Kapela Czerchla przygotowuje się do wyjątkowej imprezy. Już 12 października zagra w Nydku na posiónku, w malowniczej, jesiennej scenerii. Nie zabraknie ogniska i widoków na piękne Beskidy. Z tej okazji rozmawiamy z Dominikiem Poločkiem o planowanym koncercie, jego celach oraz o dalszych planach kapeli.

    Przygotowujecie się do wydarzenia „Światło z posiónka”. Na czym ono polega i czego mogą się spodziewać uczestnicy?

    To wydarzenie organizowane przez kapelę Czerchla. Na co dzień gramy głównie na weselach, urodzinach czy innych imprezach, ale chcieliśmy podnieść naszą działalność na kolejny poziom. Dlatego postanowiliśmy przygotować własną imprezę. Ostatnio pojawiliśmy się też na platformach streamingowych, jak Spotify czy YouTube, więc to dobry moment, żeby sięgnąć po coś więcej.

    Ponieważ nasza kapela, dzięki członkowi Mateuszowi Milerskiemu, związana jest z Nydkiem i tamtejszym owczarstwem, wpadliśmy na pomysł, by wykorzystać malowniczą scenerię nydeckiego posiónka. To właśnie tam postanowiliśmy zagrać i spotkać się ze słuchaczami. Robimy to również ku pokrzepieniu serc – wiemy, że czasy są trudne, mamy przed sobą wybory, a do tego dochodzą różne nieprzyjemne wiadomości ze świata, które docierają do nas z każdej strony – z telewizji, radia czy Internetu. My chcemy dać ludziom coś dobrego, coś, co może dać im nadzieję na lepsze jutro.

    Czy dobrze rozumiem, że była to inicjatywa całej grupy?

    Inicjatywa wyszła ode mnie – zaproponowałem, żebyśmy coś wspólnie zrobili. Chłopaki się zgodzili, zorganizowaliśmy kilka spotkań, żeby ustalić, w jakiej formie mogłoby się to odbyć, i spróbowaliśmy to wszystko zorganizować. Inspiracją były bardziej obrazy w głowie niż konkretne źródła. Wcześniej występowaliśmy podczas Strzyżenia owiec na posiónku i wtedy zrobiono nam bardzo fajne zdjęcia. Spodobało mi się, jak cała nasza kapela wyglądała w strojach ludowych, śpiewając o Beskidach, a w tle były widoczne właśnie nasze Beskidy – Czantoria, Stożek i tak dalej. Pomyślałem, że taka sceneria jest wyjątkowa i warto ją pokazać szerszej publiczności.

    W jaki sposób udało się wam zdobyć finansowanie na ten projekt?

    Projekt jest finansowany przez Stowarzyszenie Aktywny Dialog we współpracy z Instytutem Rozwoju Języka Polskiego. Stowarzyszenie ogłosiło nabór wniosków w ramach programu Mini Grant dla Polonii. Choć my jesteśmy raczej ludnością autochtoniczną niż typową Polonią, postanowiliśmy spróbować i wziąć w nim udział. Dużym ułatwieniem było to, że Aktywny Dialog umożliwił składanie wniosków również grupom nieformalnym. A ponieważ nasza grupa wciąż nie jest podmiotem prawnym, to właśnie ta forma okazała się dla nas szansą. Poczuliśmy, że to odpowiednia okazja, by zdobyć finansowanie i zrealizować nasze działania. Sama impreza organizowane jest przez kapele Czerchla we współpracy z grupą WyrchGóra.

    Czego mogą się spodziewać uczestnicy? Co przygotowaliście dla osób, które zdecydują się przyjść?

    Jak można zobaczyć na plakacie, wystąpi kapela Czerchla wraz z gośćmi, a później odbędzie się ognisko. Pojawi się wspólne śpiewanie, będą zarówno wesołe, jak i spokojniejsze melodie. Po prostu zapraszamy na miłe, jesienne popołudnie. Może będzie już trochę chłodniej, bo to połowa jesieni, ale za sceną rozciągać się będzie panorama gór i barwne liście. To właśnie ta jesienna kolorystyka była jednym z powodów, dla których zdecydowałem się zorganizować wydarzenie o tej porze roku.

    Do kogo jest skierowane ta impreza?

