Halina Szczotka
E-mail: halina.szczotka@zwrot.cz
GUTY / W tym roku pasterka w Gutach odbyła się pod gołym niebem. I pomimo wietrznej pogody pojawiło się na niej wielu wiernych.
Przed rokiem uroczysta msza odprawiana była w drewnianym kościółku. Ten jednak w lecie spłonął doszczętnie. Obecnie pozyskiwane jest drewno na jego odbudowę. Jak powiedział proboszcz Kazimierz Płachta, udało się znaleźć odpowiednie jodły, tak więc również w przyszłości będzie można mówić, że „w Gutach kościół z jedli”.
W tym roku obok ołtarza polowego, który stanął pod zachowanym drewnianym krzyżem, stała też żywa szopka. W niej dzielnie do końca mszy wytrzymał mały Jezusek – Filipek Krężelok.
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”1917″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”0″ thumbnail_width=”120″ thumbnail_height=”90″ thumbnail_crop=”1″ images_per_page=”0″ number_of_columns=”0″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Show as slideshow]” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]
Tagi: kościółek w Gutach, pasterka, szopka



