Halina Szczotka
E-mail: halina.szczotka@zwrot.cz
PRAGA / O skutkach zrezygnowania ze zmian czasu i wprowadzenia jednolitego czasu europejskiego dyskutowano podczas czwartkowego spotkania w siedzibie Ministerstwa Transportu w Pradze. W dyskusji uczestniczyli na przykład Petra Holubičková z organizującego spotkanie ministerstwa, fizjolog Alena Sumová, ekonom Lukáš Kovanda oraz socjolog Jan Burianec.
Petra Holubičková uważa za priorytet ujednolicenie czasu w RC i w innych krajach Europy. Jeżeli nie dojdzie do konstruktywnego porozumienia się w tej sprawie, będzie to miało negatywny wpływ na mnóstwo dziedzin. Jedną z najbardziej narażonych będzie transport, gdzie by trzeba było dostosować lotnicze rozkłady lotów oraz rozkłady jazdy pociągów i autobusów do pasm czasowych poszczególnych państw.
– Z ekonomicznego punktu widzenia jest oczywiste, że zmiana czasu jest niekorzystna i nie przynosi już takich efektów, jak w ubiegłych dziesięcioleciach – podkreślił ekonom spółki Czech Fund Lukáš Kovanda.
Alena Sumová z Instytutu Fizjologii Akademii nauk RC zauważyła, że czas letni negatywnie wpływa na biorytm człowieka. – Pozostawienie stałego czasu zimowego umożliwi lepsze zharmonizowanie naszego biorytmu z dzienną porą, co będzie miało pozytywny wpływ na zdrowie człowieka –wyraziła swoje zdanie przedstawicielka sfery akademickiej.
Jan Burianec z agentury STEM/MARK powiedział, że 65% respondentom zmiana czasu nie odpowiada, a identyczny procent pragnie zrezygnować ze zmiany czasu. Natomiast 44% ludzi przychyla się za wprowadzeniem stałego czasu letniego, a 24% stałego zimowego. Z kolei 31% wyraziło obawy, że kraje europejskie nie dojdą do porozumienia i w każdym z nich będzie obowiązywał ich własny czas.
Komisja Europejska w ubiegłym roku zadecydowała o zrezygnowania ze zmian czasu; to, który czas zostanie wprowadzony na cały rok, mają ustalić same kraje członkowskie.
(gam)
Tagi: zmiana czasu
Komentarze


