Chodzili po tej ziemi – zwrot.cz

KARWINA / Ciekawej opowieści o wydarzeniach przed stu laty pod hasłem „Odzyskanie niepodległości w cieniu konfliktu o Śląsk Cieszyński” wysłuchali obecni w czwartek 22 listopada w Domu Polskim PZKO w Karwinie-Frysztacie. Salka, w której odbywało się spotkanie, okazała się za mała dla wszystkich, którzy przyszli, by zapoznać się bliżej z wypadkami dziejowymi, które były udziałem ich przodków.

Organizatorem akcji z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości było Miejscowe Koło Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Karwinie-Frysztacie wraz z Kołem PZKO w Karwinie-Nowym Mieście, którego działacz Piotr Lipka był pomysłodawcą tego przedsięwzięcia. Zbigniew Mikesz z frysztackiego Koła PZKO na wstępie opowiedział o kawalerze orderu Virtuti Militari, zdobywcy Krzyża Walecznych i innych odznaczeń Franciszku Ćwiękale, którego potomkowie mieszkają w Karwinie. – Córka Franciszka Ćwiękały Anna Glac zdecydowała się wszystkie pamiątki po ojcu oddać do Muzeum 4 Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie – mówił Mikesz. – Historia to nie tylko daty, nazwy bitw, ale głównie są to ludzie, którzy tę historię tworzyli. Chodzili tu po tej ziemi, ich potomkowie żyją do dziś.

Głównym prelegentem był Daniel Korbel, doktorant Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Swój wykład rozpoczął od wydarzeń z października 1918 roku, porównał sytuację międzynarodową, wyjaśniając, dlaczego na poziomie dyplomatycznym czescy politycy mieli przewagę nad polskimi. – Polska była pod trzema zaborami i w każdym z nich Polacy wybrali inny kierunek walki o niepodległość – mówił. – W tym czasie Czesi zjednoczyli prace na rzecz niepodległości, zdobyli poparcie dla odbudowy państwa czeskiego. Wiedzieli, że ważniejsza jest jedna dyplomatyczna rozmowa, niż pułk wojska na Śląsku Cieszyńskim.

Przypomniał, jak wyglądała sytuacja etniczna na Śląsku Cieszyńskim, mówił o kwestiach politycznych, o powstaniu Rady Narodowej dla Śląska Cieszyńskiego, o tymczasowym podziale Śląska Cieszyńskiego i kolejnych wydarzeniach, mając na uwadze przez cały czas losy ludzi z nimi związanych. – Musimy pamiętać o tym, że ci ludzie zaryzykowali całą swoją karierę, cały swój majątek i tak naprawdę swoje życie. Dziś mamy wiedzę, jak to się skończyło, oni nie wiedzieli tego jeszcze. To byli ludzie bardzo odważni. Zaryzykowali wszystko dla ideału, jakim była polskość Śląska Cieszyńskiego – tłumaczył.

Posiłkując się zdjęciami, mapkami, dokumentami, bardzo dokładnie opisał walki na Śląsku Cieszyńskim w styczniu 1919 roku, niemal godzina po godzinie. Zaznajamiał słuchaczy z losami pojedynczych osób, niekoniecznie bohaterów pozytywnych. – My z Czechami do siebie strzelaliśmy, stoczyliśmy krwawą wojnę, a francuscy udziałowcy np. huty w Trzyńcu czy kopalń załatwiali przy kawie w paryskich kawiarniach, gdzie ma iść granica. I między innymi dlatego granica nagle w Karwinie, Piotrowicach odbiega od Olzy, ponieważ już wcześniej hrabia Larisch zlecił badania pod względem złóż węgla kamiennego na tym terenie. I on sobie jednym telefonem do francuskich udziałowców albo gdzieś po linii arystokratycznych związków hrabiowskich załatwił, że tę granicę nagle ktoś tak poprowadził, że jego złoża węgla, jego majątek został w Czechosłowacji – podsumował prelegent.

CR

Tagi: , , , ,

Komentarze



CZYTAJ RÓWNIEŻ



 

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA NA ZAOLZIU
W TWOJEJ SKRZYNCE!

 

DZIĘKUJEMY!

Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego