Pogotowie językowe. Kto i kiedy zawodzi?
luty072022

Pogotowie językowe. Kto i kiedy zawodzi?

Właśnie trwa olimpiada zimowa w Pekinie, a nas za niedługo czekają Światowe Zimowe Igrzyska Polonijne. Miłośnicy sportów zimowych będą używać słów, które nie są powszechne - nie trudno więc będzie o zapożyczenia z języka czeskiego. Ostatnio spotkałam się z takim użyciem słowa 'zawodzić': "Chętne osoby będą mogły zawodzić w Światowych Zimowych Igrzyskach Polonijnych". Przyznam, że wcześniej nie spotkałam się z tym zapożyczeniem językowym, więc zdanie to wywołało szeroki uśmiech na mojej twarzy. 'Zawodzić' w języku polskim ma kilka znaczeń. Zawodzimy przyjaciela, gdy ten potrzebuje naszej pomocy, a my go nie wspieramy. Uczeń może zawieść swojego nauczyciela, gdy nie nauczy się na sprawdzian. Zawodzi nas również intuicja albo pamięć. I zawodzimy, gdy śpiewamy lub płaczemy przeciągle i głośno. W przytoczonym przykładzie nie chodzi więc o żadne z tych znaczeń, ale o to, że "Chętne osoby będą mogły wziąć udział w Światowych Zimowych Igrzyskach Polonijnych". Wszystkim zawodnikom, którzy będą brali udział w zawodach w Wiśle, życzymy więc zwycięstwa. Mamy nadzieję, że nas…

Pogotowie językowe. Liczba czy ilość ludzi?
styczeń252022

Pogotowie językowe. Liczba czy ilość ludzi?

Dzisiaj będzie o błędzie językowym, który na dobre zadomowił się we współczesnej polszczyźnie – spotykamy go nie tylko w mowie, ale i w tekstach pisanych. Chodzi o ‘ilość ludzi’. Pamiętajmy, że gdy mówimy o ludziach, zawsze podajemy liczbę. Zasada jest bardzo prosta: ilość dotyczy rzeczowników niepoliczalnych, liczba dotyczy rzeczowników policzalnych. Jeżeli więc jesteśmy w stanie wyodrębnić pojedyncze sztuki czegoś, bez odwoływania się do jednostki pomiaru (kilogram, litr itd.), właściwym słowem będzie liczba. Choć więc ludzie – szczególnie gdy ich liczba jest podawana w milionach – mogą wydawać się nieokreśloną masą, to jednak da się ich policzyć. Pamiętajmy więc, że prawidłowo mówimy: liczba ludzi, np.: W imprezie uczestniczyła duża liczba ludzi. Liczba ludzi wykształconych wzrasta co roku.

Pogotowie językowe… na Dzień dobry!
styczeń222022

Pogotowie językowe… na Dzień dobry!

Pamiętam moje zdziwienie, gdy mój pochodzący z Zaolzia mąż, przywitał mnie pewnego dnia słowami Dobre rano. No niby wiedziałam, co miał na myśli, ale mimo wszystko przywitanie to wprowadziło mnie w stan osłupienia. Po pierwsze nie widziałam, co mam na to odpowiedzieć. Po drugie zaskoczyło mnie użycie tak formalnej – jak mi się wtedy wydawało – formy powitania. Zaczęłam się zastanawiać, czy z moją kulturą osobistą i znajomością języka ojczystego jest coś nie tak? Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Dobre rano pochodzi z języka czeskiego (Dobré ráno). W język polskim, inaczej niż w języku czeskim, ale też niemieckim czy angielskim, powitania są o wiele prostsze. Mamy tylko dwie możliwości. Przez cały dzień możemy się przywitać słowami Dzień dobry i ewentualnie wieczorem mówimy Dobry wieczór. Oznacza to, że nie musimy śledzić z zegarkiem w ręku, jaką mamy porę dnia. Niezależnie od tego, czy jest godzina szósta rano czy szósta wieczorem, możemy powiedzieć Dzień dobry. Warto podkreślić, że polski obyczaj nie określa…

