CZESKI CIESZYN / O zdrowiu psychicznym, poszukiwaniu sensu życia i radości ukrytej w codzienności opowiada spektakl „Všechny báječný věci”, przygotowany przez Cieszyńskie Centrum Teatru i Kultury działające przy Teatrze Cieszyńskim. W interaktywnym monodramie występuje Katarzyna Kluz, która zaprasza widzów do współtworzenia przedstawienia. Premiera odbyła się 10 października w ramach festiwalu teatralnego Bez Granic.

    Bohaterka przedstawienia od dzieciństwa zapisuje rzeczy, dla których warto żyć. Jej historia porusza temat zdrowia psychicznego, trudnych doświadczeń rodzinnych i wpływu choroby psychicznej rodzica na życie dziecka. Widzowie nie pozostają jedynie obserwatorami – uczestniczą w wydarzeniach na scenie, a ich reakcje wpływają na przebieg spektaklu.

    Autorem sztuki jest brytyjski dramaturg Duncan Macmillan, który stworzył ją we współpracy z Jonnym Donahoe’em.

    Teatr, który skłania do refleksji

    Spektakl wyreżyserowała Marianna Stančoková, słowacka reżyserka i dramaturżka związana z teatrem RosArt w Rużomberku. Jak podkreśla, teatr powinien podejmować również tematy, o których niełatwo rozmawiać, szczególnie gdy dotyczą młodych ludzi.

    – Myślę, że ten temat jest ważny, zwłaszcza wśród nastolatków i młodych ludzi, którzy coraz częściej zastanawiają się nad sensem istnienia i nie zawsze znajdują odpowiedzi – mówi w rozmowie ze Zwrotem reżyserka.

    Zaznacza, że teatr może nie tylko skłaniać do rozmowy o trudnych sprawach, lecz także dawać nadzieję.

    – Można przesunąć perspektywę od tego, co czarne, ku bardziej pozytywnym przesłaniom. Właśnie taki jest cel tej inscenizacji – dodaje Stančoková.

    Katarzyna Kluz o graniu po polsku i czesku

    W jedynej roli występuje Katarzyna Kluz, aktorka związana z polską i czeską sceną Teatru Cieszyńskiego. Jak przyznaje, gra w obu językach i przechodzenie z jednego na drugi są dla niej czymś naturalnym.

    – Dla mnie różnica między graniem po czesku a po polsku nie jest aż tak duża, bo tutaj się urodziłam, tutaj dorastałam i automatycznie przełączam się z jednego języka na drugi –tłumaczy aktorka w rozmowie ze Zwrotem.

    Inny język, inne oblicze postaci

    Początkowo planowano przygotowanie dwóch wersji spektaklu – polskiej i czeskiej. Ostatecznie zdecydowano się jednak na wystawienie przedstawienia wyłącznie w języku czeskim. Jak wyjaśnia Katarzyna Kluz, było to dobre rozwiązanie, ponieważ praca nad rolą okazała się na tyle intensywna, że nauka tekstu w drugim języku stanowiłaby dodatkowe wyzwanie.

    Aktorka nie wyklucza jednak przygotowania polskiej wersji w przyszłości. Zastanawia się przy tym, czy zmiana języka nie wpłynęłaby również na samą bohaterkę.

    – Mówi się, że ile języków człowiek zna, tyle razy jest człowiekiem. Może więc ta postać byłaby zupełnie inna – zauważa aktorka.

    Jak dodaje, język wpływa na sposób, w jaki funkcjonujemy i wyrażamy siebie.

    – Kiedy przełączamy się na inny język, trochę jesteśmy kimś innym – wyjaśnia.

    Projekt obejmuje również warsztaty prowadzone przez terapeutkę Lenkę Czepczor, które stwarzają przestrzeń do rozmowy, dzielenia się doświadczeniami i refleksji nad tematami poruszanymi w spektaklu.

    ZWROT Ustaw "Zwrot" jako swoje źródło wiadomości
    DODAJ W GOOGLE

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.