Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Władze trzynieckich Stalowników przed sezonem deklarowały grę o najwyższe cele w tym sezonie, co miał potwierdzić już pierwszy mecz ekipy ze smokiem w herbie. I potwierdził! Klub spod Jaworowego, mimo dość niepewnego początku, nie miał problemów z pokonaniem rywali z Ołomuńca i rozgromił ich 8:2!
Trzyniecka familia pamięta o swoich, nawet jak grają gdzie indziej
Ponad 4,5 tysiąca widzów zasiadło na trybunach Werk Areny w środowe (10 września) popołudnie, by dopingować swoich ulubieńców. W pierwszej tercji jednak bardzo ciepło przywitali gracza gości – Viliama Čacho, który przyjechał do Trzyńca jako hokeista Ołomuńca. Słowacki atakujący reprezentował bowiem barwy klubu spod Jaworowego przez ostatnie sezony, a na Morawy przeniósł się przed startem bieżących rozgrywek.
Smok początkowo był uśpiony
W mecz lepiej weszli hokeiści z Moraw, którzy przekornie już w drugiej minucie pokonali Kacetla – z gola cieszył się Jakub Navrátil. Czemu przekornie? Bo na młynie kibiców gospodarzy właśnie była rozkładana oprawa meczowa upamiętniająca 30-lecie gry Stalowników w czeskiej Ekstralidze. Była opatrzona hasłem „z każdym rokiem mocniejsi”. Pierwsza tercja w ich wykonaniu nie potwierdzała tej tezy.
W ciągu pierwszych dwudziestu minut spotkania gracze gospodarzy trzykrotnie lądowali na ławce kar. Chociaż ani jedna gra w przewadze nie przyniosła gościom gola, to Stalownicy mieli spore problemy w defensywie. Ołomuniec oddał aż 11 strzałów, przy siedmiu takich próbach Trzyńca. Ekipa spod Jaworowego zdołała jednak wyrównać – strzelcem pierwszego gola w Sezonie dla Stalowników został Libor Hudáček, który tym samym sprawił sobie spóźniony prezent na urodziny. Ten 35-letni słowacki atakujący świętował bowiem 7 września.
Smok potrzebował drzemki, ale się w końcu przebudził
Tak jak w pierwszej tercji goście trzykrotnie nie potrafili wykorzystać gry w przewadze, tak gospodarzom udało się wykorzystać pierwszą taką okazję. Gdy za nieprzepisowe zahaczanie rywala dwuminutową karę otrzymał Macuh, Stalownicy oblegli bramkę gości i długo rozgrywali krążek. W końcu nowy kapitan – Martin Růžička – zgrał w obręb niebieskiej linii do Mariana Adamka, a ten mocnym strzałem pokonał Machovskiego!
Stalownicy poszli za ciosem i już dwie minuty później prowadzili 3:1. Znów stworzyli dużą przewagę pod bramką Morawian, w zamieszaniu strzelał Tomáš Kundrátek, a w polu bramkowym do krążka dopadł Marko Daňo i wpakował go do pustej bramki!
Wydawało się, że gospodarze będą mieli już mecz pod kontrolą, ale na chwilę „udało” się im ją wypuścić. Po akcji Kusko i Matýsa krążek obił słupek bramki, ale ten zgarnął Lukáš Nahodil i pokonał Kacetla. Zrobiło się 3:2 i można było pomyśleć, że wróciły demony poprzedniego sezonu, gdy Stalownicy kilkukrotnie potrafili roztrwonić wypracowaną przewagę i fundować sobie nerwowe końcówki spotkań.
Nic jednak z tych rzeczy – jeszcze przed końcem drugiej tercji do głosu doszły dwa ostatnie „nabytki” smoczej ekipy. Najpierw akcję Ciencialy i Nedomlela wykończył Michal Kovařčík, a w ostatnich sekundach efektownym trafieniem spod koła wznowień popisał się Oscar Flynn!
Trzyniecki smok spalił Ołomuniec!
Początek ostatniej tercji przyniósł drugie wykluczenie dla Ołomuńca – za faul na Flynnie na ławkę kar trafił Ondrušek. Grę w przewadze ponownie wykorzystali gospodarze – na lewej stronie odnalazł się Hudáček, zgrał na prawe koło do Davida Ciencialy, a ten mocnym strzałem przymierzył pod poprzeczkę!
