indi
E-mail: indi@zwrot.cz
CIESZYN / Niedzielne wczesne popołudnie. W parku Pokoju ludzie szukają cienia, siedzą na ławkach. Dzieci się bawią. Mali i duzi jedzą lody. Punktualnie o 14:00 z magnetofonu wydobywa się muzyka. Na środek trawnika wbiega w radosnych podskokach bosa dziewczyna w zwiewnej, letniej sukience i zaczyna tańczyć. Po chwili dołącza kolejna osoba, kolejna, i jeszcze następna. O co chodzi?
– Flash mob na całym świecie znany jest jako przedstawienie taneczno-muzyczne, ale niezapowiedziane. Ja to zapowiedziałam z racji tego, że chciałam podnieść wibracje mieszkańców. A zwłaszcza dzieci. Chciałam, żeby się dzieci zeszły. Wrzuciłam też grafikę na grupę „Cieszyn dla Ukrainy”, żeby te dzieci mogły przyjść, uśmiechnąć się, mieć taką chwilę radości: bańki, lampiony – wyjaśnia Kate Błachut, inicjatorka akcji.

W przedsięwzięcie zaangażowała około dwudziestu osób: swoich przyjaciół, szkołę tańca „Passo”, która stworzyła układ choreograficzny, „Lets Party”, gdzie zakupiła balony, lampiony, a także użyczyli sprzętu bańkowego, Edwina Guznara, który zajął się nagłośnieniem.
Była to pierwsza taka akcja w Cieszynie, ale nie ostatnia
Kate Błachut od 2018 roku prowadzi stronkę ” Keep Your Heart Warm”, na którą wrzuca różne treści podnoszące ludzi na duchu. – Po prostu lubię podnosić ludzi na duchu. Lubię sprawiać, że się uśmiechają. Lubię wprowadzać radość i szczęście – wyjaśnia skąd pomysł zorganizowania Flash Mob jej inicjatorka.
Jak zapowiada, chętnie zorganizuje kolejne tego typu przedsięwzięcia. Choć nie ukrywa, że chciałaby, by następnym razem zaangażowało się w to więcej osób.
– Gdyby ktoś chciał dołączyć, to serdecznie zapraszam. Znaleźć mnie można na Facebooku jako Kate Błachut, mam profil otwarty – zachęca organizatorka akcji, której uśmiech nie schodzi z twarzy.
(indi)
Tagi: Cieszyński Flash Mob, Kate Błachut