Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Ponad czterdziestu uczniów z polskich szkół podstawowych w Lutyni Dolnej, Karwiny, Trzyńca, Gnojnika i Wędryni spędziło miłe wtorkowe (2 czerwca) przedpołudnie na polu golfowym w Ropicy. Była to nagroda za udział w interesującym konkursie matematycznym Pikommat, organizowanym przez Centrum Pedagogiczne dla Polskiego Szkolnictwa w Republice Czeskiej.
Reaktywacja starego konkursu na nowych zasadach
– Pikommat to konkurs, który już wcześniej organizowaliśmy, ale ta poprzednia formuła się wyczerpała. Trudno było bowiem zweryfikować, czy uczniowie sami rozwiązywali zadania. Dlatego pomyślałyśmy, że trzeba coś zmienić – mówi „Zwrotowi” Michaela Raszka z Centrum Pedagogicznego, koordynatorka konkursu.
– Chodziło przede wszystkim o to, by zaktywizować młodzież. Każda ze szkół mogła zgłosić maksymalnie trzy pięcioosobowe drużyny, złożone z uczniów różnych klas. Miałyśmy cztery etapy, na każdym z nich uczestników czekało inne zadanie – wyjaśnia Raszka.
Stu uczestników na starcie, cztery kreatywne zadania
Do konkursu zgłosiło się ponad stu uczniów polskich szkół na Zaolziu. Zadania były oczywiście związane z matematyką, ale wymagały sporej kreatywności i inwencji twórczej. Prace nie były oceniane punktowo, a opisowo.
W pierwszym etapie młodzież miała opracować komiks z przygodą, która kończyłaby się zadaniem matematycznym. W drugim – przygotować ozdobę świąteczną z użyciem różnych kształtów geometrycznych. W trzecim – nagrać filmik, który poruszałby tematykę kątów (czy to kąta strzału, odbicia piłki od podłogi w koszykówce itp.). Ostatni etap z kolei polegał na stworzeniu modelu jajka największego ptaka w dziejach Ziemi i wyliczeniu, ile można by było ubić piany z jego białka, jak można by było wykorzystać skorupki, ile by ważyło itp.
– Niektóre prace były dla mnie na tyle inspirujące, że będę je wykorzystywać w pracy w szkole – przyznała Raszka.
Dzieci wykazały sporą kreatywność
Co ciekawe, uczestnicy konkursu Pikommat mogli podglądać swoje prace. Wszystkie projekty były bowiem publikowane na platformie Padlet i są dostępne w sieci pod tym linkiem. Chodziło o to, by wzajemnie się inspirować i porównywać swoje prace z rówieśnikami.
– Byłam mocno zaskoczona pomysłowością moich uczniów. W pierwszym etapie w ogóle nie chcieli mojej pomocy, wszystko sami załatwili i stworzyli komiks. W kolejnych etapach też świetnie sobie radzili – mówi „Zwrotowi” Beata Siwek, nauczycielka z Polskiej Szkoły Podstawowej w Karwinie. – Często spotykali się nawet po lekcjach, pracowali w domu, bardzo fajnie współpracowali. No i dzisiaj mają fajną nagrodę – dodaje z uśmiechem.








