Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Aż 70 dni czekali piłkarze ostrawskiego Banika, by zaledwie po raz czwarty w tym sezonie wygrać ligowy mecz. Złą passę przerwali w końcu w sobotę (7 lutego), gdy przed własnymi kibicami pokonali Sigmę Ołomuniec 2:0. 21. kolejka Chance Ligi nie była z kolei pomyślna dla zespołu z Karwiny, który przegrał na wyjeździe 2:0 z FK Teplice.
Karwina nieskuteczna i wraca bez punktów
Początkowo mecz układał się po myśli gości, którzy wykreowali sobie kilka dogodnych okazji. Najlepszą zmarnował Lucky Ezeh, który wyszedł sam na sam z bramkarzem po podaniu Denny’ego Samko, ale minimalnie chybił.
Kluczowe zdarzenie dla przebiegu spotkania miało miejsce w 39. minucie. Fleišman tuż przed linią pola karnego faulował Radostę, za co obejrzał czerwoną kartkę. Rzut wolny wykorzystał Michal Bílek, precyzyjnie przymierzając się do obrony.
Pardubice drugi i ostatni cios wyprowadziły niedługo po wznowieniu gry. Zlatohlávek, który jeszcze w poprzedniej rundzie grał dla Banika Ostrawa, dograł do Mateja Radosty, a ten nie dał szans Lapešowi.
Bramkarz Karwiny w dalszej części meczu musiał się kilkukrotnie wykazywać, by jego drużyna nie wracała z większym bagażem goli. Tak też się stało i ekipa z Raju ponosi drugą z rzędu porażkę w tym roku. O kolejne punkty do ligowego dorobku powalczy w Walentynki – będzie o to trudno, bowiem 14 lutego na własnym stadionie podejmie Slavię Praga.
Banik zwycięstwem uhonorował górników
W pierwszej połowie meczu Banika Ostrawa z Sigmą Ołomuniec niewiele wskazywało na to, że to gospodarze zgarną trzy punkty. Świetnie w bramce ostrawskiego zespołu spisywał się jednak Martin Jedlička, który wybronił nawet sytuację sam na sam z Janem Klimentem.
Przełom miał miejsce tuż po przerwie. Bewene przejął piłkę, idealnie zagrał ją Václavowi Jurečce, a ten dograł ją do wybiegającego na wolne pole Václava Jurečki. Ten precyzyjnie przymierzył i goście objęli prowadzenie. Banik poszedł za ciosem i niecałe 10 minut później z gola cieszył się Abdallah Gnig – były napastnik Karwiny świetnie się odnalazł na piątym metrze, wyskoczył do dośrodkowania Michala Kohút z rzutu wolnego i wpakował piłkę do siatki.
Goście do końca spotkania kontrolowali jego przebieg i ostatecznie zgarniają 3 punkty – po raz czwarty w tym sezonie. Drużyna zadedykowała zwycięstwo górnikom pracującym we wszystkich kopalniach Zagłębia Ostrawsko-Karwińskiego:




