BUKOWIEC / Najbardziej wysunięta na wschód łąka w Republice Czeskiej, położona w rezerwacie Bukowiec-Olecki, w piątek 18 lipca zamieniła się w arenę międzynarodowych zawodów kosiarzy. Odbył się tam 16. Doroczny Konkurs Ręcznego Koszenia, który przyciągnął 38 uczestników z Czech, Polski i Słowacji.

    Tradycja, technika i dobra zabawa

    Do rywalizacji stanęło trzydziestu jeden mężczyzn, cztery kobiety oraz troje dzieci poniżej 15. roku życia. Zadanie wydawało się proste: wykosić 40 metrów kwadratowych łąki w jak najkrótszym czasie. Liczyła się jednak nie tylko prędkość, ale i precyzja – jakość koszenia oceniało trzyosobowe jury – Stanislav Kobielusz z Piosku, Jan Jochymek i Bronislav Bielesz z Bukowca.

    Najstarszy uczestnik skończył 84 lata

    – Tu nie chodzi o wygraną, tylko o frajdę i podtrzymywanie tradycji. Chcemy pokazać młodym, jak kiedyś koszono łąki – bez hałaśliwych maszyn, za to z techniką i szacunkiem do przyrody. Koszenie kosą jest ekologiczne i… po prostu piękne. Choć dziś już nie robię tego na co dzień, to właśnie koszenie zostało moją ulubioną czynnością. Koszę od swoich dziesięciu lat, nauczył mnie tego mój ojciec. Przed zawodami zawsze muszę trochę potrenować, ważna jest technika i wytrzymałość. No i kosa – trzeba ją porządnie przygotować: wyklepać na „babce” i dobrze naostrzyć – opowiadał z uśmiechem najstarszy uczestnik Viliam Beniadik, który przyjechał do Bukowca z Cigeľ na Słowacji. W tym roku świętuje swoje 84. urodziny.

    Viliam Beniadik

    – Ruch to podstawa, zwłaszcza w naszym wieku – dodał Beniadik. – A jak jeszcze przy okazji wykosimy kawałek łąki, to przyjemne łączy się z pożytecznym. Dla mnie to lepsze niż siłownia. Zamiast maszyn, świeże powietrze, zapach trawy i rytm kosy.

    „Niech się młodzi ruszają!” – Roženekowie i Cieślarowie pokazali, że kosa to nie przeżytek

    – U nas w domu wciąż kosi się ręcznie. Mamy byka, więc zawsze ktoś musi mu nakosić. Jak mnie nie ma, to ktoś musi mnie zastąpić – opowiadał z uśmiechem Martin Roženek z Piosecznej, który przyjechał na zawody razem z dwoma synami. – Niech się młodzi ruszają, niech to ma sens! Trzeba pokazać, że koszenie to nie tylko obowiązek, ale i pożytek – i ruch, i tradycja.

    – My też kosimy ręcznie – powiedział pan Cieślar, który przyjechał z synami. – Mamy w domu małe gospodarstwo: króliki, owce, a więc codziennie trzeba nakosić świeżej trawy. Kosa ma tę zaletę, że wszystkie zwierzęta zdążą uciec, zanim człowiek się zbliży – śmiał się. – A jak wyjedzie się kosiarką, to nie ma przebacz, nie zdążą uskoczyć. Dlatego ręczne koszenie ma u nas nie tylko tradycję, ale i sens.

    Międzynarodowa rywalizacja i swojski klimat

    Zwycięzcą został Rastislav Minch z miejscowości Cigeľ na Słowacji, który poradził sobie z zadaniem w imponującym czasie 1 minuta i 31 sekund. To właśnie kosiarze z tej miejscowości pokonali najdłuższą drogę na zawody – aż 163 kilometry.

    Pokazać młodym, jak się kiedyś kosiło

    Organizatorem wydarzenia była gmina Bukowiec. – Chcemy pokazywać młodemu pokoleniu, jak kiedyś wyglądała praca na łąkach. Koszenie kosą to piękna tradycja, którą warto pielęgnować – podsumowali organizatorzy.

    Wyniki 16. edycji konkursu kosiarzy w Bukowcu

    W kategorii mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Rastislav Minch ze słowackiego Cigeľ, który wykosił wyznaczony odcinek w najlepszym czasie i z największą precyzją. Drugie miejsce zajął Mateusz Juroszek, a na trzeciej pozycji uplasował się Pavel Mjartan.

    Najlepsi mężczyźni

    Wśród kobiet zwyciężyła Nikola Roženková, wyprzedzając Ivetę Juhasovą oraz Annę Kadlubcovą, które zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce.

    Najlepsze kobiety

    W rywalizacji dzieci do lat 15 triumfował Kristian Juhas. Drugie miejsce przypadło Adrianowi Svitokowi, a trzecie Jindřichowi Roženkowi.

    Najmłodsi uczestnicy na stopniach zwycięzców

    Wszyscy uczestnicy wykazali się nie tylko siłą i wytrwałością, ale też umiejętnością posługiwania się tradycyjną kosą – co doceniło jury i zgromadzona publiczność.

    Zawody pokazały, że ręczne koszenie wciąż ma swoich entuzjastów – i to w każdym wieku.

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego