CIESZYN / W latach 70. XX wieku grupa pasjonatów związanych z Sekcją Ochrony Zabytków Macierzy Ziemi Cieszyńskiej badała tajemnicze zakamarki Cieszyna. Poszukiwanie podziemnych korytarzy było jednak tylko częścią jej działalności. Historię Kopidołów podczas czerwcowego Spotkania Szersznikowskiego w Muzeum Śląska Cieszyńskiego przedstawił historyk Wojciech Święs.

    Sekcja Ochrony Zabytków Macierzy Ziemi Cieszyńskiej wywodziła się z grupy Kopidołów, powstałej w 1969 roku z inicjatywy redaktora Tadeusza Kopoczka. Choć zapisała się w pamięci mieszkańców głównie dzięki poszukiwaniom cieszyńskich podziemi, jej działalność była znacznie szersza.

    Nie tylko poszukiwanie podziemi

    – To było tylko na samym początku. Później działalność rozszerzała się i przyjęła naprawdę szerokie ramy. Poszukiwanie podziemi było tylko jedną z jej gałęzi. Prowadzono również działalność dokumentacyjną i porządkową – wyjaśnił po prelekcji Wojciech Święs.

    Kopidołowie prowadzili prace badawcze i eksploracyjne, ale zajmowali się również dokumentowaniem zabytków, edukacją oraz organizowaniem wystaw. Angażowali się także w przedsięwzięcia ważne dla miasta, które miały przyczynić się do lepszego zabezpieczenia cieszyńskich zabytków.

    Grupa była związana z ówczesnym Muzeum Miejskim (dziś Muzeum Śląska Cieszyńskiego). Podczas spotkania Wojciech Święs przedstawił przykłady obiektów uratowanych przez członków Sekcji, a następnie przekazanych do zbiorów muzealnych.

    Nieznane losy dokumentacji

    Wciąż nie wiadomo, jak rozległe były prowadzone przez Kopidołów poszukiwania ani dokąd dokładnie udało im się dotrzeć. Nieznane pozostają także losy dokumentacji sporządzonej przez członków grupy.

    Materiałów można byłoby się spodziewać w archiwum Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, przekazanym Książnicy Cieszyńskiej. Zbiory te nie zostały jednak dotychczas w pełni opracowane ani zinwentaryzowane.

    Mniej wiadomo również o późniejszym okresie działalności Sekcji, już po zakończeniu pierwszego etapu związanego z Tadeuszem Kopoczkiem.

    Inspiracja dla kolejnych pasjonatów

    Zdaniem Wojciecha Święsa historia Kopidołów wciąż może inspirować osoby zainteresowane przeszłością miasta. Działalność grupy skłoniła również jego samego do zgłoszenia do budżetu obywatelskiego projektów dotyczących dalszych poszukiwań cieszyńskich podziemi.

    – Mimo że ich potencjał nie został wykorzystany w stu procentach, przyniosło to coś dobrego. Odgruzowanie korytarza przy ulicy Przykopa było kolejnym krokiem po działalności Kopidołów – powiedział historyk.

    W spotkaniu uczestniczył także Zbigniew Pawlik, który jako uczeń szkoły średniej działał w Sekcji Ochrony Zabytków. Jak wspominał, młodzi członkowie grupy byli przede wszystkim „ludźmi od łopat” i nie znali wszystkich problemów ani pełnego zakresu działalności Sekcji.

    – Pamiętam ten entuzjazm, który wtedy mieliśmy w sobie, żeby coś z tej ziemi wydobyć, coś znaleźć – mówił.

    Kopanie za ołtarzem i przy wejściu na zamek

    Zbigniew Pawlik opowiedział o dwóch miejscach, w których brał udział w pracach. Pierwszym był kościół Świętego Krzyża. Za ołtarzem znajdowała się wnęka, w której członkowie grupy przez dłuższy czas prowadzili wykopy.

    Drugim były okolice wejścia na Górę Zamkową. Grupa wykopała tam otwór i na głębokości kilku metrów natrafiła na drewniane konstrukcje.

    – Była to pewnie jakaś palisada albo pozostałości drewnianych budynków – wspominał Pawlik.

    Młodym uczestnikom prac towarzyszyła nadzieja, że odkryją któryś z tuneli obecnych w cieszyńskich opowieściach. Jeden miał prowadzić w kierunku zamku, inny miał być związany z ulicą Przykopa.

    Zainteresowanie zabytkami przetrwało

    Wojciech Święs zwrócił uwagę także na edukacyjny wymiar działalności Kopidołów. Jego zdaniem prowadzone na szeroką skalę działania mogły wpłynąć na współczesny stosunek mieszkańców Cieszyna do lokalnego dziedzictwa.

    – Myślę, że działalność ta może w jakimś stopniu przekładać się na to, jak dzisiaj wygląda formacja duchowa cieszyniaków. Zainteresowanie zabytkami jest duże, wielu ludzi ma ich dobro na sercu i interesuje się przeszłością. Taka szeroko zakrojona akcja edukacyjna, której beneficjentami były prawdopodobnie setki osób, może do dziś przynosić efekty – stwierdził.

    Osoby zainteresowane tematem Wojciech Święs odesłał do swojego artykułu opublikowanego w „Kalendarzu Cieszyńskim” na rok 2026. Muzeum przypomniało również nagranie spotkania z Tadeuszem Kopoczkiem z 2014 roku, podczas którego opowiadał on o działalności Kopidołów.

    ZWROT Ustaw "Zwrot" jako swoje źródło wiadomości
    DODAJ W GOOGLE

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.