OLDRZYCHOWICE / W minioną sobotę w Oldrzychowicach po raz kolejny spotkali się ci, którzy chcą nauczyć się czegoś, co coraz trudniej zobaczyć w codziennym życiu. W ramach cyklu „Szykowne Oldrzichowickie Rynce” uczestnicy warsztatów poznawali tym razem tajniki wykonywania grabi i tradycyjnych mioteł. Gospodarzem spotkania był Jerzy Kaczara, który od lat zajmuje się ręcznym wykonywaniem narzędzi rolniczych.

    Październikowa pogoda wyjątkowo sprzyjała zajęciom. Było ciepło i słonecznie, a warsztat pana Jerzego, znajdujący się w jego domu, stał się na kilka godzin miejscem spotkania, nauki i wspólnej pracy. Gospodarz pokazał uczestnikom cały proces powstawania grabi – od kolejnych etapów obróbki drewna po wykorzystanie prostych urządzeń, które odziedziczył po swoim teściu. Nie zabrakło również pokazu wykonywania tradycyjnej miotły.

    Wiedza przekazana przez teścia

    Rzemiosła tego nauczył się właśnie od teścia, który w latach 80. przyjechał do Oldrzychowic ze Słowacji. Jak wspomina Kaczara, był człowiekiem niezwykle zdolnym i samodzielnym. W wieku 18 lat stracił ojca i wraz z młodszymi braćmi musiał własnymi rękami wybudować dla całej rodziny dom – drewnianą chatę.

    – Teść był bardzo zręczny, potrafił zrobić wiele rzeczy. Mamy jeszcze po nim taką specjalną siekierę, która służy do ciosania belek na rybi ogon – opowiada Jerzy Kaczara.

    Obaj pracowali w hucie w Trzyńcu, a po pracy zajmowali się wykonywaniem narzędzi rolniczych. Z czasem Kaczara nauczył się od teścia znacznie więcej niż tylko wyrobu grabi i mioteł. Do dziś potrafi wykonywać między innymi trzonki do siekier i toporów, kosiska oraz inne drewniane elementy potrzebne w gospodarstwie.

    Swoje wyroby dostarcza do sklepów rolniczych i ogrodniczych w regionie. Nie ukrywa jednak, że trudno mówić tu o dochodowym zajęciu, tym bardziej że wykonane przez niego narzędzia są niezwykle trwałe w porównaniu z narzędziami masowej produkcji. Robi je przede wszystkim dlatego, że lubi to robić.

    I właśnie tego mogli doświadczyć uczestnicy sobotnich warsztatów. Z bliska zobaczyli, jak wiele pracy kryje się za przedmiotami, które jeszcze stosunkowo niedawno były czymś zupełnie zwyczajnym. Grabie czy miotła wyglądają niepozornie, ale ich wykonanie wymaga czasu, precyzji i znajomości materiału. W przypadku miotły praca zaczyna się zresztą znacznie wcześniej – od zebrania odpowiednich witek. Ta czynność już sama w sobie jest czasochłonna.

    Dopiero przy takim pokazie można sobie uświadomić, jak wiele wiedzy i umiejętności potrzeba, by własnymi rękami wykonać przedmiot, który współcześnie najczęściej po prostu kupujemy w sklepie.

    Od spawania do rękodzieła

    „Szykowne Oldrzichowicki Rynce” to inicjatywa miejscowego Koła PZKO, która rozwija się już trzeci rok. Pomysł pojawił się z bardzo konkretnej potrzeby – aby członkowie koła mogli dzielić się swoimi umiejętnościami i jednocześnie nauczyć się od siebie nawzajem czegoś nowego.

    – Wiedząc, że mamy tutaj w wiosce i w naszym PZKO bardzo dużo ludzi zręcznych, postanowiliśmy zrobić taki cykl warsztatów. Myśl przewodnia jest taka, żeby potrafiący coś zrobić nauczyli tej umiejętności innych – mówi prezes miejscowego Koła PZKO w Oldrzychowicach Krzysztof Kokotek.

    Pomysł okazał się pojemny. W ciągu trzech lat uczestnicy mogli między innymi nauczyć się spawania łukiem elektrycznym oraz spawania w osłonie gazowej. Były również warsztaty pieczenia chleba, gotowania tradycyjnych potraw śląskich, drutowania, aranżacji kwiatowych czy szycia.

    Miejsce warsztatów zależy od ich charakteru. Najczęściej odbywają się w Domu PZKO, jednak zajęcia wymagające specjalistycznego wyposażenia organizowane są tam, gdzie można zapewnić odpowiednie warunki. Kursy spawania odbywały się w profesjonalnych warsztatach Szkoły Przemysłowej w Trzyńcu. Tym razem uczestnicy zostali zaproszeni do domu Jerzego Kaczary, gdzie znajduje się jego warsztat.

    Choć cykl powstał przede wszystkim z myślą o członkach miejscowego PZKO, organizatorzy zapraszają również zainteresowanych z innych kół oraz mieszkańców szerszego regionu. Informacje o kolejnych spotkaniach publikowane są w internecie i w mediach społecznościowych.

    Tegoroczny cykl nie został jeszcze zamknięty. Na 9 listopada planowane jest warsztat wspinaczki po ściance bez liny asekuracyjnej, czyli bouldering.

    ZWROT Ustaw "Zwrot" jako swoje źródło wiadomości
    DODAJ W GOOGLE

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.