Redakcja
E-mail: redaktor@zwrot.cz
PRAGA, WARSZAWA / Czeskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zareagowało na informacje o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef czeskiej dyplomacji Petr Macinka skontaktował się z Radosławem Sikorskim i zapewnił o pełnej solidarności. Polski rzecznik służb specjalnych określił sprawę jako „śmiertelnie poważną”.
W niedzielę 11 października polskie służby poinformowały o otrzymaniu sygnału dotyczącego możliwego zamachu na premiera oraz wicepremiera i szefa MON. Podjęcie działań polecili minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zorganizowano naradę przedstawicieli ABW, policji i Służby Ochrony Państwa.
Służby traktują groźby poważnie
Po naradzie rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że sygnał o zagrożeniu trafił najpierw do Służby Ochrony Państwa, a następnie został przekazany policji.
– Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia gróźb – powiedział Dobrzyński. Podkreślił, że sprawa jest traktowana jako „śmiertelnie poważna”.
Macinka w kontakcie z Sikorskim
Na doniesienia z Polski zareagowało czeskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W oświadczeniu wyraziło głębokie zaniepokojenie groźbami wobec obu polityków. Poinformowało również, że minister Petr Macinka skontaktował się ze swoim polskim odpowiednikiem Radosławem Sikorskim i zapewnił go o pełnej solidarności Czech.
– Stanowczo potępiamy wszelkie groźby i przemoc wymierzone w demokratycznie wybranych przedstawicieli władz – przekazało czeskie MSZ.
Resort zaznaczył, że czeskie służby bezpieczeństwa i wywiadu pozostają w kontakcie ze swoimi partnerami. Czechy są gotowe w pełni współpracować z Polską w tej sprawie.



