Izabela Babczynská
E-mail: iza@zwrot.cz
Miniony weekend przyniósł jedne z najwyższych temperatur w historii pomiarów w naszej części Europy. W Polsce termometry miejscami pokazały ponad 40°C, a w Czechach zbliżyły się do 42°C. W obu krajach wydano ostrzeżenia przed ekstremalnym upałem i gwałtownymi zjawiskami pogodowymi.
W Polsce prawdopodobnie padł nowy rekord temperatury. W Słubicach odnotowano 40,5°C. Jak przekazała Polska Agencja Prasowa za IMGW, druga najwyższa temperatura tego dnia została zarejestrowana w Toruniu, gdzie termometry wskazały 40,3°C. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej czeka jeszcze na oficjalne potwierdzenie tych danych.
Drugą najwyższą temperaturę odnotowano w Toruniu, gdzie termometry wskazały 40,3°C. Tak wysokie wartości oznaczałyby pobicie dotychczasowego rekordu temperatury w Polsce wynoszącego 40,2°C, ustanowionego 29 lipca 1921 roku w Prószkowie, jednak na oficjalne potwierdzenie tych danych trzeba jeszcze poczekać.
Sytuacja w Czechach wyglądała podobnie
W Czechach temperatury okazały się jeszcze wyższe. W niedzielę w Doksanach odnotowano 41,9°C. Drugą najwyższą temperaturę – 41,0°C – zmierzono w Tuhani. Fala upałów objęła jednak praktycznie cały kraj.
Temperatura odnotowana w Doksanach jest obecnie uznawana za najwyższą w historii pomiarów w Czechach. Na jej oficjalne potwierdzenie trzeba jednak jeszcze poczekać, ponieważ dane muszą zostać zweryfikowane.
Upały nadal utrzymują się zarówno w Czechach, jak i w Polsce, jednak według aktualnych prognoz pogody powinny one stopniowo słabnąć, a ich miejsce zajmą intensywne burze i opady deszczu. Już pod koniec tygodnia spodziewane jest ochłodzenie.



