Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
BOCONOWICE / Teatr Amatorski z Łomnej Dolnej rzadko występuje poza własną sceną. Tym razem zrobił wyjątek. Na zaproszenie MK PZKO w Boconowicach zespół zagrał 3 maja komedię „Hanka” autorstwa Natalii Sikory. Sala wypełniła się po brzegi, a publiczność nie kryła rozbawienia.
Zespół z Łomnej Dolnej od lat pielęgnuje własną tradycję: premiery wystawia wyłącznie w Niedzielę Wielkanocną, zazwyczaj tylko raz i bez powtórek. Jak przyznają członkowie teatru, zgranie terminów nie jest proste. W grupie są studenci, osoby pracujące na zmiany, a także emeryci, którzy — jak żartują — „też nie mają czasu”.
Tym bardziej wyjątkowy był występ w Boconowicach. To dopiero drugi przypadek, kiedy łomniański teatr ponownie zaprezentował swoje przedstawienie poza macierzystą sceną. Pierwszy taki występ odbył się przed rokiem.
Sala wypełniona po brzegi
Publiczność dopisała. Do Boconowic przyjechali widzowie z różnych miejscowości Zaolzia. Na scenie zaprezentowano komedię „Hanka”, autorski tekst Natalii Sikory, dobrze znanej z wcześniejszych ról w łomniańskim teatrze. Tym razem aktorka stanęła także po drugiej stronie sceny — jako autorka scenariusza.
– Od dawna nosiłam w sobie ten pomysł – przyznała Natalia Sikora. – Często sięgamy po klasykę, ale chciałam stworzyć coś własnego, bliższego naszej codzienności.
I właśnie codzienność, pokazana z przymrużeniem oka, stała się siłą spektaklu. „Hanka” to opowieść o trzech małżeństwach i jednej sąsiadce, która wie wszystko o wszystkich. Tytułowa bohaterka jest postrzegana jako wścibska plotkarka, ale ma też drugie oblicze: chętnie pomaga, piecze kołacze i dzieli się domowymi przetworami.
Fabuła opiera się na dwóch równoległych intrygach. Jedną knują mężczyźni, którzy chcą choć na chwilę „pozbyć się” Hanki, drugą — ich żony. Pomysł wysłania sąsiadki na urlop wydaje się idealny, zwłaszcza gdy pojawia się sprzyjający zbieg okoliczności. Szybko okazuje się jednak, że sprawa wcale nie jest taka prosta.
Gwara, humor i żywa reakcja publiczności
Spektakl spotkał się z żywą reakcją widzów. Publiczność doceniła wartką akcję, humor oparty na dobrze znanych sytuacjach z codziennego życia oraz wyraziste kreacje aktorskie. Ważnym elementem przedstawienia była również gwara.
Na jej znaczenie zwróciła uwagę Andrea Skupień Kapsia, prezes MK PZKO w Boconowicach. Podkreśliła, że gwara jest ważną częścią lokalnej tożsamości i warto o nią dbać.
– Skoro w każdym domu tak jest, to znaczy, że to z życia – zauważyła z uśmiechem.
Przed spektaklem i w przerwach publiczności przygrywała kapela Bezmiana, która dopełniła atmosferę spotkania.



















































