Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Chorały gregoriańskie, kolędy i pastorałki polskie, angielskie, rosyjskie, a nawet hiszpańskie wybrzmiały w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeskim Cieszynie. W niedzielny (11 stycznia) wieczór przed licznie zgromadzonymi słuchaczami swoje umiejętności zaprezentował chór dziecięcy Trallala, działający przy Polskiej Szkole Podstawowej w Czeskim Cieszynie.
Wiele języków, wszystko z pamięci
– Dzieci wszystkiego potrafią się nauczyć – przyznaje z uśmiechem „Zwrotowi” Beata Brzóska, dyrygentka chóru i nauczycielka języka polskiego w szkole podstawowej w Czeskim Cieszynie. – Wszystkie pieśni dzieci śpiewały z pamięci, niezależnie, czy tekst był po łacinie, angielsku, rosyjsku, hiszpańsku czy polsku. Naprawdę, dały radę – chwali swoich podopiecznych.
Poza kompozycjami zagranicznymi, w repertuarze znalazły się także polskie kolędy. – Śpiewaliśmy wiązankę polskich kolęd ze śpiewnika wydanego w Krakowie w 1911 roku. To piękne, aczkolwiek zapomniane utwory – dodaje Brzóska. Warto dodać, że grupie akompaniował na organach zaolziański pianista Andrzej Molin.
Przed chórem występ na przeglądzie, a potem wyjazd do Barcelony
Chór Trallala ma na ten rok bardzo ambitne plany. – Na wiosnę będziemy mieli kolejne zgrupowanie, a potem tradycyjnie weźmiemy udział w przeglądzie chórów z kraju morawsko-śląskiego, który odbywa się w Orłowej. Na przełomie kwietnia i maja z kolei wyjedziemy na kilka dni do Barcelony, na festiwal Gaudete Barcelona. Mamy nawet wystąpić w słynnej katedrze Sagrada Familia – zdradza dyrygentka.





