Pogotowie językowe. Ekonomka vs. księgowa
styczeń052022

Pogotowie językowe. Ekonomka vs. księgowa

Ponieważ przełom roku to czas wszelkich rozliczeń i nasze kontakty z księgowymi są w tym okresie wzmożone, postanowiłam zająć się znanym nam wszystkim zapożyczeniem. Na Zaolziu często używamy słów ‘ekonom’ i ‘ekonomka’ w znaczeniu księgowy i księgowa. Są to zapożyczenia z języka czeskiego lub archaizmy, które zachowały się w języku Polaków z Zaolzia z dawnych czasów. Niemniej ‘ekonom’, choć we współczesnej polszczyźnie wiąże się z finansami, oznacza coś zupełnie innego niż w języku czeskim. Słowo ‘ekonomka’ nie występuje w słowniku języka polskiego. ‘Ekonom’ to dawny tytuł zarządcy zajmującego się gospodarowaniem mieniem powierzonym przez właściciela. Był to więc urzędnik królewski lub zarządca folwarku pańszczyźnianego. Dziś słowo to używane jest na określenie osoby zarządzającej majątkiem episkopatu, diecezji lub zakonu. ‘Ekonom’ jest więc określeniem na funkcję, która dzisiaj nie istnieje (zarządca królewski lub zarządca folwarku) lub przez większość użytkowników języka polskiego w ogóle nie jest znana (zarządca w Kościele katolickim). Jest jeszcze jedno współczesne znaczenie słowa ‘ekonom’, wywodzące się z żargonu uczniowskiego. Uczniowie…

Pogotowie językowe. Prezentacja czy rejestracja uczestników?
grudzień152021

Pogotowie językowe. Prezentacja czy rejestracja uczestników?

W ostatnim Pogotowiu Językowym pisałam o często pojawiającym się na Zaolziu błędnym użyciu słowa „prawidłowo”. Dzisiejszy tekst również będzie dotyczył kalki językowej. Często zdarza się, że podczas konferencji, zawodów sportowych czy konkursów organizowanych przez polskie organizacje pierwszym punktem programu jest „prezentacja uczestników”. W przypadku imprez, na które przychodzi garstka osób, prezentacja uczestników nie wzbudza aż takiego zdziwienia  – w myśl przysłowia „co kraj, to obyczaj” – ale gdy uczestnicy są liczeni w dziesiątkach, a nawet setkach, zaczynamy się zastanawiać, o jaką prezentację właściwie chodzi? ‘Prezentacja’ to w języku polskim przedstawienie kogoś komuś. W kontekście takiego wydarzenia jak konferencja, prezentacja może polegać nie tylko na podaniu imienia i nazwiska, ale też na streszczeniu w kilku zdaniach jego dorobku naukowego. Analogicznie może wyglądać prezentacja sportowca. My jednak wiemy, że nie o taką prezentację chodzi. Jest to zapożyczenie z języka czeskiego (prezentace) i oznacza po prostu ‘rejestrację’, czyli czynność polegającą na wpisaniu swojego imienia i nazwiska na listę uczestników. Jeśli więc nie chcemy,…

Pogotowie językowe. Prawidłowo czy regularnie?
grudzień072021

Pogotowie językowe. Prawidłowo czy regularnie?

