Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
PIOSEK / W sobotę 6 czerwca Polskie Towarzystwo Turystyczno-Sportowe „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej zorganizowało spacer botaniczny „Za rosiczkami na trzęsawisko do Kotelnice”. Wycieczka przyciągnęła miłośników beskidzkiej przyrody, którzy tym razem mieli okazję odkrywać jedno z najbardziej niezwykłych miejsc regionu.
– Zawsze staramy się przynajmniej raz w roku przygotować wycieczkę, która odkrywa piękno naszych Beskidów z trochę innej strony. W tym roku postawiliśmy na torfowisko – powiedziała Halina Twardzik.
Przewodnikami spaceru byli Janek Michalik oraz Veronika Kalníková. Trasa prowadziła z Piosku w kierunku Jabłonkowa leśnymi drogami. Pierwszym przystankiem była Kapsiowo Łónka – wyjątkowa, podmokła łąka, na której rosną cenne gatunki roślin, m.in. mieczyk dachówkowaty, kukułka szerokolistna i kruszczyk błotny.
Choć deszczowa pogoda sprawiła, że teren był bardzo mokry, uczestnikom wędrówki wcale to nie przeszkadzało. Dla beskidzioków błoto i mokra trawa nie stanowią żadnej przeszkody – część z nich zdjęła nawet buty i boso ruszyła przez łąkę, traktując to jako dodatkową atrakcję wyprawy.
Dalsza część trasy prowadziła już do samego torfowiska Kotelnica.

„Młaka za Żorym”
Torfowisko Kotelnica, położone w dolinie potoku Kotelnica pod zboczem Groniczka w Beskidzie Śląskim, należy do najcenniejszych mokradeł regionu. W miejscowym dialekcie miejsce to nazywane jest „Młaka za Żorym”.
To wyjątkowe przejściowe torfowisko powstało na bardzo starym osuwisku, którego wiek szacuje się na ponad 10 tysięcy lat. Datowanie wykazało z 95,4% prawdopodobieństwem, że osuwisko powstało już pod koniec ostatniej epoki lodowcowej. Według geomorfologa pana Hradeckiego nadaje to torfowisku wyjątkową wartość przyrodniczą o znaczeniu ponadregionalnym i wskazuje na potrzebę jego większej ochrony.
Przez tysiące lat miejsce przechodziło różne etapy rozwoju. Dzięki stale podmokłemu podłożu wykształciły się tutaj cenne zbiorowiska torfowców, mchów i roślin bagiennych. W przeszłości występowały tu między innymi rosiczka okrągłolistna, wełnianka pochwowata czy widliczka torfowa. Do dziś zachowała się bogata populacja rosiczek, które były główną atrakcją sobotniej wyprawy.
Skarb przyrody pełen rzadkich gatunków
Torfowisko jest niezwykle cenne nie tylko pod względem botanicznym, ale również zoologicznym. W latach 2017–2019 przeprowadzono tutaj szczegółowe badania entomologiczne, które potwierdziły ogromne znaczenie tego miejsca dla świata owadów.
Na niewielkim obszarze stwierdzono aż 57 gatunków pluskwiaków różnoskrzydłych z 14 rodzin. Wśród nich znalazły się gatunki bardzo rzadkie i zagrożone wyginięciem, wpisane do Czerwonej Listy zagrożonych bezkręgowców Republiki Czeskiej. Najcenniejszym odkryciem była pozemka rašelinná (Lamproplax picea) – gatunek krytycznie zagrożony, związany wyłącznie z dobrze zachowanymi torfowiskami.
Wyjątkowość tego miejsca polega również na połączeniu wilgotnego torfowiska z nasłonecznionym stokiem znajdującym się tuż obok. Dzięki temu obok gatunków typowo torfowiskowych żyją tutaj także owady ciepłolubne i sucholubne, co sprawia, że lokalna różnorodność biologiczna jest wyjątkowo bogata.
Potrzebna większa ochrona
O torfowisko dba gmina Piosek wraz z członkami organizacji ČSOP Cieszynianka. Prowadzone są działania mające na celu ograniczenie zarastania torfowiska oraz przywracanie naturalnego poziomu wody, aby zachować unikalny charakter tego miejsca także dla przyszłych pokoleń.

Choć torfowisko Kotelnica należy do najcenniejszych mokradeł Beskidów, wciąż nie posiada statusu obszaru chronionego. Wyniki badań jednoznacznie jednak pokazują, że jest to miejsce wyjątkowe i zasługujące na szczególną ochronę.
Rosiczki, błoto i beskidzka atmosfera
Sobotnia wyprawa przebiegła w bardzo miłej atmosferze. Uczestnicy nie tylko podziwiali rosiczki i niezwykłą przyrodę torfowiska, ale mogli także poczuć prawdziwy kontakt z beskidzką naturą – mokrą trawą pod stopami, zapachem lasu i ciszą ukrytą pośród bagiennych terenów.




































