Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
W trwającej przerwie na mecze reprezentacji, trzynieccy Stalownicy nadrobili zaległości ligowe i zmierzyli się przed własną publicznością z Energią Karlowe Wary. Dzięki wygranej 2:1 dopisali do swojego dorobku trzy punkty i wskoczyli na 12. miejsce w tabeli Tipsport Extraligi, premiujące grą w play-offach.
Udana gra przy przewadze rywali i dominacja w drugiej tercji
W pierwszej tercji kibice oglądali dość wyrównane widowisko. Początkowo przeważali hokeiści spod Jaworowego, ale to przyjezdni jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Mazanca pokonał Janis Jakse, a co więcej chwilę później goście grali w przewadze po dwuminutowej karze dla Hudáčka. Tym razem jednak Stalownicy mądrze się bronili i nie dopuścili rywali do groźnych okazji.
Dla przebiegu meczu kluczowa była druga tercja, w której iście koncertowo zagrali trzynieccy hokeiści! W ciągu dwudziestu minut oddali aż 18 celnych strzałów przy zaledwie jednym przeciwników, a co więcej dwukrotnie pokonali ich bramkarza. Wyrównał Vladimír Dravecki po dograniu Hudáčka, a na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Marko Daňo przy asyście Nestrašila.
W ostatniej tercji do głosu znów zaczęli dochodzić hokeiści Energii, ale defensywa gospodarzy spisywała się bez zarzutu. Stalownicy odnieśli w końcu zwycięstwo po trzech porażkach z rzędu i wskoczyli na 12. miejsce Tipsport Extraligi, chociaż mają tyle samo punktów (54) co 13. Kladno. Następny mecz zagrają już w środę (12 lutego) w WERK Arenie z Mladą Bolesław.
„To był mały festiwal niewykorzystanych okazji”
Zadowolenia z postawy drużyny nie krył jej główny trener, Zdenek Motak.
– Muszę podziękować zawodnikom i pogratulować im nie tylko za występ, ale także za wynik. Myślę, że nawet w pierwszej tercji, którą przegraliśmy, byliśmy do pierwszego wykluczenia wyraźnie lepsi. Mieliśmy kilka okazji, nie tylko strzeleckich, ale także bramkowych. Potem zostaliśmy dwukrotnie z rzędu wykluczeni, a to nie może się zdarzać. Daje to każdemu przeciwnikowi szansę na zdobycie bramki. Niemniej jednak straciliśmy pechowego gola. Druga tercja w naszym wykonaniu była świetna. To był taki mały festiwal niewykorzystanych okazji. Ale zdobyliśmy dwa gole, a w trzeciej tercji – nie tylko grą defensywną, bo również wtedy mieliśmy szanse na bramki – zwłaszcza w końcówce wspólnie sobie pomogliśmy i wyrwaliśmy cenne zwycięstwo oraz punkty. Mam nadzieję, że również pewność siebie – mówił cytowany przez klubowe media.
HC Oceláři Trzyniec – HC Energie Karlowe Wary 2:1 (0:1, 2:0, 0:0)
Bramki i asysty: 24. Dravecký (Hudáček, Roman), 31. Daňo (Nestrašil) – 10. Jaks (Kofroň, Čihař). Sędziowie: Jeřábek, Ondráček – Lederer, Axman. Kary: 2:1. Wykorzystane przewagi: 0:0. Gra w osłabieniu: 0:0. Widzowie: 5 027. Strzały na bramkę: 30:20. Zablokowane strzały: 17:20.
HC Oceláři Trzyniec: Mazanec – Adámek, J. Jeřábek, Kundrátek, Nedomlel, Jank, Koch, Jandus – M. Růžička, Marcinko, Cienciala – Kurovský, Sikora, O. Kovařčík – Hudáček, Nestrašil, Daňo – Dravecký, Roman, Hrehorčák – Teplý.
HC Energie Karlowe Wary: Frodl – Jaks, Mikyska, Plutnar, Reunanen, D. Moravec, Mamčics, Dlapa – O. Beránek, Černoch, Jiskra – O. Procházka, Gríger, Sapoušek – Koffer, Šír, T. Redlich – Kofroň, Čihař, Janata.