Dziś będzie krótko - o zapożyczeniu językowym, które nagminnie pojawia się w języku polskim na Zaolziu, nie tylko mówionym, ale i pisanym. Chodzi o przysłówek ‘prawidłowo’, na przykład w zdaniu: ‘Członkowie klubu spotykają się prawidłowo co dwa tygodnie w Domu PZKO’. W tym zdaniu ‘prawidłowo’ zostało użyte w znaczeniu ‘regularnie’ i jest zapożyczaniem z języka czeskiego (‘pravidelně’ - pol. regularnie). Zdanie powinno więc brzmieć: Członkowie klubu spotykają się regularnie co dwa tygodnie w Domu PZKO. Mamy tutaj do czynienia z tzw. fałszywym przyjacielem, czyli słowem zdradliwym. ‘Pravidelně’ i ‘prawidłowo’ brzmią bardzo podobnie, ale oznaczają coś zupełnie innego. ‘Prawidłowo’ oznacza ‘tak jak należy’. Można więc postąpić prawidłowo, czyli znalezioną walizkę z pieniędzmi zanieść na komisariat policji. Można wykonać prawidłowo zadanie, wtedy gdy rezultat będzie właściwy, taki jak zamierzony. Urządzenie może działać prawidłowo, czyli bez zastrzeżeń. Pamiętajmy więc, że ‘spotykamy się regularnie co dwa tygodnie’. A czy to prawidłowo? Oczywiście! Warto się spotykać!

Pogotowie językowe. Sprzęgło, hamulec i inne obce wyrazy
listopad212021

Pogotowie językowe. Sprzęgło, hamulec i inne obce wyrazy

Zaolzie jest bezwzględne dla słownictwa związanego z motoryzacją. Choć usilnie będziesz się starał, by „odpowiednie dać rzeczy słowo”, ani się nie obejrzysz, gdy zaczniesz siadać za wolantem i tankować naftę. Rowery będziesz przewozić na nosiczu. Zakupy będziesz wkładać do kufra. Na drodze wyprzedzi cię motorkarz. Przed zmianą biegu, wciśniesz spojkę. Potem nadepniesz brzdy i włączysz blinkier. Gdy w końcu dojedziesz do domu, zaparkujesz w garaży. Moim ulubionym słowem z tego zestawu jest ‘motorkarz’. Za każdym razem, gdy chcę powiedzieć, że na przykład widzę w lusterku motocyklistę, muszę się chwilę zastanowić. W pierwszym momencie nie mogę sobie przypomnieć, jak go po polsku nazwać. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mój zasób słów w języku czeskim w żadnym innym zakresie nie jest tak bogaty jak w motoryzacji. Pamiętajmy jednak, że w języku polskim takie słowa, jak ‘blinkier’, ‘brzdy’, ‘wolant’, ‘spojka’ czy ‘nosicz’, nic nie znaczą. ‘Nafta’ oznacza coś innego – o czym pisałam tutaj. ‘Kufer’, choć figuruje…

Pogotowie językowe. Za mało czy za dużo? A może jeszcze inaczej?
listopad042021

Pogotowie językowe. Za mało czy za dużo? A może jeszcze inaczej?

Jakiś czas temu podziękowałam komuś w rozmowie na czacie za wyświadczoną przysługę. Mój rozmówca odpowiedział mi na to: „Za mało”. W związku z tym, że moja znajomość języka czeskiego jest na poziomie średnio zaawansowanym, trwało dłuższą chwilę nim zorientowałam się, co chciał przez to powiedzieć. Tym, którzy znają oba języki: polski i czeski, nie trzeba wyjaśniać na czym polegało to nieporozumienie komunikacyjne. Jednak czytelnicy posługujący się wyłącznie językiem polskim, w tym miejscu czują się już wystarczająco zaintrygowani. Odpowiedź rozmówcy na moje podziękowanie jest dosłownym tłumaczeniem wyrażenia z języka czeskiego: 'za málo', którego używamy, gdy chcemy grzecznościowo umniejszyć swoje zasługi. To tak, jakbyśmy chcieli powiedzieć, że przysługa, którą komuś wyświadczyliśmy, to 'za mało', aby nam dziękować. Jest to więc odpowiednik polskich wyrażeń 'nie ma za co' lub 'to drobiazg'. Polskojęzyczny rozmówca, gdy usłyszy w odpowiedzi na swoje podziękowanie wyrażenie 'za mało', prawdopodobnie będzie czekał na kontynuację zdania, aby dowiedzieć się, czego jest za mało? Może też sobie pomyśleć, że rozmówca daje…

