KARWINA / 134 szklane okna i drzwi, 60 żyrandoli, a także podłogi, elementy dekoracyjne wnętrz, wiele płaskich i pionowych przestrzeni – we frysztackim zamku nie brakuje rzeczy, które wymagają czyszczenia i polerowania. We wtorek (3 marca) zarządzono wielkie sprzątanie budynku przed nadchodzącym sezonem turystycznym.

    Ostrożność przede wszystkim

    – Trzeba być bardzo ostrożnym – w większości mamy tu eksponaty historyczne, a to, co nim nie jest, często jest dziełem sztuki. Mamy na przykład dwa ogromne żyrandole w sali wystawowej – każdy z nich waży 300 kilogramów, mają razem 100 żarówek. Powstały w latach 90. ubiegłego wieku, ale są z czeskiego kryształu – wyjaśniał przedstawicielom mediów Petr Zajíček, kasztelan frysztackiego zamku.

    Do prac sprzątających została wynajęta specjalistyczna firma, zaangażowanych jest łącznie 12 osób. – Część prac zaczyna się już w styczniu, kolejne pomieszczenia sprząta się od sufitu po podłogę. Natomiast początkiem marca mamy ten najważniejszy tydzień – wielką akcję mycia okien, prania firan i innych prac – mówił kasztelan.

    Gmach na szczęście ma centralne ogrzewanie. – Zostało zamontowane jeszcze w czasach socjalistycznych, gdy mieścił się tu urząd. Dzięki temu budynek jest suchy – nie ma problemów z wilgocią czy pleśnią, jak w przypadku niektórych innych zamków i pałaców – dodawał Zajíček.

    Start sezonu 4 kwietnia, zamek otwarty na Polaków

    Z mediami rozmawiała także Ingrid Szczypková z Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Karwina. Jak przyznała, oficjalne otwarcie sezonu zaplanowano na 4 kwietnia – przyjedzie wtedy teatr Historie v pohybu Exulis, który zaprezentuje sztukę szpiegowską „Operacja Ikarius”.

    Jak przyznała w rozmowie ze „Zwrotem”, w ubiegłym roku frysztacki zamek odwiedziło około 18 tysięcy gości. – Bywały lata, że liczba ta była wyższa – widać jednak jeszcze pewne skutki pandemii. Możliwości jednak mamy ograniczone, liczebność jednej grupy zwiedzającej nie może przekraczać dwudziestu osób. Nie można jej sztucznie powiększać – mówiła Szczypková.

    Zamek chętnie gości także polskich turystów. – Przyjeżdżają tutaj zarówno grupy, jak i turyści indywidualni z Polski. Mamy audioprzewodniki po polsku, chociaż co ciekawe część gości mówi, że czeski im nie przeszkadza. Nasi przewodnicy też mówią po polsku – opowiadała urzędniczka.

    Przed oficjalnym otwarciem – polsko-czeska wystawa

    Zanim przyjdzie rozpoczęcie sezonu, przed i we wnętrzu zamku będzie można obejrzeć wystawę „Miasta Śląska wczoraj i dziś”.

    – Na zewnątrz mamy plansze, a wewnątrz będzie kilkadziesiąt paneli. Znajdują się na nich weduty autorstwa Friedricha Bernharda Wernera, rytownika z przełomu XVII i XVIII wieku. Stworzył on cykl barokowych widoków śląskich miast, po obu stronach dzisiejszej granicy. Przygotowano wystawę – można zobaczyć widok miasta z XVIII wieku oraz współczesne fotografie zabytków – wyjaśnia „Zwrotowi” kasztelan Petr Zajíček.

    Warto dodać, że wystawę tę będzie można oglądać od 5 marca do 26 kwietnia. To projekt muzeów z Ostrawy i Raciborza, w który zaangażowane były następujące miasta:

    • Po stronie polskiej: Cieszyn, Głogówek, Głubczyce, Głuchołazy, Kędzierzyn-Koźle, Krapkowice, Nysa, Opole, Paczków, Prudnik, Racibórz
    • Po stronie czeskiej: Andělská Hora, Bruntal, Jawornik, Karwina, Karniów, Opawa, Osobłoga, Złote Góry.

    Frysztacki zamek też niejednokrotnie współpracował z polską stroną. – Mieliśmy między innymi wspólny projekt z Kończycami Małymi dotyczący postaci hrabiny Gabrieli von Thun und Hohenstein. Dotyczył turystyki rowerowej – odbywały się różne imprezy w poszczególnych lokalizacjach – podkreśla Szczypková.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego