indi
E-mail: indi@zwrot.cz
BYSTRZYCA, WęDRYNIA, KOSZARZYSKA / Środowy spacer organizowany przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Sportowe „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej był właściwie wycieczką. Trasa była zdecydowanie dłuższa, aniżeli zazwyczaj bywają trasy środowych spacerów organizowanych przez PTTS „BŚ”. Dodatkowo prowadziła górskimi szlakami i górskimi nieznakowanymi drogami.
W minioną środę, 13 maja, „Beskidziocy” wybrali się w góry, by zobaczyć psie cmentarzysko na łące Wolarnia.
Wyruszyli z dworca kolejowego w Bystrzycy o 8:40, kiedy to przyjechał pociąg z Czeskiego Cieszyna. Trasą przez Zaolzie pod Koziniec grupę 13 uczestników poprowadziła Anna Zmełty. — Pogoda dopisała, choć było trochę chłodno i wietrznie — relacjonuje.
Psi cmentarz nie znajduje się bezpośrednio przy szlaku turystycznym. Aby do niego dojść, trzeba zejść z niebieskiego szlaku Bystrzyca – pod Małym Kozińcem. Również po zwiedzeniu cmentarza grupa „Beskidzioków” poszła nieznakowaną ścieżką. Schodzili bowiem inną drogą – przez Zorómbek do Koszarzysk.
(indi)
Psie cmentarzysko na łące Wolarnia
Jak dowiadujemy się z opisu tego miejsca zamieszczonego na ustawionej tam tablicy „łąka ta powstała prawdopodobnie pod koniec XVI wieku, kiedy teren Beskidów zaczęli zasiedlać Wołosi. Założenie psiego cmentarza zainicjował miejscowy leśnik Láďa Krop. Psi cmentarz został uroczyście otwarty 10 listopada 1977 roku. Pierwotną ideą było oddanie hołdu psom górskim – posokowcom. Na jednym z dwóch znajdujących się tutaj głazów narzutowych widnieje napis: „ZA PRACĘ I WIERNOŚĆ”. To zdanie wyraża wszystko.
Wiele pomniczków na psim cmentarzu ma charakter jedynie symboliczny, ale jest tu też wiele takich, przy których rzeczywiście pochowane są psy. Jednym z warunków pochowania psa na psim cmentarzu jest to, że właściciel musi przynieść psa na cmentarz.














