Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
MILIKÓW / Muzyka, taniec, domowe smaki i atmosfera, do której chce się wracać – tak w skrócie można opisać bal pt. Magiczny Las, który w sobotę 10 stycznia odbył się w Domu PZKO w Milikowie. Organizatorami wydarzenia były Miejscowe Koło Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego Milików-Centrum oraz Macierz Szkolna w Milikowie.
Gdy las ożywa nocą
Sala w Milikowie zamieniła się w zaczarowany las. Leśna dekoracja, nastrojowe światło i dopracowane detale stworzyły wyjątkowy klimat, w którym od pierwszych chwil można było poczuć, że to będzie naprawdę udana noc. Organizatorzy zadbali o to, by każdy element balu współgrał z motywem przewodnim.
O taneczne tempo i dobrą energię przez cały wieczór dbał zespół Dr.Ong, serwując muzykę, przy której parkiet ani na moment nie pustoszał. Tańczyli zarówno młodsi, jak i ci „trochę starsi”, a najlepszym dowodem na sukces była wspólna zabawa bez podziałów – dokładnie tak, jak bywa na najlepszych balach, gdzie wszyscy się znają i czują swobodnie.
Występy taneczne
Wieczór uświetniły także występy taneczne. Publiczność nagrodziła brawami zespół z Błędowic oraz parę taneczną klubu tanecznego Elán–Třinec – Emę Karáskovą i Tobiasa Puczoka, którzy pokazali taniec pełen lekkości, elegancji i energii.
Loteria pełna niespodzianek
Jednym z bardziej oczekiwanych punktów programu była bogata loteria. Emocje sięgały zenitu szczególnie podczas losowania głównej nagrody – trzydniowego pobytu w Polsce Nie mogło brakować kwiatów dla pań oraz kotylionów dla panów. Była i fotobudka.

Domowa kuchnia i słodki… las
Bal to nie tylko taniec, ale i smaki. O domową kuchnię zadbały panie z Klubu Kobiet, a słodki stół przygotowały mamy, piekąc ciastka w duchu „Magicznego Lasu”. Były szyszki, grzybki, które zachwycały nie tylko smakiem, ale i wyglądem. Całość idealnie dopełniała dekoracja sali utrzymana w leśnym klimacie.
Największą wartością balu była jednak atmosfera – swobodna, serdeczna, pełna rozmów i śmiechu. Bawili się wszyscy razem, bez dystansu i pośpiechu. Nic dziwnego, że niektórzy uczestnicy już podczas balu rezerwowali miejscówki na przyszły rok.






















































