Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
BYSTRZYCA / Na boisku przy szkołach w Bystrzycy odbyła się w poniedziałek 25 maja pierwsza edycja zawodów lekkoatletycznych „Bystrzycki Zając”. W sportowej rywalizacji wzięli udział uczniowie od czwartej do dziewiątej klasy, podzieleni na trzy kategorie wiekowe. Dziewczęta i chłopcy startowali osobno.
Zawodnicy musieli zmierzyć się aż z trzema konkurencjami biegowymi – sprintem, biegiem średnim oraz długim. Za wyniki zdobywali punkty, które następnie się sumowały. Nie brakowało emocji, walki do ostatnich metrów i sportowego dopingu. Pogoda także dopisała, dlatego całe wydarzenie przebiegało w świetnej atmosferze.
Skąd wzięła się nazwa „Bystrzycki Zając”?
Skąd nazwa „Bystrzycki Zając”? Jak zdradził wójt gminy Roman Wróbel, inspiracją był sportowiec Stanisław Sajdok, którego w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych znała niemal cała Bystrzyca. Codziennie przed pracą wybiegał na łąkę trenować bieganie, a ponieważ był niezwykle szybki, mieszkańcy zaczęli mówić na niego „Zając”. Stanisław Sajdok reprezentował później Czechosłowację podczas 1980 na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie.
Sajdok objął pierwszą edycję zawodów patronatem i pojawił się także na uroczystym rozpoczęciu imprezy.
Rok 2026 Rokiem Sportu
Wójt przypomniał również, że gmina ogłosiła rok 2026 Rokiem Sportu. W jego ramach odbył się już między innymi walentynkowy zjazd morsów. W marcu odbyły się zawody Jiu-Jitsu o Puchar Wójta Gminy Bystrzyca, a także kwalifikacje mistrzostw Czech w sporcie mażoretkowym.
W kwietniu rozegrano turniej piłki nożnej halowej „O mistrza mikroregionu”. Jak podkreślił Roman Wróbel, mieszkańców czeka jeszcze wiele kolejnych wydarzeń sportowych.
Bliźniacy Dudysowie walczyli do ostatniego ułamka sekundy

Sporo emocji przyniosła także rywalizacja bliźniaków Dudysów. Chłopców trudno było rozróżnić nie tylko z wyglądu, ale także po wynikach. W jednej z konkurencji zdobyli identyczną liczbę punktów, dlatego potrzebna była dogrywka. O zwycięstwie zdecydował dopiero sprint, w którym jeden z braci wygrał dosłownie o ułamek sekundy.










