    Wydarzenie jest właściwie dla wszystkich – każdy, kto chce, może przyjść. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno dzieci, jak i osoby starsze, w tym rodzice, babcie i dziadkowie. Ognisko będzie dostępne dla wszystkich, przy czym prosimy, aby uczestnicy zabrali własny prowiant, który przygotują później na ognisku.

    Czyli znajdzie się coś dla każdego?

    Dokładnie – przychodźcie z partnerem, sami lub całą rodziną – rodzice z dziećmi. Jeśli rodzice nie mogą przyjść, w ich miejsce mogą przyjść dziadkowie z wnukami. Myślę, że będzie to naprawdę przyjemne, jesienne popołudnie.

    A czego Ty osobiście oczekujesz po tej inicjatywie? Jaki efekt byłby dla Ciebie satysfakcjonujący?

    Powiedziałbym, że moim osobistym celem – i myślę, że cała kapela się pod tym podpisze – jest zrobienie pierwszego kroku w długiej, naprawdę długiej trasie, której celem jest odnowienie i ożywienie świadomości folkloru. Czujemy, że w dużej mierze sami jesteśmy za to odpowiedzialni – często traktujemy folklor jak coś, co już minęło, co trzeba odtworzyć, zamiast docenić, że to wciąż żywa tradycja. Chcemy pokazać, że folklor nie jest muzealnym eksponatem, ale czymś, co żyje i rozwija się dzisiaj. To pierwszy krok kapeli w kierunku zmiany tej świadomości – żeby ludzie, w tym my sami jako muzycy, nie myśleli: „kiedyś tak grano, a teraz tylko to odtwarzamy”.

    Macie jakieś konkretne plany związane z realizacją tej wizji?

    To wszystko jest procesem długim, może nawet bardzo długim – i nie wiem, czy w pełni uda nam się go zrealizować. Ale jeśli chodzi o konkretne kroki, to już teraz mamy kilka planów. Ostatnio opublikowaliśmy nasz utwór Cztery siostry brata miały na Spotify, a niedawno w Brnie nagraliśmy kolejną piosenkę w studiu. Teraz chwilę poczekamy, a później wypuścimy ją na platformach streamingowych. Nie ukrywamy też, że chcemy dalej nagrywać i poszerzać naszą obecność w internecie.

    Co dla was jest największym wyzwaniem w tym długim procesie?

    Jednym z moich głównych celów jest dotarcie do młodych słuchaczy i pokazanie, że folklor jest aktualny i żywy. Ja zawsze mówię, że folklor jest nawet seksi. Spotify czy Apple Music to dziś naturalne miejsca, w których młodzież szuka muzyki. Obecnie z naszych kapel na Spotify jest tylko kapela Lipka – świetne pięć płyt – ale to wciąż za mało. Jest wiele nagrań, które nigdy nie trafiły do internetu i przez to są praktycznie nieznane.

    Dlaczego właśnie obecność na Spotify i innych platformach uważacie za tak ważną w przyciąganiu młodej publiczności?

    Widzimy, jak wiele osób – zwłaszcza młodych – dodaje stories na Instagramie z różnych wydarzeń, festynów czy koncertów, i często chcą do nich podłożyć muzykę. Do niedawna jedyną opcją były tam pojedyncze kapele, takie jak Lipka. Dlatego naszym celem jest poszerzenie tej sceny. Chcemy naszym słuchaczom, ludziom stąd, zaoferować kolejną kapelę, której mogą słuchać, dodawać jej muzykę do stories na Instagramie i w ten sposób przekazywać ją dalej – głównie młodym. Oczywiście mile widziani są też babcie, dziadkowie i wszyscy inni, bo folklor nie jest przeznaczony tylko dla jednej grupy. Folklor jest dla wszystkich.

    Oprócz tej imprezy na posiónku, gdzie ludzie będą mogli was spotkać?

    Na pewno planujemy koncert świąteczny w grudniu. Będziemy też obecni podczas różnych wydarzeń, takich jak rozświetlenie choinki na rynku i podobne okazje. Jeśli chodzi o większe, otwarte imprezy, to na razie nie mogę zdradzić szczegółów, ponieważ nie znamy jeszcze dokładnych dat ani wszystkich informacji.

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego