Izabela Adámek
E-mail: iza@zwrot.cz
Początek nowego roku każdy z nas może odczuwać inaczej. Dla jednych to czas motywacji i wyznaczania celów, dla innych – źródło presji, by coś zmienić. Wiele osób czuje się zobowiązanych do składania noworocznych postanowień. Czy rzeczywiście nam służą?
W artykule przybliża ten temat psycholog Barbara Zemene.
– Początek nowego roku często kojarzy się z listą postanowień i obietnic wobec siebie. Z perspektywy psychologa widzę jednak, że częściej wywołują one napięcie, niż prowadzą do rzeczywistej zmiany – wyjaśnia Zemene.
Zmiany czy kolejny obowiązek?
Choć początek roku często wywołuje poczucie, że powinniśmy coś zmienić, nie musimy ulegać tej presji. – Nie jesteśmy maszynami. Psychika nie działa według kalendarza – nie resetuje się 1 stycznia. Prawdziwa zmiana nie wynika z przymusu, lecz z podjęcia świadomej decyzji – podkreśla Zemene.
Choć zmiany mogą pozytywnie wpływać na codzienne funkcjonowanie, nie zawsze są wdrażane w sposób przemyślany. – Noworoczne postanowienia nierzadko stają się dodatkowym obowiązkiem, zamiast realnym wsparciem dla naszego dobrostanu – tłumaczy Zemene.
Refleksja i dbanie o siebie
Barbara Zemene zauważa, że na Śląsku Cieszyńskim wciąż silnie obecne są takie wartości jak pracowitość, odpowiedzialność i wytrwałość. Choć mają one dużą wartość, mogą sprawiać, że zapominamy o sobie – o potrzebie odpoczynku, zatrzymania się i zadbania o własne samopoczucie.
Zamiast stawiać sobie ambitne cele, Barbara Zemene zachęca do refleksji. Proponuje, by zadać sobie kilka pytań, które pomogą skupić się na tym, co naprawdę ważne:
- Czego chcę mieć w życiu więcej?
- Czego chcę mieć w życiu mniej?
- Czy w moim życiu jest wystarczająco dużo spokoju?
- Co mogę zrobić, żeby lepiej dbać o swoje zdrowie?
- Czy pozwalam sobie na odpoczynek, zamiast ciągłego pośpiechu?
Takie pytania mogą pomóc wejść w nowy rok bez presji i poczucia przymusu. – Zamiast postanowień warto obrać intencję – coś prostego i autentycznego, co może towarzyszyć nam przez cały rok – podsumowuje Zemene.



