WARSZAWA / Andrzej Poczobut odebrał akt powołania do 16-osobowej Polonijnej Rady Konsultacyjnej działającej przy marszałku Senatu RP. W wystąpieniu w izbie wyższej polskiego parlamentu zwracał uwagę na sytuację polskiej mniejszości żyjącej na Białorusi.

    Na uroczystość czekał blisko dwa lata

    Poczobut został nominowany do Rady już we wrześniu 2024 roku, gdy był bezprawnie więziony przez reżim Łukaszenki za rzekome „wzniecanie wrogości i nienawiści na tle narodowościowym, religijnym i społecznym”. Za kraty trafił 21 marca 2021 roku, a na wolność wyszedł 29 kwietnia tego roku. Uwolnienie było efektem szerokiej operacji służb wywiadowczych Polski i Stanów Zjednoczonych i wieloletnich działań dyplomatycznych.

    – To dla mnie zaszczyt, że mogę przemawiać w Senacie, ale jest mi bardzo łatwo mówić, bo wiem, że jestem wśród przyjaciół, że jestem wśród tych, na kogo można liczyć w trudnych chwilach – mówił Poczobut, odbierając akt powołania do rady. – Przez wszystkie lata swojego istnienia Senat zawsze miał serce dla Polaków poza granicami kraju i my, Polacy na Białorusi, niejednokrotnie tego doświadczaliśmy – dodawał.

    Polski działacz o polskiej mniejszości na Białorusi

    Andrzej Poczobut, wieloletni korespondent „Gazety Wyborczej” z Białorusi, działacz tamtejszej polskiej mniejszości, w swoim wystąpieniu zwracał uwagę na sytuację Polaków żyjących w represyjnym państwie. Przypomniał, że Związek Polaków na Białorusi, istniejący od 37 lat, od 2005 roku jest w państwie Łukaszenki organizacją podziemną, nielegalną.

    – Te 21 lat w warunkach nielegalności, to jest historia naszego wspólnego sukcesu. To jest sukces Polaków na Białorusi, którzy zdołali po 2005 r. nie tylko odbudować, ale i rozbudować struktury, zwiększyć liczbę punktów nauczania języka polskiego i liczbę dzieci uczących się polskiego, i to w warunkach nielegalności. Ale to sukces również tych, którzy udzielali nam wsparcia – podkreślał.

    Poczobut poruszył też kwestię nauczania języka polskiego na Białorusi. Według szacunków, dziś zaledwie 3 tysiące dzieci może uczyć się tego języka.

    – Od 1948 do 1988 r. liczba osób, które mogły się uczyć języka polskiego na terenie Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, była równa zeru. Nie było żadnej możliwości legalnej nauki języka polskiego. Jeżeli było organizowane nauczanie podziemne, to było ono traktowane jak działalność wywrotowa (…), można było za to dostać 25 lat łagrów. Skutki tego ciosu odczuwamy do dzisiaj. I bardzo zależy nam tym, żeby ta sytuacja się nie powtórzyła, żeby możliwości dla nauki języka polskiego nadal istniały na Białorusi. Dlatego bardzo ważne jest, żeby działalność edukacyjna była nadal wspierana ze strony Polski – zaznaczał.

    Warto przypomnieć, że w skład 16-osobowej Polonijnej Rady Konsultacyjnej, działającej przy marszałek Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, wchodzi między innymi Helena Legowicz, prezes Zarządu Głównego PZKO.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.