Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
CZESKI CIESZYN / W Polskim Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie w poniedziałek zaczęła się ta nieco ważniejsza część matur – egzaminy ustne. Potrwają przez najbliższe dwa tygodnie, a uczniowie będą nie tylko wykazywać się znajomością języka polskiego, czeskiego czy angielskiego, ale także między innymi podstaw nauk społecznych, historii, fizyki czy chemii.
Sposoby na przedegzaminacyjny stres. Szczęśliwe skarpetki i losowanie pytań lewą ręką
Matury ustne odbywają się na trzecim piętrze budynku Polskiego Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie. Piętro niżej, w jednej z sal, przy stolikach siedzi kilku maturzystów i kartkuje swoje notatki. – Lekki stres jest, musi być – przyznają.
Na twarzach tych, którzy wychodzą z sali, gości już szeroki uśmiech. – Trochę mi kamień z serca spadł, wcześniej niczego podobnego nie przeżywałem – mówi nam Marek. – Mówi się, że to egzamin dojrzałości i coś w tym jest – dodaje.
Marek wybiera się na studia do Brna. – W piątek jadę na egzaminy wstępne na uczelnię, więc jeszcze trochę nauki przede mną. Wybrałem Uniwersytet Technologiczny – wyjaśnia.
Nasz rozmówca na egzaminy wybrał się w szczęśliwych skarpetkach, a pytania losował lewą ręką. – Najbardziej bałem się języka polskiego, bo tam było ponad 120 stron materiałów do nauczenia. Na szczęście wylosowałem fajne pytania – uśmiecha się.
Brno popularnym kierunkiem, ale studia w Polsce też cieszą się powodzeniem
Z Kubą rozmawiamy jeszcze przed egzaminem – będzie zdawał chemię. – To dla nas najważniejsze egzaminy w życiu, więc ciężko się nie stresować – mówi. – Wybieram się do Brna na Uniwersytet Technologiczny, wydział chemiczny właśnie – przyznaje.
Jak słyszymy, popularnością wśród maturzystów cieszą się nie tylko czeskie uczelnie. – W mojej klasie jest kilka osób, które wybierają się na studia do Polski. Ktoś tam na filologię, ktoś na medycynę, także nie wszyscy tylko do Czech – wyjaśnia nasz rozmówca.




