Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
PIOSEK / Gazdowie i gaździny podziękowali w Piosku za tegoroczne zbiory. Mimo początkowej niepogody i przelotnego deszczu, dożynki przyciągnęły wielu mieszkańców oraz gości, a z czasem nawet i aura się poprawiła. Jak co roku było gwarno, hucznie i kolorowo!
„Oddajemy hołd rolnikom – bez ich rąk ziarno nigdy nie stałoby się chlebem”
Dożynki tradycyjnie rozpoczęły się witaczką i nabożeństwem w kościele ewangelickim. Potem barwny korowód przejechał przez wieś, na tereny rekreacyjne obok boiska za Urzędem Gminy.
Na miejscu poczęstunek serwowali PZKO-wcy z Miejscowego Koła w Piosku, którzy przygotowali tradycyjne placki z blachy ze śmietaną czy szpyrkami, wypieki czy inne smakołyki. Kilkunastoosobowa grupa w strojach ludowych uczestniczyła także w korowodzie, a na scenie wręczyła gospodarzowi symboliczny bochenek chleba.
Gospodarzem był Karol Skupień, który w swój charakterystyczny sposób witał gazdów i gaździny i opowiadał o pojazdach przejeżdżających pod sceną. Podkreślał również, że święto plonów nie odbywałoby się w Piosku, gdyby nie wójt Věra Szkanderowa – ona również inicjowała organizację dożynek, jeszcze zanim objęła urząd.
– To chwila, gdy pochylamy się przed darami ziemi. Dziękujemy za plony z naszych pól, sadów i ogrodów oraz oddajemy hołd ciężkiej pracy rolników – bez ich rąk ziarno nigdy nie stałoby się chlebem – mówiła ze sceny.
Do Piosku przyjechali także goście
Jak co roku, na dożynkach nie zabrakło wyjątkowych gości. Obecny był między innymi senator Zdeněk Matušek, radny kraju morawsko-śląskiego Bogusław Niemiec, a także przedstawiciele gmin jabłonkowskich.
Tradycją stało się, że do Piosku na dożynki trafia wieniec od jednej z jabłonkowskich wsi. W tym roku podarowała go gmina Milików, której przedstawiciele również byli obecni.
– Nadszedł czas na muzykę, taniec i śpiew – dlatego bawmy się dziś i tej nocy w tym właśnie duchu. Życzę wam wspaniałej zabawy – życzyła wszystkim przybyłym wójt Szkanderowa.
Jak dożynki, to zabawa
No właśnie, święto plonów nie mogło obyć się bez występów muzycznych. Na scenie zaprezentowali się zarówno wykonawcy z Zaolzia – tacy jak zespół Zaolzi i Zaolzioczek, jak i polscy (Grojcowianie) czy nawet słowaccy (Velka Magurka). Wieczorem z kolei publikę bawili Blaf, Bidon, Legendy Se Vrací oraz DJ Maceček, który poprowadził dyskotekę.

























































Komentarze