Dlaczego dopełniacz jest dla nas wyzwaniem? Cz. I
październik112021

Dlaczego dopełniacz jest dla nas wyzwaniem? Cz. I

Dopełniacz to na Zaolziu temat rzeka. Problem z dopełniaczem (kogo? czego?), ale też pośrednio z biernikiem (kogo? co?), ma większość osób wielojęzycznych posługujących się językiem czeskim, polskim i gwarą. Na pocieszenie dodam, że błędy dotyczące tych dwóch przypadków są również nagminne wśród osób posługujących się wyłącznie językiem polskim. Mają one jednak inną naturę. Na Zaolziu źródłem problemów związanych z tymi dwoma przypadkami jest wpływ gramatyki języka czeskiego, ale też gwary – o czym często zapominamy – na język polski. W języku czeskimi i gwarze tymi dwoma przypadkami rządzą odmienne zasady niż w języku polskim. Wielojęzyczni mieszkańcy Zaolzia najczęściej popełniają błędy polegające na użyciu biernika zamiast dopełniacza. Stąd niepoprawne pod względem gramatycznym zdania: 'Nie mam czas', 'Nie widziałam ten film' czy 'Nie zrobiłem zadanie domowe'. Nadrzędna zasada brzmi: Dopełnienie, które w zdaniu twierdzącym ma formę biernika, w zdaniu zaprzeczonym przybiera postać dopełniacza. Czyli: Mam (co?) czas. ALE! Nie mam (czego?) czasu. Zrobiłem zadanie domowe. ALE! Nie zrobiłem zadania domowego.Widziałam ten film.…

Pogotowie językowe. O nabijaniu telefonów i wybitym zębie
październik012021

Pogotowie językowe. O nabijaniu telefonów i wybitym zębie

Nieuleganie kalkom językowym, które uparcie podpowiada nam nasz mózg, to żmudna i wymagająca praca. Niektóre z kalek językowych czepiają się nas jak rzep psiego ogona. W moim przypadku są to czasowniki ‘nabijać’ i ‘wybijać’ oraz przymiotniki ‘nabity’ i ‘wybity’, jak się można domyślić, w znaczeniu ‘naładować’ i ‘wyładować’ oraz ‘naładowany’ i ‘wyładowany’. Osoby poruszające się w środowisku wielojęzycznym, mające do wyboru dwa lub więcej kodów językowych, często wybierają krótsze słowa niezależnie od tego, z którego języka one pochodzą. Wszystkiemu jest winna zasada ekonomii języka. W procesie komunikacyjnym wydatkujemy mniejszą energię, mówiąc ‘chcę nabić telefon’ niż ‘chcę naładować telefon’. ‘Nabić’ ma tylko dwie sylaby, ‘naładować’ dwa razy więcej. Podobnie prościej nam powiedzieć ‘mój telefon jest wybity’ niż ‘mój telefon jest wyładowany’. Słowo ‘wybity’ ma trzy sylaby, a ‘wyładowany’ aż pięć, do tego dochodzi zbitka głosek, które nie są łatwe do wymówienia. O wiele prościej jest więc sięgnąć po słowo, które jest krótsze. I o ile zasada ta nie komplikuje nam życia…

Pogotowie językowe. Dziś jedziemy na nafcie!
sierpień162021

Pogotowie językowe. Dziś jedziemy na nafcie!

