Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
TRZYNIEC / Zakończony sezon hokejowy był bardzo udany dla juniorskich drużyn trzynieckich Stalowników. Po tytuły mistrzowskie – z Polakami w składach, a nawet sztabach trenerskich – sięgnęły ekipy z rocznika 2012 oraz U20. W magistracie miasta Trzyniec we wtorek (12 maja) odbyła się uroczystość, na której prezydent prezydent Věra Palkovská wręczyła młodym hokeistom symboliczne medale.
Pamiątkowe medale i… bilety do kina
Uroczystość prowadziła prezydent Věra Palkovská, która gratulowała sukcesów hokeistom obu zespołów. Podkreślała, że miasto Trzyniec wspiera rozwój sportowy dzieci i młodzieży nie tylko w hokeju, ale też innych dyscyplinach. Zawodnikom wręczyła pamiątkowe medale a także vouchery do kina Kosmos w Trzyńcu, które niedawno przeszło gruntowną przebudowę.
– Juniorski hokej w Trzyńcu należy do absolutnej czołówki w Czechach i to z trzech powodów – mówiła prezydent. – Po pierwsze, wykonywana jest tu mądra i systematyczna praca. Po drugie – macie świetne zaplecze. Zarówno Werk Arena, jak i Mini Werk Arena to obiekty, których mogą wam zazdrościć wszystkie inne kluby. Po trzecie – finanse. Zarówno miasto, jak i klub oraz inni partnerzy wspierają nie tylko ten extraligowy hokej, ale także ten młodzieżowy. Celem jest nie tylko zdobycie pucharu – chociaż to coś wspaniałego – ale też wychowywanie przyszłych dorosłych zawodników. Kto wie, ilu z was trafi kiedyś do pierwszej drużyny – zaznaczała.
„To dla mnie najlepsze miejsce do gry w hokej”
Wiktor Makuła pochodzi z Jastrzębia-Zdroju, ale od ośmiu lat jest zawodnikiem trzynieckich Stalowników. 18-latek mieszka w Cieszynie. Jak przyznaje w rozmowie ze „Zwrotem”, jego przygoda rozpoczęła się od turnieju wiosennego dla dzieci.
– Trenerzy mnie wypatrzyli, no i niedługo później zaprosili do drużyny. Wiele zawdzięczam rodzicom i siostrze – dużo pracowali, bym mógł tu grać – podkreśla.
Marzeniem Wiktora Makuły jest gra w NHL, ale oczywiście chciałby też trafić do seniorskiej drużyny Stalowników. – Dostałem propozycje gry w polskiej Ekstralidze, ale jak najdłużej chciałbym tutaj zostać. W Trzyńcu mamy świetne zaplecze i doskonałe warunki do treningów, a także świetnych fachowców. Uważam, że to najlepsze miejsce do gry w hokeja – podkreśla zawodnik.
Świętowali sukces przy pełnej Werk Arenie. „Spokojnie, byle tylko się nie wywalić”
Mistrzostwo Czech zdobyła także drużyna złożona z zawodników z rocznika 2012. Jej częścią jest dwójka Polaków – pochodzący z Oświęcimia Piotr Fornagiel i Filip Kwartnik z Mysłowic. Obaj nie mieszkają w regionie, dojeżdżając na treningi do Trzyńca.
– W Oświęcimiu były słabe te treningi, a ja chciałem być coraz lepszy – mówi „Zwrotowi” Piotr. – Przyszedłem tu na testy, dostałem się i zacząłem po prostu grać – dodaje.
Młodzi hokeiści w tym roku mogli podnieść puchar przed kibicami w Werk Arenie, w przerwie czwartego finałowego meczu Tipsport Extraligi. Jak podkreślają, było to dla nich wielkie przeżycie. – Jak staliśmy w tunelu, to było sporo stresu. Ale powiedzieliśmy sobie „spokojnie jedziemy, byle tylko się nie wywalić i będzie dobrze” – opowiada z uśmiechem Filip.
Tytuł na zakończenie pracy z młodzieżą
Mistrzostwo wywalczone przez drużynę U20 było też szczególne dla Rudolfa Tluszczika. To Zaolzianin mieszkający w Czeskim Cieszynie, który od ponad trzydziestu lat związany jest z hokejem – najpierw jako zawodnik, potem jako trener. Przez ostatnią dekadę był opiekunem juniorskich drużyn Stalowników, trenował także liderów obecnej pierwszej drużyny – między innymi Mariana Adámka czy braci Kovařčíków. Teraz kończy pracę, chcąc korzystać z emerytury.
– To mój czwarty tytuł z juniorską drużyną. Pierwszy wywalczyliśmy dziesięć lat temu, dziś z tamtego składu została szóstka zawodników w seniorskiej drużynie. Oby równie dobra przyszłość czekała na tych młodych ludzi – mówi naszej redakcji.















