, czy o specyfikę pracy dziennikarskiej w warunkach reżimu totalitarnego.

    Gość otrzymał z rąk prezes PZKO Heleny Legowicz upominek – exlibris przygotowany przez Zbigniewa Kubeczkę. Jan Ryłko z kolei wręczył Poczobutowi książkę o Rodzinie Katyńskiej.

    „Jestem pod dużym wrażeniem aktywności Polaków za Olzą”

    Drugiego dnia wizyty, w czwartek (30 lipca) Poczobut odwiedził Dom PZKO Kasowy w Mostach koło Jabłonkowa. Andrzej Poczobut wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej w Centrum Polskim znajdującym się w budynku Zarządu Głównego PZKO. – Jestem pod dużym wrażeniem aktywności Polaków za Olzą, jak prężnie działają tutaj struktury. Warunki działalności są zupełnie inne niż na Białorusi, pozwalają realizować prawa mniejszości – mówił na wstępie.

    Polski dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi pytany był o różnice, jakie dostrzega między środowiskami polskimi w Republice Czeskiej i Białorusi. – Działalność organizacji mniejszości narodowych na całym świecie jest dość podobna – chodzi o pielęgnowanie kultury, prowadzenie oświaty, uczenie historii i tak dalej. Założenia Związku Polaków na Białorusi są takie same, dlatego łatwo było na tym spotkaniu znaleźć wspólny język i rozmawiać z przedstawicielami tutejszych organizacji i społeczności. To, co nas odróżnia, to warunki, w jakich przychodzi prowadzić tę działalność – te na Białorusi są zupełnie inne. Oczywiście problemy ma każdy, ale te u nas są innego rodzaju – podkreślał.

    Poczobut odwołał się też do środowego spotkania z przedstawicielami różnych polskich środowisk na Zaolziu. – Bardzo podoba mi się to, że między różnymi środowiskami jest porozumienie. Nie wiem, na ile jest ono głębokie i jak to na co dzień wygląda, ale z zewnątrz widać, że współpraca jest zachowana. To cieszy, bo zazwyczaj wśród grup poszczególnych mniejszości narodowych występują podziały i kłótnie – wyjaśniał.

    Zaolzie a Grodzieńszczyzna

    Represjonowany przez reżim Łukaszenki dziennikarz zwracał jednak uwagę, że Zaolzie i Grodzieńszczyzna – region, z którego pochodzi i w którym mieszka – są pod pewnym względem do siebie podobne. – Zaolzie to miejsce z trudną historią, granica tutaj się przesuwała w obydwie strony. To dość podobne do Grodzieńszczyzny, gdzie mieszkam – te tereny również na przestrzeni dziejów znajdywały się pod wpływem różnych państw. Tam też mieszkają ludzie różnych narodowości, różnych religii – zaznaczał.

    To, co odróżnia oba regiony, to oczywiście polityka władz krajowych. – Na Białorusi widzimy, że reżim traktuje mniejszości narodowe jako zagrożenie. Państwo stawia sobie za cel stworzenie monolitu społecznego, a wszystkie mniejszości mają być poddane asymilacji. W Republice Czeskiej władze sobie takich celów nie stawiają, a działalność mniejszości sprawia, że Zaolzie jest atrakcyjnym regionem, także turystycznie – mówił Poczobut.

    Emigracja problemem polskiej społeczności na Białorusi

    Gość pytany był o największe problemy dotyczące Polaków na Białorusi. – Problemem mniejszości polskiej na Białorusi jest duża emigracja. To oczywiście proces naturalny, gdyż gospodarka krajowa nie jest atrakcyjna i ludzie po prostu wyjeżdżają. Natomiast uważam, że Polacy i tak dadzą sobie radę i przetrwają – przecież przeżyli czasy Stalina, przeżyli, gdy od 1948 do 1988 roku nie uczyło się na Białorusi języka polskiego, a przecież na Litwie i Ukrainie w tym samym czasie się go uczono. Więc jeśli przetrwali te trudne czasy, to te dzisiejsze – chociaż trudno porównywać poziom represji – też przetrwają – przekonywał.

    Andrzej Poczobut wróci na Białoruś w połowie września. – Ja się tam urodziłem, mam tam rodzinę, mieszkali tam moi przodkowie, działa tam Związek Polaków na Białorusi, do którego należę wraz z tysiącami ludzi, z którymi jestem związany. Warunki są bardzo trudne, ale to nie oznacza, że należy rezygnować. Nie mogę oczywiście wykluczyć scenariusza, że znów coś się stanie, ale mam podstawy do optymizmu – podkreślał.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.