Halina Szczotka
E-mail: halina.szczotka@zwrot.cz
JABŁONKÓW / Członkowie MK PZKO w Jabłonkowie mieli wczoraj od rana ręce pełne roboty. Przygotowywali się pilnie do przyjazdu delegacji z Chin.– Wszystko rozpoczęło się od zamówienia w serwisie AliExpress dwu kas fiskalnych, byśmy mogli podłączyć się do elektronicznej ewidencji przychodów – zdradza Jan Ryłko, prezes MK PZKO.
– Czułem obowiązek poinformować sprzedawcę o tym, że Polski Związek Kulturalno-Oświatowy jest największą polską organizacją działającą poza granicami kraju w Europie. To go bardzo zainteresowało – wyjaśnia Ryłko.
Prezes posłał do Chin też zdjęcia z Gorolskigo Święta. – Chińczyków bardzo zafrapowały nasze kyrpce. W ich produkcji i eksporcie widzą wielką szansę – mówi Ryłko.
Sprzeciw w szeregach Koła
Niestety pomysł przekazania Chińczykom informacji o wyrobie kyrpców spotkał się z olbrzymim sprzeciwem w Miejscowym Kole PZKO w Jabłonkowie.
Leszek Richter nie krył wściekłości. – Mamy przecież markę regionalną Gorolsko Swoboda. Nie może być tak, że ktoś bez uzyskania certyfikatu będzie kyrpce produkował. Kyrpce muszą być też robione z lokalnych surowców. Ten pomysł to jakiś skandal – denerwował się Richter.
Ostatecznie więc umówiono się na tym, że delegacja z Chin przyjedzie do Jabłonkowa, gdzie będzie się uczyć robić kyrpce. Miejscowe Koło PZKO podpisze też z chińskim inwestorem umowę na dostawę skór do produkcji kyrpców.
I właśnie w piątek do Jabłonkowa przyjechała delegacja z Chin. Właściciel sklepu przywiózł też grupę robotników, którzy pod okiem pań z Klubu Kobiet będą zgłębiali tajniki robienia kyrpców.
Przebieg spotkania
Delegację z Chin witali w piątek w Domu PZKO prezes Jan Ryłko i burmistrz Jiří Hamrozi z żonami w strojach ludowych tradycyjnie chlebem i solą oraz kieliszkiem „mioduli”.
Inwestor chiński nie krył zainteresowania tym regionalnym trunkiem i zapowiedział, że jego produkcja może być kolejnym krokiem we współpracy z jabłonkowskim Kołem PZKO.
Po okolicznościowych przemówieniach podpisano też umowę o współpracy. – Umowa jest dla nas bardzo korzystna. Chińczycy sfinansują modernizację Domu PZKO, wybudują windę, wyposażą naszą kuchnię w najnowsze technologie. Umowa zawiera też zapis, że Dom PZKO będzie nosił nazwę Chińskiego Domu PZKO. Uroczyste odsłonięcie tablicy na naszej siedzibie odbędzie się podczas jubileuszowego 70. Gorolskigo Święta – zaznaczył Jan Ryłko.
Dodał, że zmianę nazwy konsultował ze specjalistami od zmian wizerunków instytucji kulturalnych. – Nasz partner z Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej powiedział, że to dobry pomysł, który wpisuje się w ogólnoświatowe trendy w biznesie. WSB pomoże nam przeprowadzić rebranding – dodał Jan Ryłko.
W uroczystości udział wzięli też przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego Beskid Śląski. Chiński partner obiecał objąć honorowym patronatem Rajd o Kyrpce Macieja.
Kongres Polaków niezadowolony
Po wizycie dotarła do nas informacja od prezesa Kongresu Polaków w RC Mariusza Wałacha, który jest wzburzony tym, że PZKO nie zaprosiło na uroczystość Kongresu Polaków.
– Przecież moglibyśmy z Funduszu Rozwoju Zaolzia sfinansować napis na Domu PZKO. Oprócz tego pomysł współpracy międzynarodowej i przyjście zagranicznego inwestora w pełni wpisuje się w naszą „Wizję 2035”. Szkoda, że prezes Ryłko nie skonsultował tak ważnego kroku z Kongresem Polaków, mogliśmy dopisać do naklejek naklejanych w witrynach sklepów, że tu mówi się po polsku, po naszymu a nawet po chińsku – powiedział Wałach.
Z tym nie zgadza się prezes Jan Ryłko. – Zaproszenie zostało wysłane z odpowiednim wyprzedzeniem, mam na to dowody – twierdzi Jan Ryłko.
Okazało się, że zaproszenie wpadło do spamu. – Następnym razem proponuję prezesowi, by przesyłał tak ważne dokumenty pocztą tradycyjną. Mógł choć przedzwonić, prawda? – twierdzi Wałach.
(PRIMA APRILIS)



