Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
KATOWICE, OSTRAWA / W kontekście trwającego kryzysu paliwowego, spowodowanego blokadą cieśniny Ormuz, mówi się także o potencjalnych brakach paliw lotniczych. Przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym zapytaliśmy przedstawicieli lotnisk w Ostrawie i Katowicach o to, czy można spodziewać się podwyższonych cen biletów lub odwoływania lotów. Wnioski są na szczęście optymistyczne.
Ostrawa: ruch odbywa się standardowo
– Na Lotnisku im. Leoša Janáčka w Ostrawie nie odwołano dotychczas żadnych lotów z powodu niedoboru paliwa lotniczego. Od dostawcy mamy informacje, że jest go wystarczająco dużo. Ruch odbywa się standardowo, a loty są realizowane zgodnie z planem – informuje „Zwrot” Kateřina Pustějovská, kierownik Działu Marketingu i PR ostrawskiego lotniska.
Jak dodaje, w najbliższych tygodniach, a nawet miesiącach żadne loty nie powinny być odwoływane. – Od linii lotniczych oraz biur podróży nie dostajemy sygnałów o potencjalnych niedoborach paliwa – zaznacza.
Pustějovská wyjaśnia też, że doniesienia medialne na temat kryzysu paliwowego nie mają wpływu na zainteresowanie lotami. – Na niektórych połączeniach doszło do niewielkiego wzrostu cen, co odzwierciedla sytuację rynkową, ale popyt na loty pozostaje stabilny i odpowiada sezonowym trendom – podkreśla.
Katowice: paliwo jest i będzie
Bardzo lakoniczną odpowiedź na nasze pytania otrzymaliśmy od Piotra Adamczyka, rzecznika prasowego Lotniska im. Wojciecha Korfantego w Katowicach-Pyrzowicach.
– W przypadku Polski nie ma tematu braku paliwa dla samolotów, dlatego żaden rejs nie mógł zostać odwołany z tego powodu. Paliwo jest i prognozy wskazują, że będzie – zaznaczył.



