Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Chociaż w całym meczu padły tylko trzy gole, śmiało można go nazwać właśnie „dreszczowcem”. W piątkowe (19 grudnia) popołudnie do Werk Areny na mecz ze Stalownikami przyjechali hokeiści z Pilzna. Starcie musiała rozstrzygnąć dogrywka, w której po emocjach lepsi okazali się gospodarze.
Goście już się cieszyli z wygranej, ale nie długo
To był bardzo wyrównany mecz, w którym świetnie radziły sobie przede wszystkim defensywy obu ekip. W trakcie 60 minut padły tylko dwa gole – najpierw dla gości, już w siódmej minucie, gdy Mazanca pokonał Mikko Petman. Wyrównanie przyniosła dopiero trzecia tercja – akcję Galvasa i Kocha wykończył Andrej Nestrašil.
Na pół minuty przed końcem meczu, za zbyt wysoko uniesiony kij, karę 2+2 minuty otrzymał Jakub Galvas. Oznaczało to, że Stalownicy w trakcie dogrywki będą musieli sobie radzić przez dwie minuty w osłabieniu. To spowodowało niemałe emocje – tuż przed upływem tego czasu, Mazanca pokonał Ville Petman. Złoty gol oznaczał zwycięstwo hokeistów z Pilzna, którzy już się cieszyli ze zdobytych dwóch punktów – ale nie długo! Na żądanie sztabu szkoleniowego Stalowników sędziowie sprawdzili sytuację w trakcie wideoweryfikacji i dopatrzyli się pozycji spalonej!
Gra została więc wznowiona i gdy wydawało się, że czekają nas rzuty karne, na trzy sekundy przed syreną kończącą dogrywkę do siatki przyjezdnych trafił Jakub Galvas!
Dwa punkty i skok na fotel wicelidera
W czołówce tabeli Tipsport Extraligi panuje duży ścisk – liderem jest Sparta Praga (która dość niespodziewanie przegrała 3:2 z ostatnią Vervą Litwinów), a tyle samo punktów mają Stalownicy zajmujący drugą lokatę (z jednym rozegranym meczem mniej). Trzecie i czwarte miejsce zajmują kolejno Pardubice i Hradec Kralowe, ze stratą jednego punktu do dwóch pierwszych. Piąte jest Pilzno – z trzema „oczkami” straty do czołowej czwórki.
Przed Stalownikami teraz dwa wyjazdowe mecze – w niedzielę (21 grudnia) z Czeskimi Budziejowicami oraz w piątek (26 grudnia) z Pardubicami. Do Werk Areny wrócą 28 grudnia na mecz z Rycerzami Kladno.
HC Oceláři Trzyniec – HC Škoda Pilzno 2:1 (0:1, 0:0, 1:0 – 1:0)
Bramki i asysty: 47. Nestrašil (Koch), 65. J. Galvas (Hudáček, Mazanec) – 6. M. Petman; Sędziowie: Vrba, Stano – Lederer, Axman; Kary: 6:6; Wykorzystanie przewag: 0:0; Gra w osłabieniu: 0:0; Widzowie: 4 527; Strzały na bramkę: 30:27; Strzały niecelne: 14:10; Zablokowane strzały: 25:14
HC Oceláři Trzyniec: Mazanec – Adámek, Marinčin, J. Galvas, Koch, Nedomlel, D. Musil, Jank – Nestrašil, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Kurovský, Hudáček, Flynn – M. Růžička, Cienciala, Daňo – Dravecký, Roman, Hrehorčák.
HC Škoda Pilzno: J. Růžička – Zámorský, Percy, Merežko, Kvasnička, V. Lajunen, Malák, Šalda – L. Strnad, Filip, Měchura – Holešinský, Simon, Schleiss – M. Petman, V. Petman, Sedláček – Pšenička, Jakub Lev, Teplý – Hořejší.



