Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
BYSTRZYCA / Po dziesięciu latach padł rekord bystrzyckiego Gibczoka. Podczas 21. edycji triathlonu „po naszymu” Andrzej Kubiena pokonał trasę w 25 minut i 7 sekund. Na starcie stanęło 70 zawodników, w tym 28 dzieci. Rekordowe wyniki padły również w innych kategoriach i na poszczególnych odcinkach trasy.
Tradycję kontynuuje Ryszard Szarzec
Gibczok to pomysł Tadeusza Farnego, który zorganizował pierwszych 17 edycji zawodów. Od czterech lat jego dzieło kontynuuje Ryszard Szarzec. To właśnie on od 2016 roku był rekordzistą trasy.
W tym roku ponownie stanął na starcie i zajął pierwsze miejsce w kategorii mężczyzn w wieku 35–49 lat. W zawodach wystartowali również jego trzej synowie w wieku 5, 7 i 9 lat.
– Żal byłoby nie kontynuować tej tradycji, dlatego zgodziłem się przejąć Gibczoka, choć organizacja takiego triathlonu wymaga sporo energii. Nie robię tego jednak sam. Mam do pomocy ponad dziesięcioosobową ekipę – mówi Ryszard Szarzec.

W tegorocznej edycji wystartowało 70 zawodników: 28 dzieci oraz 42 osoby powyżej 15. roku życia. Wśród dorosłych było 14 kobiet, 13 mężczyzn w kategorii 15–34 lata oraz 15 w wieku 35–49 lat. Uczestnicy przyjechali z różnych miejscowości Zaolzia.
Każdy miał swoją trasę
Najmłodsi zawodnicy mieli do pokonania 500 metrów biegiem i 2,5 kilometra na rowerze. Dzieci w kategoriach 9–11 i 12–14 lat mierzyły się już z trzema konkurencjami: 100 metrami pływania, kilometrem biegu i czterema kilometrami jazdy na rowerze.
Dorośli mieli do pokonania 300 metrów pływania, 8,6 kilometra na rowerze oraz 2 kilometry biegu. Mężczyźni rywalizowali w trzech kategoriach wiekowych: 15–34 lata, 35–49 lat i powyżej 50 lat.
– Cieszy mnie, że w tym roku dopisała pogoda, wszyscy bezpiecznie dotarli do mety i obyło się bez wypadków. Wszystko było na medal, a szczególnie cieszy duża liczba kobiet na starcie – podsumowuje Ryszard Szarzec.
Rekordowy występ Andrzeja Kubieny
Najlepszy czas całych zawodów uzyskał Andrzej Kubiena. Trasę pokonał w 25 minut i 7 sekund, poprawiając rekord Ryszarda Szarca, który utrzymywał się od 2016 roku.

– W tym roku nie miałem już nawet tremy. Pływanie poszło dobrze, podobnie jak w ubiegłym roku. Trasę rowerową do Nydku znam doskonale, ponieważ sam jestem z Nydku. Najwięcej emocji przyniósł mi bieg – opowiada zwycięzca.
Jak przyznaje, podczas ostatniego etapu starał się przede wszystkim utrzymać tempo narzucone przez prowadzącego zawodnika. Ostatecznie tuż przed metą udało mu się go wyprzedzić.
– Starałem się dotrzymywać kroku pierwszemu zawodnikowi. Dopiero przed samą metą go wyprzedziłem. Szczerze mówiąc, sam nie wiem, skąd wziąłem tyle siły – dodaje z uśmiechem.
Zwycięzca podkreśla, że aktywność fizyczna od zawsze była obecna w jego życiu. W tym roku szczególnie ważne okazało się jednak wsparcie najbliższych.

– W naszym domu zawsze dużo się ruszało, więc sport nie jest mi obcy. W tym roku miałem jednak wyjątkowy doping. Mama przygotowała mi solidne śniadanie według zaleceń świętej Hildegardy (śmiech) i, jak widać, sprawdziło się doskonale – śmieje się Andrzej Kubiena.
Jego rekordowy wynik był jednym z kilku wyjątkowych osiągnięć tegorocznej edycji. Nowe rekordy ustanowili również inni zawodnicy.
Nowe rekordy i osobiste sukcesy
W kategorii kobiet Małgorzata Szotkowska poprawiła rekord, uzyskując czas 29 minut i 4 sekundy. Poprzedni wynik należał do Joli Byrtus, która w 2023 roku pokonała trasę w 29 minut i 14 sekund.
– W Gibczoku wystartowałam po raz drugi. Najwięcej trudności sprawiło mi pływanie, bo nigdy nie trenowałam je wyczynowo. Zawsze traktowałam je raczej jako formę regeneracji. Za to bieganie i jazda na rowerze należą do moich ulubionych dyscyplin, więc te etapy sprawiły mi dużo przyjemności. Cieszę się, że ponownie zdecydowałam się na start. Sport i ruch od zawsze były obecne w naszym domu. Przez lata dominowały u nas biegówki, ale chętnie biegam, jeżdżę na rowerze i na nartach. Najważniejsze, żeby być aktywnym i czerpać z tego radość – podsumowała swój start Małgorzata Szotkowska z Łomnej Dolnej.
Wśród mężczyzn w wieku 35–49 lat rekord ustanowił Lumír Hlaváč, osiągając czas 26 minut i 8 sekund. Poprawił tym samym wynik Tomáša Sedláčka z 2024 roku, wynoszący 26 minut i 53 sekundy.
Warto odnotować również osiągnięcia w poszczególnych konkurencjach. Václav Gurník przepłynął 300 metrów w 3 minuty i 43 sekundy, poprawiając rekord Daniela Mika. Jan Chudý najszybciej pokonał rowerowy odcinek o długości 8,6 kilometra, uzyskując czas 13 minut i 42 sekund. Z kolei Krzysztof Kadłubiec poprawił swój ubiegłoroczny rekord na trasie dla dzieci, osiągając 12 minut i 4 sekundy.

































































































