BIELSKO-BIAŁA / Bielsko-Biała jako pierwsze miasto w historii otrzymało tytuł Polskiej Stolicy Kultury – nowej inicjatywy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, którego operatorem jest Narodowe Centrum Kultury. Z Katarzyną Wolny i Jakubem Krajewskim – pracownikami Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta Bielska-Białej – rozmawiamy o programie, który łączy kulturę z zarządzaniem miastem, o „tkaniu dobrostanu”, wielkich wydarzeniach plenerowych i o tym, jak kultura wychodzi z instytucji prosto na ulice.

    Pracownicy Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta Bielska-Białej, od lewej: Zofia Obstarczyk, Jakub Krajewski i Katarzyna Wolny.

    Zacznijmy od początku – co dla Bielska-Białej oznacza tytuł Polskiej Stolicy Kultury?

    Katarzyna Wolny: To przede wszystkim duże wyzwanie, bo to jest projekt, który obejmuje ogromną liczbę wydarzeń – także nieoczywistych, eksperymentalnych. Chcemy, żeby one nie były tylko jednorazowe, ale żeby zostały w mieście na dłużej, żeby coś po nich zostało. Jednocześnie mieliśmy bardzo mało czasu na przygotowanie się do tych wydarzeń, więc to jest działanie trochę w biegu, w dużej intensywności.

    Wyjaśnijmy więc naszym czytelnikom, czym w ogóle jest ten tytuł. Bo to jest nowy tytuł.

    Jakub Krajewski: Tak, to jest nowy tytuł, który pojawił się w tym roku. Bielsko-Biała jest pierwszym miastem, które go otrzymało. Wcześniej miasto starało się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, ale go nie dostało. Natomiast pojawiła się nowa formuła w Ministerstwie Kultury – Polska Stolica Kultury – która ma wykorzystać potencjał miast, które już wykonały ogrom pracy w tym konkursie. Pierwsze jest Bielsko-Biała, później będą kolejne miasta: Kołobrzeg i Katowice.

    Czyli jesteście pierwsi. To brzmi jak duża odpowiedzialność.

    Jakub Krajewski: Tak, bo mamy najmniej czasu na przygotowania, ale jednocześnie to jest ogromna szansa. My tak naprawdę wypracowujemy dopiero model tego, jak ten tytuł ma działać, jak ma być komunikowany, jak ma funkcjonować organizacyjnie. I to jest trochę tak, że przecieramy szlaki.

    Katarzyna Wolny: Ale z drugiej strony możemy jako pierwsi zbudować markę „Pierwszej Polskiej Stolicy Kultury”. To jest coś, co zostaje i daje miastu bardzo dużą rozpoznawalność.

    Co w tym wszystkim jest najważniejsze z perspektywy miasta?

    Katarzyna Wolny: Dla nas kluczowe jest wzmocnienie marki Bielska-Białej jako miasta kultury, ale też pokazanie, że to jest miasto bardzo różnorodne. Mamy góry, mamy silne dziedzictwo przemysłowe, ale też bardzo żywą i aktywną scenę kulturalną. I co ważne – mamy bardzo wymagającą publiczność, która szuka rzeczy nieoczywistych.

    Jakub Krajewski: Bielsko-Biała było kiedyś nazywane miastem stu przemysłów i tysiąca możliwości. Dzisiaj ten kierunek się zmienia – to coraz bardziej miasto przemysłów kreatywnych, usług, nowych technologii. I kultura jest jednym z jego ważnych filarów.

    Jakie są główne cele tej inicjatywy?

    Katarzyna Wolny: Najważniejsze to wzmocnienie rozpoznawalności Bielska-Białej jako miasta kultury, ale też jako miasta dobrego do życia. Takiego, które jest kompaktowe, dobrze skomunikowane, z dobrą ofertą edukacyjną i kulturalną.

    Jakub Krajewski: I bardzo ważny jest też turysta. Ale nie taki przypadkowy, tranzytowy, który przejeżdża przez miasto, tylko taki, który zostaje u nas na dłużej. Który przyjeżdża po doświadczenie, a nie tylko „zaliczyć atrakcję”. My chcemy budować właśnie taki model turystyki – bardziej świadomy.

    Hasłem Pierwszej Stolicy Kultury jest „Tkamy Dobrostan”. Co ono oznacza?