Gdy pierwszy raz usłyszałam od mojego przyszłego męża, że będziemy tankować naftę (a było to dawno), nawet się nie zdziwiłam. Pomyślałam: Czechy to kraj postępowy, paliwo jak każde inne, skoro traktory w Polsce jeżdżą na oleju rzepakowym, to dlaczego samochody w Czechach nie mogłyby jeździć na nafcie? Jakież to wspaniałe możliwości w tym kraju nad Wełtawą! Z silników rakietowych wprost do baków czeskich samochodów! Genialne! Euforia nie trwała długo. Po minucie zorientowałam się, że mój otwarty umysł jednak się zagalopował, że nie, nafty tankować nie będziemy, za to będziemy tankować, to co tankuje się na całym świecie, czyli olej napędowy, bo samochód, którym jedziemy, ma silnik Diesla. Skąd ta nafta? Oczywiście, że z języka czeskiego. Z resztą nie ma się co dziwić. Możliwość tankowania po obu stronach granicy pojawiła się stosunkowo niedawno. Przez dziesiątki lat mieszkańcy Czech (w tym Polacy z Zaolzia) tankowali wyłącznie na stacjach benzynowych w Czechach, gdzie jest właśnie ‘nafta’, ale też ‘benzín’. I o ile ‘benzín’…

‚Nabity’ i  ‚wybity’. Ząb, guz czy telefon?
lipiec062021

‚Nabity’ i ‚wybity’. Ząb, guz czy telefon?

Jak dobrze wiemy, na Zaolziu mówimy, że telefony komórkowe, laptopy i inne urządzenia 'wybijają się', gdy wyczerpuje im się bateria. Wtedy podłączamy je do ładowarki i… 'nabijamy'. Czy w języku ogólnopolskim również mówimy, że 'wybił mi się telefon' i muszę 'nabić telefon'? Niestety nie. Chcąc powiedzieć, że nasz telefon się wyłączył z powodu wyładowanej baterii, mówimy, że 'telefon się wyładował' lub 'jest wyładowany'. W języku potocznym mówimy również, że 'telefon nam padł'. Aby zaczął działać, musimy go podłączyć do ładowarki i 'naładować'. Ładujemy również laptop, tablet, czytnik, odkurzacz, akumulator i inne urządzenia, które akumulują energię elektryczną po to, aby działać. Czasowniki 'nabijać' i 'wybijać' funkcjonują w języku polskim i można powiedzieć, że mają się świetnie, jednak nie w kontekście ładowania telefonów. Wielki słownik języka polskiego pod red. Piotra Żmigrodzkiego podaje piętnaście znaczeń dla czasownika ‘wybijać’ i osiem dla czasownika ‘nabijać’. Źródło: https://giphy.com Można więc 'wybić dziurę w ścianie', 'wybić piłkę z pola karnego', 'wybić nóż z ręki', tak samo jak…

Pogotowie językowe. Czy można się przekazać?
czerwiec062021

Pogotowie językowe. Czy można się przekazać?

Odkąd świat ogarnęła pandemia, nasz słownik wzbogacił się o słowa, których normalnie nie używalibyśmy. Przynajmniej nie aż tak często. Jednym z nich jest czasownik ‘okazywać’. Dlaczego warto na niego zwrócić uwagę? Ponieważ zdarza się, że zamiast niego używamy kalki z języka czeskiego. Oto przykład zastosowania kalki językowej: „Uczniowie, którzy przekażą się negatywnym wynikiem testu antygenowego, nie muszą być testowani”. Zdanie powinno brzmieć następująco: „Uczniowie, którzy okażą negatywny wynik testu antygenowego, nie muszą być testowani”. Zastosowany w pierwszym zdaniu czasownik ‘przekazać się’ został utworzony od czasownika ‘prokázat se’. Warto wiedzieć, że w języku polskim czasownik ‘przekazać’ nie występuję z zaimkiem zwrotnym się. W żadnym znaczeniu nie można użyć frazy ‘przekazać się’. Wyjątkiem może być celowy zabieg artystyczny, gdy poeta lub autor tekstu piosenki, chce podkreślić, że podmiot liryczny zamierza ‘przekazać się’ komuś jak przedmiot. Ale poeci, w przeciwieństwie do zwykłych użytkowników języka, mogą robić ze słowem wszystko. A co z czasownikiem ‘przekazać’ bez zaimka zwrotnego się? Oczywiście istnieje, ale ma inne…

Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.