Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
MILIKÓW / W niedzielne popołudnie 8 marca w Domu PZKO w Milikowie zrobiło się wyjątkowo gwarno i radośnie. Członkinie Miejscowego Koła spotkały się tam, aby wspólnie świętować Międzynarodowy Dzień Kobiet. W programie znalazło się nie tylko spotkanie przy kawie i domowych wypiekach, ale także spektakl muzyczny „Kobieta” w wykonaniu karwińskiego Teatrzyku Bez Kurtyny.
Zebrane panie przywitał Józef Mazur, przypominając, że wydarzenie ma już swoją historię. – Tradycję obchodów Dnia Kobiet wznowiliśmy w 2016 roku z inicjatywy Stanisława Kantora. Od tamtej pory staramy się, by co roku przygotować dla pań coś nowego – powiedział redakcji.
To panowie od lat dbają o oprawę tego spotkania. Z wielkim zaangażowaniem obsługiwali gościnie, serwując kawę, domowe ciasto i lampkę wina. Każda z kobiet otrzymała także kwiatek.
Teatrzyk Bez Kurtyny o kobietach na wesoło
Najważniejszym punktem programu był spektakl „Kobieta” przygotowany przez Teatrzyk Bez Kurtyny z Karwiny-Frysztatu. Choć w zespole występują również mężczyźni, tym razem pozostali oni raczej w tle – scena należała do pań. Aktorki w lekkiej, pełnej humoru formie opowiadały o kobiecym życiu: od dzieciństwa i zabaw w piaskownicy, przez młodość i pierwsze miłości, zakładanie rodziny i wychowanie dzieci, aż po czas, gdy dzieci opuszczają dom, a w codzienności pojawiają się promocje w supermarketach, wieczne szukanie okularów i żarty z własnej pamięci.
Spektakl inspirowany życiem
– Spektakl powstał specjalnie z okazji Dnia Kobiet. Część piosenek i fragmentów tekstów wykorzystaliśmy z wcześniejszych przedstawień, ale wiele scen powstało z inspiracji codziennym życiem. Sporo sytuacji jest wziętych po prostu z domowych doświadczeń – powiedziała Bohdana Najder, reżyserka i autorka tekstów.
Spektakl, napisany wierszem i wyreżyserowany przez Bogdanę Najder, okazał się strzałem w dziesiątkę. Humor przeplatał się w nim z nutą nostalgii, a wiele scen trafiało wprost w doświadczenia widowni. Nic dziwnego, że aktorki wielokrotnie nagradzano gromkimi brawami.
– Grało nam się dziś fantastycznie. Publiczność była wspaniała, a organizatorzy zadbali o nas w każdym szczególe – mieliśmy prawdziwy „full serwis”. Dzięki temu mogliśmy na scenie dać z siebie wszystko, a to daje ogromną satysfakcję – powiedział redakcji Zuzanna Kondziołka.



