Co więcej, czterobramkowa przewaga nie była dla Stalowników wystarczająca! Ekipa spod Jaworowego bezlitośnie wykorzystała kolejną grę w przewadze – karę otrzymał Škůrek za faul na Hudáčku. Z defensywą gości zabawił się Marko Daňo, który minął rywali i z bliskiej odległości pokonał Machovskiego.
Gra się później uspokoiła, tempo gry spadło i wydawało się, że mecz się zakończył dla obu zespołów. Emocje jednak wróciły i to za sprawą prawdziwych weteranów – szybką akcję wyprowadził duet, który łącznie ma skończonych 80-lat! Vladimir Dravecký pograł z klepki z Petrem Vráną, a ten ograł bramkarza rywali i podwyższył na 8-2 na 6 i pół minuty przed końcową syreną!
Stalownicy u siebie zagrają w niedzielę. Wcześniej przeprawa ze Spartą
Kolejny mecz drużyna z Trzyńca zagra już w piątek 12 września – w Pradze zmierzą się ze Spartą, innym z pretendentów do tytułu. Do Werk Areny wrócą w niedzielę (14 września) – o 17:00 rozpocznie się mecz z Białymi Tygrysami Liberec.
Stalownicy ćwiczyli grę w przewadze. Opłaciło się
Po meczu z mediami spotkał się Marian Adamek, który przyznał, że drużyna pracowała w ostatnich tygodniach nad wykorzystywaniem gry w przewadze – to była jedna z bolączek Stalowników w poprzednim sezonie. Teraz udało się jednak wykorzystać każdą z nich.
– Mam nadzieję, że będziemy równie skuteczni pod tym względem także w następnych meczach. Najważniejsze było to pierwsze trafienie w przewadze, na 2:1 – przewagę wykorzystaliśmy po 15 sekundach. No i to był faul na mnie, chociaż tak szczerze, to faulowany nie byłem. Ja to zgłaszałem sędziemu, ale według przepisów nie możemy się przyznawać – opowiadał obrońca i strzelec bramki.
Adamek przyznał jednak, że radość z wysokiej wygranej nie potrwa długo. – Tylko dzisiaj do 22:00, bo pojutrze jedziemy na Spartę. Więc pełna koncentracja – zaznaczał.
HC Oceláři Trzyniec – HC Ołomuniec 8:2 (1:1, 4:1 , 3:0)
Bramki i asysty: 10. Hudáček (Daňo, Marinčin), 24. Adámek (M. Růžička), 26. Daňo (Kundrátek, D. Musil), 36. M. Kovařčík (Nedomlel, Cienciala), 40. Flynn (Nestrašil), 42. Cienciala (Hudáček, O. Kovařčík), 46. Daňo, 54. Vrána (Dravecký, Roman) – 2. Navrátil (Fridrich), 34. Nahodil (Matýs, Kusko). Sędziowie: Pražák, Květoň – Rampír, Blažek. Kary: 4:3. Wykorzystane przewagi: 3:0. Gra w osłabieniu: 0:0. Widzów: 4 586. Strzały na bramkę: 31:24. Strzały obok bramki: 14:16. Zablokowane strzały: 16:19.
HC Oceláři Trzyniec: Kacetl (Mazanec) – Adámek, Marinčin, D. Musil, Kundrátek, Jank, J. Galvas, Nedomlel – M. Růžička (C), Nestrašil, Flynn – Kurovský, Hudáček, Daňo – Cienciala, M. Kovařčík, O. Kovařčík – Hrehorčák, Vrána (A), Roman – Dravecký (A).
HC Ołomuniec: Machovský (Cichoň) – T. Černý, Ondrušek (C), Rašner, Cosgrove, Škůrek, Stella, Rutar – Orsava (A), O. Najman, Krastenbergs – Navrátil, Čacho, Fridrich – Matýs, Nahodil (A), Kusko – Anděl, Macuh, Plášek – Doktor.













































