WĘDRYNIA / Przy wędryńskiej Czytelni w czwartek 30 kwietnia stanął tradycyjny moj. Tegoroczne drzewko, mierzące około 18 metrów, pochodziło z Praszywej. Wybór miejsca nie był przypadkowy – z tego charakterystycznego wzniesienia dobrze widać Czytelnię.

    Przygotowania do wydarzenia rozpoczęły się już kilka dni wcześniej. We wtorek wędryńscy Gimnaści wraz z grupą ochotników – w sumie około 15 osób – zajęli się ścięciem drzewka i jego przygotowaniem. To oni byli głównymi budowniczymi tegorocznego moja.

    Choć dziś wydarzenie przyciąga wielu mieszkańców, jego początki były skromne.

    – Na początku zebrała się garstka ludzi, postawili moja i tyle. Parę lat później podczas obrad zarządu zdecydowaliśmy, że moglibyśmy zrobić z tego tradycyjną imprezę koła. Spróbowaliśmy ją rozpropagować i efekt jest taki, że ludzie przychodzą – powiedział Bogusław Raszka, prezes MK PZKO w Wędryni.

    Podczas imprezy nie zabrakło również poczęstunku. Miejscowe koło PZKO przygotowało stoisko, w którym można było kupić m.in. gałuszki z bryndzą, gofry oraz tradycyjne placki podawane ze szpyrkami lub śmietaną.

    O dobrą atmosferę zadbała muzyka. Przez cały wieczór uczestnikom przygrywała Kapela Bezmiana.

    https://youtube.com/shorts/mV5USDohXJE?feature=share

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego