Czesława Rudnik
E-mail: redakcja@zwrot.cz
CIERLICKO / W Domu Polskim im. Żwirki i Wigury na kościeleckim wzgórzu w Cierlicku oglądały w miniony weekend (28-29 marca) liczne rzesze miejscowych i przyjezdnych wystawę robót ręcznych, przygotowaną przez panie z Klubu Kobiet przy poparciu panów z Klubu Seniora Miejscowych Kół Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego Cierlicko Centrum, Cierlicko Kościelec, Cierlicko Grodziszcz i Czeski Cieszyn Stanisłowice.
– Trzeba bardzo pochwalić prezesa kościeleckiego Miejscowego Koła PZKO Tadeusza Smugałę, jak również jego poprzedników, dobrze się z nimi współpracuje. Czujemy, że to jest nasz dom – mówiła o gościnności gospodarzy Domu Polskiego im. Żwirki i Wigury, w którym Kluby znalazły swoją siedzibę, przewodnicząca połączonych Klubów Kobiet Czesława Schnapka.
Członkinie Klubów Kobiet czterech MK PZKO działają razem od 1997 roku. Wtedy odbyła się pierwsza wspólna wystawa, z okazji pięćdziesięciolecia PZKO. Panie zaproponowały następnie wspólne spotkania także panom. Kluby Kobiet i Seniora liczą dziś razem ok. czterdziestu osób.
Organizują wiele wspólnych imprez okolicznościowych, np. ostatki, wigilijki, także wycieczki i prelekcje, obchodzą urodziny swoich członków.Na co dzień podczas regularnych spotkań też raźniej razem, chociaż może nawet siedzą wtedy w dwóch różnych kątach sali, by spokojnie podejmować tematy, które ich najbardziej interesują.
Wystawa robót ręcznych organizowana jest co najmniej raz na dwa lata, a niekiedy nawet co roku. Na tej ostatniej panowie nie mieli przedmiotów, które byłyby dziełem ich rąk, ale chętnie pomagali, służyli silnym męskim ramieniem. – Jeśli wystawa jest jesienią, wtedy przynoszą z ogródków owoce, przede wszystkim jabłka, którymi upiększają ekspozycję – dodała Czesława Schnapka.
Panie starają się nauczyć nowych technik, pomagają im w tym kursy, warsztaty. Jeżdżą też na różne wystawy rękodzieła, także do innych Kół PZKO. Współpracują z Kołem Gospodyń Wiejskich w Chybiu. – Czasem dołączą do nas ze swoimi wytworami młodsze panie, które spotykają się w Klubie Współczesnej Kobiety – uzupełniła pani prezes.
Wiosenna wystawa przed Wielkanocą narzuca już niejako główny, świąteczny temat, bogata była więc prezentacja przedmiotów z nim związanych. Przede wszystkim podziwiano jajka robione szydełkiem, z drucików, z koralików, wstążek, nici, papieru itp., wydmuszki zdobione i malowane. Przygotowane zostały też ręcznie zdobione kartki świąteczne.
Wśród plecionych koszyków, ale też wazonów, wieńców, a nawet zajęcy, kogucików, ba, był nawet łabędź oraz jeż z szyszkami zamiast kolców, kot, but i krzesełko, największe zainteresowanie wzbudziły przedmioty ze specjalnie zwijanego papieru przeznaczonego do wyrzucenia, np. spisu telefonicznego.
Z krepowego papieru natomiast miały urocze sukienki lalki Barbie. Na innych lalkach prezentowano ubranka dla niemowlaków, robione na drutach i szydełkiem. Różne rodzaje haftu oglądano na obrusach i serwetkach.
Wiosenną atmosferę podkreślały kwiaty. W wazonach umieszczono zerwane w przydomowych ogródkach pierwsze narcyzy, ciemierniki, gałązki forsycji. Uzupełniały je kwiaty stworzone rękami pań z cienkich tkanin, drucików. Niektóre ozdobne broszki też miały kształt kwiatów, do powstania wielu z nich użyto techniki filcowania. Naturalne piękno wydobyte zostało z drewna, z którego powstały podstawki pod naczynia.
Wypieki na wystawę przyniosły panie z domu. Na udekorowanych stołach stały tradycyjne ciasta świąteczne, różne baranki wielkanocne, babki, lukrowane pierniczki, a także jajka z nadzieniem. Ciekawym pomysłem dla łasuchów była postać, czyżby murzynki, zbudowana m.in. z bochenka chleba, cebuli, kiełbasy.
Na miejscu można było kupić do kawy lub herbaty ciastko czy kołacz domowej roboty.
Na otwarcie wystawy przyjechały panie z innych Kół PZKO z całego Zaolzia, które zawsze oglądają ekspozycje rękodzieła swoich koleżanek. Jest to dobra okazja do spotkania i wymiany doświadczeń. A także do przyjrzenia się innym technikom, naczerpania nowych pomysłów, inspiracji do ozdobienia swojego mieszkania oraz na własne wystawy.
W porze obiadowej dotarła wycieczka autokarowa Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego z Mysłowic. Turyści zwiedzili Karwinę, w Cierlicku Jan Przywara zaznajomił ich najpierw z historią Żwirkowiska, zobaczyli Izbę Pamięci Żwirki i Wigury.
W Domu Polskim im. Żwirki i Wigury Tadeusz Smugała opowiedział im o działalności polskich organizacji. Goście z Mysłowic zjedli też obiad i oczywiście zwiedzili wystawę robót ręcznych.
W sobotnie popołudnie krótki program artystyczny wykonali uczniowie Polskiej Szkoły Podstawowej im. Żwirki i Wigury w Cierlicku.- Szkoła i przedszkole też chętnie wystawiają swoje wytwory – zapewniła Czesława Schnapka.
A było ich na tej wystawie niemało. Bardzo podobało się wszystkim zrobione przez przedszkolaków stadko owiec, gdzie użyto także makaronu o odpowiednim kształcie. Były też kwoki z jajkami, wycinane zajączki. Różnych rodzajów papieru wykorzystali uczniowie szkoły do wykonania swoich zwierzaków oraz wieńców, ale wśród ich eksponatów były też ozdoby ceramiczne. Część wystawionych przedmiotów powstała podczas wspólnych warsztatów rodziców z dziećmi. (CR)
[nggallery id=504]
Tagi: prezes kościeleckiego MK PZKO Tadeusz Smugała, przewodnicząca połączonych Klubów Kobiet Czesława Schnapka, uczniowie Polskiej Szkoły Podstawowej im. Żwirki i Wigury w Cierlicku, w Domu Polskim im. Żwirki i Wigury, wycieczka Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego z Mysłowic, wystawa robót ręcznych, z Kołem Gospodyń Wiejskich w Chybiu



