Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Piłkarski weekend – mimo trwającej przerwy reprezentacyjnej w rozgrywkach Chance Ligi – przyniósł sporo emocji. W hicie czwartoligowej grupy F, górą byli zawodnicy z Hawierzowa i wrócili tym samym na pozycję lidera. Dobrze poszło także innym zaolziańskim ekipom – między innymi Trzyńcowi, Bosporowi Bogumin czy Stonawie.
4. liga morawsko-śląska, grupa F
18. kolejka przyniosła hit na czele tabeli. Do Hawierzowa na mecz z MFK – zespołem, który przed tygodniem stracił pierwsze miejsce w tabeli – przyjechał liderujący ŠSK Bílovec. Gospodarze po bramkach Leoša Gajdošíka i Tomáša Wojnara wygrali 2:0, powracając na fotel lidera.
Strzelić cztery gole na wyjeździe – to nie lada sztuka. Taką „strzelaninę” urządzili sobie piłkarze Bosporu Bogumin, ogrywając Rýmařov 4:1. Pierwszą bramkę, w ósmej minucie, strzelili gospodarze, ale potem do głosu doszła ekipa znad ujścia Olzy. Na listę strzelców wpisali się kolejno Dominik Palej, Martin Váňa, Aleš Mooc i Tomasz Gomola.
Niewiele skromniej na wyjeździe wygrała również Stonawa. Po bramkach Michala Cilečka i dwóch Daniela Mikšaníka pokonała 3:1 rywali z Nowego Jiczina, po raz trzeci zgarniając komplet punktów na wiosnę.
Nawet punktu nie udało się zdobyć piłkarzom z Czeskiego Cieszyna, którzy na boisku przy ul. Frydeckiej mierzyli się z SK Sulko Zábřeh. Goście jedyną bramkę zdobyli w 72 minucie, dzięki której zgarnęli 3 punkty.

3. liga morawsko-śląska
Kolejne zwycięstwo notują piłkarze FK Trzyniec. Tym razem na wyjeździe pokonali rezerwy Zlina 2:1, po bramkach Michala Skwarczka i Martina Samca.
Remisem 1:1 zakończyło się z kolei starcie rezerw MFK Karwina z Witkowicami. Gola dla podopiecznych trenera Gazdoša strzelił Faycal Konate w 15. minucie, a 20 minut później przyjezdni wyrównali po bramce Kristersa Alekseičiksa. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę, po czerwonej kartce w doliczonym czasie gry dla Michaela Němca.

Chance Národní Liga
Rezerwy Banika Ostrawa przegrały na wyjeździe z MFK Chrudim 3:1. Jedyną bramkę dla drużyny z Bazalów strzelił Artúr Musák.