    Jakub Krajewski: To hasło nawiązuje do włókienniczej tradycji Bielska-Białej. „Tkamy” odnosi się także do splatania – ludzi, miejsc, wydarzeń, dziedzictwa, natury. A „dobrostan” to jest dla nas bardzo ważne słowo, bo traktujemy kulturę jako narzędzie zmiany społecznej, a nie tylko jako rozrywkę.

    Katarzyna Wolny: Chodzi też o wymiar bardziej osobisty – o przeciwdziałanie samotności, przebodźcowaniu, zmęczeniu. Chcemy, żeby kultura była czymś, co realnie wpływa na samopoczucie ludzi.

    Jakub Krajewski: Opieramy to na trzech filarach: naturze, kreatywności i wspólnocie. Natura, bo jesteśmy miastem otoczonym górami i zielenią. Kreatywność, bo mamy długą tradycję innowacyjności. I wspólnota, bo ten projekt łączy bardzo różne środowiska – instytucje, mieszkańców, a nawet służby, które wcześniej nie miały z kulturą wiele wspólnego.

    Mówicie o współpracy instytucji i służb. To brzmi nietypowo.

    Jakub Krajewski: Tak, bo to jest jedna z największych zmian. Na początku wielu partnerów patrzyło na ten projekt z dystansem, nawet z niepewnością. Ale z czasem zaczęło się budowanie relacji i zaufania. I dziś te same instytucje – policja, straż miejska, zarząd dróg – nie tylko zabezpieczają wydarzenia, ale realnie współuczestniczą w ich tworzeniu.

    Katarzyna Wolny: To jest proces. To nie wydarza się samo. To wymaga czasu i rozmów, ale rzeczywiście teraz widać, że to działa zupełnie inaczej niż na początku.

    Jakie wydarzenia będą dla Was kluczowe w tym roku?

    Jakub Krajewski: Zaczynamy od pikniku lotniczego Aerosploty w weekend majowy. To wydarzenie związane m.in. z historią szybownictwa. Będą też duże festiwale, jak Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej, gdzie przyjadą artyści z wielu krajów Europy.

    Katarzyna Wolny: Bardzo ważna jest też Noc Muzeów, gdzie wiele instytucji w całym mieście będzie otwartych i przygotuje specjalne programy.

    Jakub Krajewski: Latem jednym z największych projektów będzie zamknięcie głównej ulicy miasta i zamienienie jej w przestrzeń kultury. Przez kilka weekendów będą tam koncerty, spektakle, warsztaty i różne działania artystyczne.

    Jednym z najważniejszych wydarzeń będzie też plenerowy spektakl „Carmen”, przygotowany w bardzo widowiskowej, przestrzennej formule.

    Do kogo kierowany jest ten program?

    Katarzyna Wolny: Do wszystkich. Chcemy, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie – zarówno mieszkańcy, jak i osoby przyjezdne. Program jest bardzo różnorodny.

    Jakub Krajewski: Część projektów powstała bezpośrednio z udziałem mieszkańców, budżetu obywatelskiego, który w tym roku został poświęcony kulturze. To nie jest program „odgórny”, tylko współtworzony.

    Jakich efektów spodziewacie się po tym roku?

    Katarzyna Wolny: Przede wszystkim trwałej zmiany w postrzeganiu miasta i wzmocnienia jego marki. Ale też takiego efektu „otwarcia” – że mieszkańcy zobaczą miasto inaczej niż dotychczas.

    Jakub Krajewski: I wzrostu kompetencji całego sektora kultury. Już teraz widzimy, że ten projekt bardzo dużo zmienia w sposobie działania instytucji i współpracy między nimi.

    Jak będziecie mierzyć sukces?

    Katarzyna Wolny: Prowadzimy badania socjologiczne i analizy danych – zarówno dotyczące odbiorców kultury, jak i ruchu turystycznego czy wydatków. Te badania będą powtarzane, żeby można było zobaczyć zmiany w czasie.

    A jak byście chcieli, żeby ten rok został zapamiętany?

    Katarzyna Wolny: Jako rok otwartości – na nowe doświadczenia, nowe miejsca i nowe sposoby patrzenia na miasto.

    Jakub Krajewski: I jako moment, w którym kultura wyszła z instytucji i zaczęła być obecna w codziennym życiu – na ulicach, w parkach, w przestrzeni miasta.

    Program Polskiej Stolicy Kultury dostępny jest na stronie: https://bb2026.pl/

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego